Marta Lipińska zachwyca już od 60 lat. Wzdychali do niej koledzy z branży

Justyna Miś

Oprac.: Justyna Miś

Marta Lipińska w latach 60.
Marta Lipińska w latach 60.Henryk RosiakAgencja FORUM

Marta Lipińska zadebiutowała 60 lat temu

Zobacz również:

    Marta Lipińska: Wzdychali do niej koledzy z branży

    Marta Lipińska, 1968 r.
    Marta Lipińska, 1968 r.Jan MorekAgencja FORUM

    Marta Lipińska: Pierwsze role

    Marta Lipińska, 1962 r.
    Marta Lipińska, 1962 r.Romuald BroniarekAgencja FORUM
    Ogromną popularnością cieszy się kreowana przez aktorkę od 2006 roku rola Michałowej w serialu "Ranczo". "Cieszę się, że Michałowa jest tak lubiana. - Zawsze niecierpliwie czekamy, aż Michałowa pojawi się na ekranie - takie słowa od wielbicieli są miodem na moje serce. Nie mówiąc już o znajomych, którzy mi donoszą, jak odebrali ostatni odcinek. Uważam, że cały serial jest świetnie grany. Dzięki temu wszystko jest zrobione z poczuciem humoru i nie jest przesadzone. Już się cieszę na myśl, że będzie realizowana jego 10. seria" - wyznała aktorka w rozmowie dla "Tele Tygodnia". Niedawno Lipińska rozpoczęła zdjęcia do nowego serialu - "Dziewczyny z Ukrainy".
    Ogromną popularnością cieszy się kreowana przez aktorkę od 2006 roku rola Michałowej w serialu "Ranczo". "Cieszę się, że Michałowa jest tak lubiana. - Zawsze niecierpliwie czekamy, aż Michałowa pojawi się na ekranie - takie słowa od wielbicieli są miodem na moje serce. Nie mówiąc już o znajomych, którzy mi donoszą, jak odebrali ostatni odcinek. Uważam, że cały serial jest świetnie grany. Dzięki temu wszystko jest zrobione z poczuciem humoru i nie jest przesadzone. Już się cieszę na myśl, że będzie realizowana jego 10. seria" - wyznała aktorka w rozmowie dla "Tele Tygodnia". Niedawno Lipińska rozpoczęła zdjęcia do nowego serialu - "Dziewczyny z Ukrainy".
    Gwiazda wystąpiła również w dwóch popularnych ekranizacjach prozy Katarzyny Grocholi: "Nigdy w życiu!" (2004) Ryszarda Zatorskiego i "Ja wam pokażę!" (2006) Denisa Delica, za każdym razem wcielając się w matkę głównej bohaterki, Judyty.
    Gwiazda wystąpiła również w dwóch popularnych ekranizacjach prozy Katarzyny Grocholi: "Nigdy w życiu!" (2004) Ryszarda Zatorskiego i "Ja wam pokażę!" (2006) Denisa Delica, za każdym razem wcielając się w matkę głównej bohaterki, Judyty.materiały prasowe
    W latach 90. rzadko oglądaliśmy ją na ekranie, czasem zgodziła się na gościnny udział w serialu. O graniu w nich aktorka mówiła, że to "praca dla aktora jak każda inna". "A jeszcze kiedy można wykonać ją na dobrym poziomie, bo reżyser i scenarzysta są otwarci na aktora - to sama przyjemność (...) Przykre w przypadku seriali jest jedynie to, że często zawodowcy spotykają się na planie z amatorami. Przykre, przede wszystkim dla widza, bo czasami widać kolosalną różnicę w poziomie grania..." - oceniła Lipińska w wywiadzie dla "Kultury". Do kina powórciła za sprawą występu w "Supeprodukcji" (2002) Juliusza Machulskiego.
    W latach 90. rzadko oglądaliśmy ją na ekranie, czasem zgodziła się na gościnny udział w serialu. O graniu w nich aktorka mówiła, że to "praca dla aktora jak każda inna". "A jeszcze kiedy można wykonać ją na dobrym poziomie, bo reżyser i scenarzysta są otwarci na aktora - to sama przyjemność (...) Przykre w przypadku seriali jest jedynie to, że często zawodowcy spotykają się na planie z amatorami. Przykre, przede wszystkim dla widza, bo czasami widać kolosalną różnicę w poziomie grania..." - oceniła Lipińska w wywiadzie dla "Kultury". Do kina powórciła za sprawą występu w "Supeprodukcji" (2002) Juliusza Machulskiego.
    Lipińska i ekranizacje polskiej literatury? W 1977 r. aktorka wcieliła się w postać Heleny Stawskiej w serialu na podstawie powieści Bolesława Prusa "Lalka". Pojawiła się także w drobnej roli w "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, filmie nakręconym na podstawie powieści Czesława Miłosza. Z kolei po "Nad Niemnem" (1986) Zbigniewa Kuźmińskiego, nakręconym na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej, drugoplanowa kreacja Lipińskiej - rola hipochondryczki Emilii Korczyńskiej - na długo pozostała w pamięci widzów. Pod koniec lat 80. aktorka wystąpiła również w filmie telewizyjnym "Powrót do Polski" (1988).
    Lipińska i ekranizacje polskiej literatury? W 1977 r. aktorka wcieliła się w postać Heleny Stawskiej w serialu na podstawie powieści Bolesława Prusa "Lalka". Pojawiła się także w drobnej roli w "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, filmie nakręconym na podstawie powieści Czesława Miłosza. Z kolei po "Nad Niemnem" (1986) Zbigniewa Kuźmińskiego, nakręconym na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej, drugoplanowa kreacja Lipińskiej - rola hipochondryczki Emilii Korczyńskiej - na długo pozostała w pamięci widzów. Pod koniec lat 80. aktorka wystąpiła również w filmie telewizyjnym "Powrót do Polski" (1988).
    Przez wiele lat Marta Lipińska występowała jako Eliza w minisłuchowisku "Kocham pana panie Sułku", emitowanym od 1973 do 2002 r. w programie III Polskiego Radia. Jej partnerem był Krzysztof Kowalewski.
    Przez wiele lat Marta Lipińska występowała jako Eliza w minisłuchowisku "Kocham pana panie Sułku", emitowanym od 1973 do 2002 r. w programie III Polskiego Radia. Jej partnerem był Krzysztof Kowalewski.AKPA
    Po czteroletniej przerwie aktorka powróciła na duży ekran za sprawą roli w "Romantycznych" (1970) Stanisława Różewicza. To kameralny dramat psychologiczny: historia dwóch braci, oczekujących zimą 1848 roku na możliwość przedostania się do oddziałów generała Bema na Węgry i przeżywających w szlacheckim dworku uczuciowe konflikty, które prowadzą do zasadniczej konfrontacji postaw i charakterów.
    Po czteroletniej przerwie aktorka powróciła na duży ekran za sprawą roli w "Romantycznych" (1970) Stanisława Różewicza. To kameralny dramat psychologiczny: historia dwóch braci, oczekujących zimą 1848 roku na możliwość przedostania się do oddziałów generała Bema na Węgry i przeżywających w szlacheckim dworku uczuciowe konflikty, które prowadzą do zasadniczej konfrontacji postaw i charakterów.
    W 1966 roku aktorka miała okazję ponownie współpracować z Pawłem Komorowskim, z którym poznała się przy okazji realizacji "Czerwonych beretów". Twórca wyreżyserował wówczas komedię sportową "Ściana czarownic", opowiadajacą o niepokornym reprezentancie Polski w narciarstwie zjazdowym, który po skróceniu nałożonej na niego kary dyskwalifikacji, rozpoczyna przygotowania do zawodów Pucharu Świata w Zakopanem.
    W 1966 roku aktorka miała okazję ponownie współpracować z Pawłem Komorowskim, z którym poznała się przy okazji realizacji "Czerwonych beretów". Twórca wyreżyserował wówczas komedię sportową "Ściana czarownic", opowiadajacą o niepokornym reprezentancie Polski w narciarstwie zjazdowym, który po skróceniu nałożonej na niego kary dyskwalifikacji, rozpoczyna przygotowania do zawodów Pucharu Świata w Zakopanem.
    Najwybitniejszą rolą kinową Lipińskiej z lat 60. jest jednak kreacja intrygującej Heleny w "Salcie" (1965)  Tadeusza Konwickiego u bogu Zbigniewa Cybulskiego. Głównym bohaterem produkcji jest tajemniczy mężczyzna, który przedstawia mieszkańcom miasteczka różne wersje swojego życiorysu.
    Najwybitniejszą rolą kinową Lipińskiej z lat 60. jest jednak kreacja intrygującej Heleny w "Salcie" (1965) Tadeusza Konwickiego u bogu Zbigniewa Cybulskiego. Głównym bohaterem produkcji jest tajemniczy mężczyzna, który przedstawia mieszkańcom miasteczka różne wersje swojego życiorysu.
    Lipińska miała w latach 60. szczęście (?) do ról dziewczyn głównych bohaterów. Także w "Katastrofie" (1965) Sylwestra Chęcińskiego zagrała tego typu postać. Wcieliła się w ukochaną projektanta, którego dręczą wyrzuty sumienia po zawaleniu się wiaduktu.
    Lipińska miała w latach 60. szczęście (?) do ról dziewczyn głównych bohaterów. Także w "Katastrofie" (1965) Sylwestra Chęcińskiego zagrała tego typu postać. Wcieliła się w ukochaną projektanta, którego dręczą wyrzuty sumienia po zawaleniu się wiaduktu.materiały prasowe
    W melodramacie "Wiano" (1963) Jana Łomnickiego towarzyszył jej na ekranie Tadeusz Łomnicki, a także między innymi Zofia Kucówna i Roman Wilhelmi.
    W melodramacie "Wiano" (1963) Jana Łomnickiego towarzyszył jej na ekranie Tadeusz Łomnicki, a także między innymi Zofia Kucówna i Roman Wilhelmi.EAST NEWS/POLFILM
    Następnie artystka zagrała w produkcji Jerzego Stefana Stawińskiego "Rozwodów nie będzie" (1963). Film złożony jest z trzech nowel, połączonych wspólnym miejscem akcji - Urzędem Stanu Cywilnego na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich w Warszawie. Bohaterami pierwszej opowieści są grani przez Lipińską i Władysława Kowalskiego Alina oraz Tomek. Właśnie szykują się do ślubu. On przyjeżdża do Urzędu Stanu Cywilnego prosto z pracy. Niestety, ona spóźnia się na ceremonię.
    Następnie artystka zagrała w produkcji Jerzego Stefana Stawińskiego "Rozwodów nie będzie" (1963). Film złożony jest z trzech nowel, połączonych wspólnym miejscem akcji - Urzędem Stanu Cywilnego na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich w Warszawie. Bohaterami pierwszej opowieści są grani przez Lipińską i Władysława Kowalskiego Alina oraz Tomek. Właśnie szykują się do ślubu. On przyjeżdża do Urzędu Stanu Cywilnego prosto z pracy. Niestety, ona spóźnia się na ceremonię.
    W dramacie sensacyjnym "Czerwone berety" (1962) aktorka wcieliła się w dziewczynę głównego bohatera, granego przez Mariana Kociniaka żołnierza, który decyduje się podjąć służbę w komandosach. Pijany, napastuje jednak młodą dziewczynę w pociągu, a następnie wyrzuca z niego konduktora.
    W dramacie sensacyjnym "Czerwone berety" (1962) aktorka wcieliła się w dziewczynę głównego bohatera, granego przez Mariana Kociniaka żołnierza, który decyduje się podjąć służbę w komandosach. Pijany, napastuje jednak młodą dziewczynę w pociągu, a następnie wyrzuca z niego konduktora.
    Na kinowym ekranie aktorka zadebiutowała jednak kreacją pacjentki, którą lekarz-hochsztapler naciąga serwowanymi usługami z pogranicza medycyny i spirytyzmu, w produkcji Stanisława Różewicza "Głos z tamtego świata" (1962). Cztery lata później wystąpiła w jeszcze jednym filmie reżysera - "Piekło i niebo".
    Na kinowym ekranie aktorka zadebiutowała jednak kreacją pacjentki, którą lekarz-hochsztapler naciąga serwowanymi usługami z pogranicza medycyny i spirytyzmu, w produkcji Stanisława Różewicza "Głos z tamtego świata" (1962). Cztery lata później wystąpiła w jeszcze jednym filmie reżysera - "Piekło i niebo".
    Marta Lipińska urodziła się 14 maja 1940 r. w Borysławiu k. Lwowa. W 1962 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Aktorską w Warszawie. Od debiutu w 1963 r., do dnia dzisiejszego jest aktorką stołecznego Teatru Współczesnego. "Na moją wierność temu miejscu wpływają przede wszystkim dwa czynniki: profil artystyczny i zespół. Trafiałam tu za dyrekcji Erwina Axera, który ukształtował mnie jako aktorkę. Ważne w tym zawodzie jest, jak się zaczyna, kogo podpatruje. Tu zobaczyłam, jak odbywa się pierwsza próba, jaki jest dobór tekstów, o czym się mówi, na co zwraca uwagę. To wchodzi w krew i zostaje na całe życie artystyczne" - wspominała aktorka w wywiadzie dla magazynu "Kultura". Pierwszym filmem aktorki - wówczas wciąż studentki - była etiuda "Aż spadnie deszcz" (1960) Wojciecha Solarza.
    Marta Lipińska urodziła się 14 maja 1940 r. w Borysławiu k. Lwowa. W 1962 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Aktorską w Warszawie. Od debiutu w 1963 r., do dnia dzisiejszego jest aktorką stołecznego Teatru Współczesnego. "Na moją wierność temu miejscu wpływają przede wszystkim dwa czynniki: profil artystyczny i zespół. Trafiałam tu za dyrekcji Erwina Axera, który ukształtował mnie jako aktorkę. Ważne w tym zawodzie jest, jak się zaczyna, kogo podpatruje. Tu zobaczyłam, jak odbywa się pierwsza próba, jaki jest dobór tekstów, o czym się mówi, na co zwraca uwagę. To wchodzi w krew i zostaje na całe życie artystyczne" - wspominała aktorka w wywiadzie dla magazynu "Kultura". Pierwszym filmem aktorki - wówczas wciąż studentki - była etiuda "Aż spadnie deszcz" (1960) Wojciecha Solarza.

    Marta Lipińska u boku Zbigniewa Cybulskiego

    Zobacz również:

      Marta Lipińska i ekranizacje polskiej literatury

      Marta Lipińska
      Marta LipińskaBujnowiczAKPA
      W 1977 r. wcieliła się w postać Heleny Stawskiej w serialu na podstawie powieści Bolesława Prusa "Lalka". Pojawiła się także w drobnej roli w "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, filmie nakręconym na podstawie powieści Czesława Miłosza.

Po "Nad Niemnem" (1986) Zbigniewa Kuźmińskiego, nakręconym na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej, drugoplanowa kreacja Lipińskiej - rola hipochondryczki Emilii Korczyńskiej - na długo pozostała w pamięci widzów.
      W 1977 r. wcieliła się w postać Heleny Stawskiej w serialu na podstawie powieści Bolesława Prusa "Lalka". Pojawiła się także w drobnej roli w "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, filmie nakręconym na podstawie powieści Czesława Miłosza. Po "Nad Niemnem" (1986) Zbigniewa Kuźmińskiego, nakręconym na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej, drugoplanowa kreacja Lipińskiej - rola hipochondryczki Emilii Korczyńskiej - na długo pozostała w pamięci widzów.Roman SumikAgencja FORUM
      Jeszcze jako studentka Lipińska wystąpiła w filmie "Głos z tamtego świata" (1962) Stanisława Różewicza. Później zagrała jeszcze m.in. w komedii "Rozwodów nie będzie" (1963) Jerzego Stefana Stawińskiego, melodramacie Jana Łomnickiego "Wiano" (1964), psychologicznym "Salcie" (1965) Tadeusza Konwickiego (na zdjęciu), komedii "Piekło i niebo" (1966) oraz w dramacie kostiumowym "Romantyczni" (1970) - oba filmy wyreżyserował Stanisław Różewicz.
      Jeszcze jako studentka Lipińska wystąpiła w filmie "Głos z tamtego świata" (1962) Stanisława Różewicza. Później zagrała jeszcze m.in. w komedii "Rozwodów nie będzie" (1963) Jerzego Stefana Stawińskiego, melodramacie Jana Łomnickiego "Wiano" (1964), psychologicznym "Salcie" (1965) Tadeusza Konwickiego (na zdjęciu), komedii "Piekło i niebo" (1966) oraz w dramacie kostiumowym "Romantyczni" (1970) - oba filmy wyreżyserował Stanisław Różewicz.archiwum Filmu Agencja FORUM
      Marta Lipińska ma w dorobku również role w popularnych serialach - m.in. w "Miodowych latach" (1998-2003 i "Ranczu" (2007-09). Przez wiele lat występowała też jako Eliza w minisłuchowisku "Kocham pana panie Sułku", emitowanym od 1973 do 2002 r. w programie III Polskiego Radia.

O graniu w serialach aktorka mówiła, że to "praca dla aktora jak każda inna". "A jeszcze kiedy można wykonać ją na dobrym poziomie, bo reżyser i scenarzysta są otwarci na aktora - to sama przyjemność (...) Przykre w przypadku seriali jest jedynie to, że często zawodowcy spotykają się na planie z amatorami. Przykre, przede wszystkim dla widza, bo czasami widać kolosalną różnicę w poziomie grania" - oceniła Lipińska w wywiadzie dla "Kultury".
      Marta Lipińska ma w dorobku również role w popularnych serialach - m.in. w "Miodowych latach" (1998-2003 i "Ranczu" (2007-09). Przez wiele lat występowała też jako Eliza w minisłuchowisku "Kocham pana panie Sułku", emitowanym od 1973 do 2002 r. w programie III Polskiego Radia. O graniu w serialach aktorka mówiła, że to "praca dla aktora jak każda inna". "A jeszcze kiedy można wykonać ją na dobrym poziomie, bo reżyser i scenarzysta są otwarci na aktora - to sama przyjemność (...) Przykre w przypadku seriali jest jedynie to, że często zawodowcy spotykają się na planie z amatorami. Przykre, przede wszystkim dla widza, bo czasami widać kolosalną różnicę w poziomie grania" - oceniła Lipińska w wywiadzie dla "Kultury".Mieczysław WłodarskiReporter
      Marta Lipińska ma na koncie wiele wyróżnień. W 1967 roku otrzymała Złoty Ekran za tytułową rolę w "Tani" Aleksieja Arbuzowa oraz kreację Wiery w "Miesiącu na wsi" Iwana Turgieniewa.

W latach 1969-70 była laureatką Srebrnej Maski - nagrody w plebiscycie czytelników „Expressu Wieczornego", z kolei w 2005 roku uhonorowano ją  Wielkiem Splendorem – wyróżnieniem za wybitne role w Teatrze Polskiego Radia.

Została również odznaczona państwowymi wyróżnieniami: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (za wybitne zasługi dla kultury polskiej)  oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
      Marta Lipińska ma na koncie wiele wyróżnień. W 1967 roku otrzymała Złoty Ekran za tytułową rolę w "Tani" Aleksieja Arbuzowa oraz kreację Wiery w "Miesiącu na wsi" Iwana Turgieniewa. W latach 1969-70 była laureatką Srebrnej Maski - nagrody w plebiscycie czytelników „Expressu Wieczornego", z kolei w 2005 roku uhonorowano ją Wielkiem Splendorem – wyróżnieniem za wybitne role w Teatrze Polskiego Radia. Została również odznaczona państwowymi wyróżnieniami: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (za wybitne zasługi dla kultury polskiej) oraz Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.Agencja FORUM
      Na trzecim roku studiów Lipińska wyszła za mąż za starszego o siedem lat operatora filmowego, Krzysztofa Winiewicza. "Zdecydowałam się wyjść za mąż, żeby wreszcie móc nie wrócić do domu na noc" - wspominała w żartach. Na temat tego związku wiele więcej nie mówi, ale raczej nie był to książkowy romans.

Swojego obecnego męża, aktora i reżysera Macieja Englerta, poznała przy pracy nad "Dwoma teatrami" Szaniawskiego: ona grała Lizelottę, a on - zakochanego w niej Chłopca z Deszczu. Są małżeństwem od ponad 50 lat.

Para ma dwójkę dzieci: Michał Englert jest znanym operatorem filmowym, stałym współpracownikiem i współtwórcą filmów Małgorzaty Szumowskiej. Córka Anna jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych i kostiumografką.
      Na trzecim roku studiów Lipińska wyszła za mąż za starszego o siedem lat operatora filmowego, Krzysztofa Winiewicza. "Zdecydowałam się wyjść za mąż, żeby wreszcie móc nie wrócić do domu na noc" - wspominała w żartach. Na temat tego związku wiele więcej nie mówi, ale raczej nie był to książkowy romans. Swojego obecnego męża, aktora i reżysera Macieja Englerta, poznała przy pracy nad "Dwoma teatrami" Szaniawskiego: ona grała Lizelottę, a on - zakochanego w niej Chłopca z Deszczu. Są małżeństwem od ponad 50 lat. Para ma dwójkę dzieci: Michał Englert jest znanym operatorem filmowym, stałym współpracownikiem i współtwórcą filmów Małgorzaty Szumowskiej. Córka Anna jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych i kostiumografką.Jerzy MichalskiAgencja FORUM
      Od początku kariery związana jest z Teatrem Współczesnym w Warszawie, na deskach którego debiutowała rolą Iriny w "Trzech siostrach" Czechowa, wyreżyserowanych przez Erwina Axera.

"Jestem wierna i monogamiczna: gram w Teatrze Współczesnym w Warszawie od początku. Dwa razy tylko zagrałam gościnnie. A tak tkwię w jednym teatrze i bardzo mi z tym dobrze" - aktorka przyznała w jednym z wywiadów.
      Od początku kariery związana jest z Teatrem Współczesnym w Warszawie, na deskach którego debiutowała rolą Iriny w "Trzech siostrach" Czechowa, wyreżyserowanych przez Erwina Axera. "Jestem wierna i monogamiczna: gram w Teatrze Współczesnym w Warszawie od początku. Dwa razy tylko zagrałam gościnnie. A tak tkwię w jednym teatrze i bardzo mi z tym dobrze" - aktorka przyznała w jednym z wywiadów.Aleksander JałosińskiAgencja FORUM
      "Lubię role, w których muszę pokonać siebie. Baby-potwory trudniej jest uwiarygodnić" - wyjaśnia Marta Lipińska, którą telewizyjna widownia kojarzy z serialowych kreacji: Michałowej z "Rancza" i Nowakowej z "Dziewczyn ze Lwowa".

Na początku kariery była jednak zawodową amantką. Śliczna, pełna energii, smukła brunetka, za pierwszym podejściem dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. "Wówczas niewiele przypominałam siebie obecną. Byłam szczupła" - przyznaje Lipińska.
      "Lubię role, w których muszę pokonać siebie. Baby-potwory trudniej jest uwiarygodnić" - wyjaśnia Marta Lipińska, którą telewizyjna widownia kojarzy z serialowych kreacji: Michałowej z "Rancza" i Nowakowej z "Dziewczyn ze Lwowa". Na początku kariery była jednak zawodową amantką. Śliczna, pełna energii, smukła brunetka, za pierwszym podejściem dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. "Wówczas niewiele przypominałam siebie obecną. Byłam szczupła" - przyznaje Lipińska.Jerzy MichalskiAgencja FORUM

      Marta Lipińska: Michałowa z "Rancza"

      Marta Lipińska i Cezary Żak na planie "Rancza"
      Marta Lipińska i Cezary Żak na planie "Rancza"GałązkaAKPA

      Marta Lipińska: Co robi dziś?

      Marta Lipińska
      Marta LipińskaNiemiecAKPA
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?