Reklama

Mark Hamill żegna Davida Prowse'a

W poruszającym poście w mediach społecznościowych zmarłego Davida Prowse'a pożegnał jego ekranowy przeciwnik - Luke Skywalker, czyli Mark Hamill. Zwrócił on uwagę na to, że Darth Vader, rozumiany jako postać, był tylko jednym z osiągnięć życiowych Prowse'a. I wcale nie tym największym.

Był dobrym człowiekiem - tak Mark Hamill wspomina Davida Prowse'a

Mark Hamill w poście, który opublikował na swoim instagramowym profilu, dał wyraz nie tylko smutkowi, jaki rozdzierał mu serce, ale i szacunkowi wobec zmarłego aktora.

Reklama

"To bardzo przykre, że David Prowse odszedł. Był dobrym człowiekiem, a jego talent aktorski wykraczał poza postać Dartha Vadera. Aktor-mąż-ojciec-członek Orderu Imperium Brytyjskiego, trzykrotny brytyjski mistrz podnoszenia ciężarów i ikona bezpieczeństwa, człowiek z Green Cross Code. Kochał swoich fanów tak samo, jak oni kochali jego" - napisał Hamill.

Jak podał dziennik "The Guardian", to agent Thomas Bowington poinformował o śmierci aktora. "Z wielkim żalem i rozdzierającym serce smutkiem ogłaszamy, że nasz Dave Prowse zmarł w wieku 85 lat".

Jason Joiner, producent, który współpracował z nieżyjącym aktorem, pożegnał się z nim w mediach społecznościowych. "Dave był oddany fanom od dziesięcioleci, pierwszym gościem w historii Comic Cons i imprez kolekcjonerskich. Nasza miłość i myśli kierują się ku jego rodzinie ".

Prowse był byłym kulturystą, który grał szereg ról potworów i złoczyńców, zanim został zaproszony przez George'a Lucasa na przesłuchanie do ról Vadera i Chewbacci. Wybrał Vadera i zapytany dlaczego, odpowiedział: "Wszyscy pamiętają złoczyńcę".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mark Hamill | David Prowse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje