Reklama

Marta Lipińska: Osiemdziesięciolatka

Niedługo świętować będzie 55-lecie pracy artystycznej, a 14 maja obchodzi 80. urodziny. Z tej okazji przypominamy najsłynniejsze role Marty Lipińskiej - jednej z najwybitniejszych i najbardziej lubianych polskich aktorek.

Marta Lipińska w młodości była przepiękna

Marta Lipińska urodziła się 14 maja 1940 r. w Borysławiu k. Lwowa. W 1962 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Aktorską w Warszawie. Od debiutu w 1963 r., do dnia dzisiejszego jest aktorką stołecznego Teatru Współczesnego. "Na moją wierność temu miejscu wpływają przede wszystkim dwa czynniki: profil artystyczny i zespół. Trafiałam tu za dyrekcji Erwina Axera, który ukształtował mnie jako aktorkę. Ważne w tym zawodzie jest, jak się zaczyna, kogo podpatruje. Tu zobaczyłam, jak odbywa się pierwsza próba, jaki jest dobór tekstów, o czym się mówi, na co zwraca uwagę. To wchodzi w krew i zostaje na całe życie artystyczne" - wspominała aktorka w wywiadzie dla magazynu "Kultura". Pierwszym filmem aktorki - wówczas wciąż studentki - była etiuda "Aż spadnie deszcz" (1960) Wojciecha Solarza.

Reklama

Na kinowym ekranie aktorka zadebiutowała jednak kreacją pacjentki, którą lekarz-hochsztapler naciąga serwowanymi usługami z pogranicza medycyny i spirytyzmu, w produkcji Stanisława Różewicza "Głos z tamtego świata" (1962). Cztery lata później wystąpiła w jeszcze jednym filmie reżysera - "Piekło i niebo".

W dramacie sensacyjnym "Czerwone berety" (1962) aktorka wcieliła się w dziewczynę głównego bohatera, granego przez Mariana Kociniaka żołnierza, który decyduje się podjąć służbę w komandosach. Pijany, napastuje jednak młodą dziewczynę w pociągu, a następnie wyrzuca z niego konduktora.

Następnie artystka zagrała w produkcji Jerzego Stefana Stawińskiego "Rozwodów nie będzie" (1963). Film złożony jest z trzech nowel, połączonych wspólnym miejscem akcji - Urzędem Stanu Cywilnego na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich w Warszawie. Bohaterami pierwszej opowieści są grani przez Lipińską i Władysława Kowalskiego Alina oraz Tomek. Właśnie szykują się do ślubu. On przyjeżdża do Urzędu Stanu Cywilnego prosto z pracy. Niestety, ona spóźnia się na ceremonię.

Lipińska miała w latach 60. szczęście (?) do ról dziewczyn głównych bohaterów. Także w "Katastrofie" (1965) Sylwestra Chęcińskiego zagrała tego typu postać. Wcieliła się w ukochaną projektanta, którego dręczą wyrzuty sumienia po zawaleniu się wiaduktu.

Najwybitniejszą rolą kinową Lipińskiej z lat 60. jest jednak kreacja intrygującej Heleny w "Salcie" (1965)  Tadeusza Konwickiego u bogu Zbigniewa Cybulskiego. Głównym bohaterem produkcji jest tajemniczy mężczyzna, który przedstawia mieszkańcom miasteczka różne wersje swojego życiorysu.

W 1966 roku aktorka miała okazję ponownie współpracować z Pawłem Komorowskim, z którym poznała się przy okazji realizacji "Czerwonych beretów". Twórca wyreżyserował wówczas komedię sportową "Ściana czarownic", opowiadającą o niepokornym reprezentancie Polski w narciarstwie zjazdowym, który po skróceniu nałożonej na niego kary dyskwalifikacji, rozpoczyna przygotowania do zawodów Pucharu Świata w Zakopanem.

Po czteroletniej przerwie aktorka powróciła na duży ekran za sprawą roli w "Romantycznych" (1970) Stanisława Różewicza. To kameralny dramat psychologiczny: historia dwóch braci, oczekujących zimą 1848 roku na możliwość przedostania się do oddziałów generała Bema na Węgry i przeżywających w szlacheckim dworku uczuciowe konflikty, które prowadzą do zasadniczej konfrontacji postaw i charakterów.

Przez wiele lat Marta Lipińska występowała jako Eliza w minisłuchowisku "Kocham pana panie Sułku", emitowanym od 1973 do 2002 r. w programie III Polskiego Radia. Jej partnerem był Krzysztof Kowalewski.

Lipińska i ekranizacje polskiej literatury? W 1977 r. aktorka wcieliła się w postać Heleny Stawskiej w serialu na podstawie powieści Bolesława Prusa "Lalka". Pojawiła się także w drobnej roli w "Dolinie Issy" (1982) Tadeusza Konwickiego, filmie nakręconym na podstawie powieści Czesława Miłosza. Z kolei po "Nad Niemnem" (1986) Zbigniewa Kuźmińskiego, nakręconym na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej, drugoplanowa kreacja Lipińskiej - rola hipochondryczki Emilii Korczyńskiej - na długo pozostała w pamięci widzów. Pod koniec lat 80. aktorka wystąpiła również w filmie telewizyjnym "Powrót do Polski" (1988).

W latach 90. rzadko oglądaliśmy ją na ekranie, czasem zgodziła się na gościnny udział w serialu. O graniu w nich aktorka mówiła, że to "praca dla aktora jak każda inna". "A jeszcze kiedy można wykonać ją na dobrym poziomie, bo reżyser i scenarzysta są otwarci na aktora - to sama przyjemność (...) Przykre w przypadku seriali jest jedynie to, że często zawodowcy spotykają się na planie z amatorami. Przykre, przede wszystkim dla widza, bo czasami widać kolosalną różnicę w poziomie grania..." - oceniła Lipińska w wywiadzie dla "Kultury". Do kina powróciła za sprawą występu w "Superprodukcji" (2002) Juliusza Machulskiego.

Gwiazda wystąpiła również w dwóch popularnych ekranizacjach prozy Katarzyny Grocholi: "Nigdy w życiu!" (2004) Ryszarda Zatorskiego i "Ja wam pokażę!" (2006) Denisa Delica, za każdym razem wcielając się w matkę głównej bohaterki, Judyty.

Ogromną popularnością cieszyła się także kreowana przez aktorkę od 2006 do 2016 roku rola Michałowej w serialu "Ranczo". "Cieszę się, że Michałowa jest tak lubiana. - Zawsze niecierpliwie czekamy, aż Michałowa pojawi się na ekranie - takie słowa od wielbicieli są miodem na moje serce. Nie mówiąc już o znajomych, którzy mi donoszą, jak odebrali ostatni odcinek. Uważam, że cały serial jest świetnie grany. Dzięki temu wszystko jest zrobione z poczuciem humoru i nie jest przesadzone" - mówiła w jednym z wywiadów.

Niedawno Lipińską oglądaliśmy z kolei w roli Nowakowej w innym serialu TVP - "Dziewczyny ze Lwowa".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marta Lipińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje