Reklama

Reklama

​Mariel Hemingway wspomina pracę z Woodym Allenem

W 1979 roku na ekranach kin zagościła czarno-biała komedia romantyczna film "Manhattan" wyreżyserowana przez Woody'ego Allena. Bohaterem filmu był 42-letni scenarzysta komediowy, który spotyka się z 17-letnią Tracy. Wcielająca się w tę ostatnią Mariel Hemingway nie ma wątpliwości, że dziś nikt nie odważyłby się pokazać tego filmu w kinie.

W 1979 roku na ekranach kin zagościła czarno-biała komedia romantyczna film "Manhattan" wyreżyserowana przez Woody'ego Allena. Bohaterem filmu był 42-letni scenarzysta komediowy, który spotyka się z 17-letnią Tracy. Wcielająca się w tę ostatnią Mariel Hemingway nie ma wątpliwości, że dziś nikt nie odważyłby się pokazać tego filmu w kinie.
Woody Allen i Mariel Hemingway na planie "Manhattanu" /UNITED ARTISTS/Album Online /East News

W momencie premiery filmu "Manhattan" prawie nikt nie zwrócił uwagi na ekranowy romans. 42-letni Woody Allen wcielił się w filmie w rolę swojego rówieśnika, dwukrotnego rozwodnika Isaaca, który nie tylko spotyka się, ale i uprawia seks z 17-letnią dziewczyną. Film cieszył się dużym powodzeniem widowni, będąc aktualnie drugim najbardziej dochodowym filmem w karierze Allena.

Dziś trudno sobie wyobrazić, aby w komediach romantycznych dorosły mężczyzna uprawiał seks z nastolatką. Dodatkowych kontrowersji dodają filmowi "Manhattan" oskarżenia kierowane pod adresem Woody’ego Allena, który rzekomo miał molestować w 1992 roku swoją 7-letnią córkę Dylan.

Reklama

O słabości reżysera do młodych dziewczyn miały świadczyć też jego filmy, w których romanse podobne do tego z "Manhattanu" wcale nie są rzadkością. O sprawie znów jest głośno z powodu premiery serialu dokumentalnego stacji HBO "Allen kontra Farrow".

O tym, że taki film jak "Manhattan" nie mógłby dziś trafić do kin, nie ma wątpliwości sama Mariel Hemingway. "Na 100 procent nikt nie pokazałby go w kinie" - twierdzi wnuczka Ernesta Hemingwaya w podcaście "Better Together with Anne & Heather". Jednocześnie nie chce komentować dokumentu HBO. Nie tylko dlatego, że go nie widziała, ale również dlatego, że bardzo dobrze wspomina pracę z Allenem przy "Manhattanie". W chwili kręcenia tego filmu Mariel Hemingway miała 18 lat.

"Temat jest dla mnie drażliwy, bo Allen nigdy nie okazał mi braku szacunku ani nie był dla mnie nieprzyjemny. Nie znam Mii Farrow ani jej dzieci - Ronana i Dylan. Nie znam ich historii. Nie do mnie należy jej opowiedzenie" - twierdzi Hemingway, która współpracę z reżyserem określa mianem wspaniałej.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Mariel Hemingway | Woody Allen | Manhattan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL