Kamil Kula przyzwyczaił swoich fanów do tego, że jeśli zabiera głos na Instagramie, to często robi z przymrużeniem oka. Tym razem postanowił zadrwić z teorii spiskowych, które krążą wokół pandemii. "Wreszcie! Dożywotnie wsparcie dla pakietu Microsoft Office, 5G, wysyłanie smsów, płatność kartą... tfu dłonią" - napisał tuż po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki przeciw Covid-19.
W podobnym czasie punkt szczepień odwiedziła jego żona, Marta Żmuda Trzebiatowska. "Pierwsza dawka przyjęta. Długo czekałam na ten moment" - poinformowała swoich obserwatorów. "Jeśli macie ochotę zostawić negatywny komentarz, to chcę Wam tylko powiedzieć, że nie wpłynie to na moją opinię na temat tego i innych szczepień. W tej kwestii słucham ludzi kompetentnych, czyli lekarzy, którym ufam i którzy jako jedyni mają odpowiednią wiedzę, by udzielać mi rad w tym temacie" - dopisała w post scriptum.
W komentarzach pod jej postem nawiązała się ciekawa wymiana zdań między Martą a jej mężem. "Najgorzej, że przez tego chipa skalibrowało się małżeńskie namierzenie gps..." - zagaił Kula. "Masz przechlapane" - zareagowała Żmuda Trzebiatowska. I wtedy małżonek wbił jej szpilę... "Ale wiesz, to działa w dwie strony. Już się tak łatwo nie ukryjesz z Mateuszem Janickim i Mikołajem Roznerskim" - stwierdził Kula. "Ups" - skwitowała to lakonicznie aktorka.
Wspomniani Roznerski i Janicki to koledzy Żmudy Trzebiatowskiej z planu "Na dobre i na złe". W tym serialu kreowana przez nią doktor Sikorka jest ukochaną Michała Wilczewskiego, którego gra Janicki. Natomiast Roznerski ma wcielić się w nową postać, charyzmatycznego policjanta Piotra Korbana, który oczaruje lekarkę.









