Marian Opania: Fachowiec

Marian Opania w latach 80. XX wieku
Marian Opania w latach 80. XX wiekuRobert KrólReporter
W listopadzie 2012 Opania dostał propozycję zagrania jednej z najważniejszych ról w swojej karierze. W nowym filmie Antoniego Krauze miałby się wcielić w prezydenta Lecha Kaczyńskiego.  "Potwierdzam, że otrzymałem taką propozycję, ale... odmówiłem udziału w tym filmie" - ujawnił aktor. "Smoleńsk" ma być fabularną rekonstrukcją tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku i próbą odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę stało się na pokładzie prezydenckiego samolotu Tu-154.
W listopadzie 2012 Opania dostał propozycję zagrania jednej z najważniejszych ról w swojej karierze. W nowym filmie Antoniego Krauze miałby się wcielić w prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Potwierdzam, że otrzymałem taką propozycję, ale... odmówiłem udziału w tym filmie" - ujawnił aktor. "Smoleńsk" ma być fabularną rekonstrukcją tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku i próbą odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę stało się na pokładzie prezydenckiego samolotu Tu-154.
Jedną z pasji Mariana Opani jest wędkarstwo. Na rozgrywanych co roku Zawodach Aktorów Wędkarzy zawsze jest jednym z faworytów imprezy.
Jedną z pasji Mariana Opani jest wędkarstwo. Na rozgrywanych co roku Zawodach Aktorów Wędkarzy zawsze jest jednym z faworytów imprezy.AKPA
Jedną z najwybitniejszych jego ról na deskach Ateneum był Kubuś w "Kubuciu Fataliście i jego panu" wg Denisa Diderota w reżyserii Andrzeja Pawłowskiego (1993). W 2010 roku na scenie Teatru Polonia wcielił się w tytułową postać Fredrowskiej komedii "Pan Jowialski". "Marian Opania gra pijanego Pana Jowialskiego 'koncertowo" - notowała Joanna Derkaczew.  fot. A.Szilagyi
Jedną z najwybitniejszych jego ról na deskach Ateneum był Kubuś w "Kubuciu Fataliście i jego panu" wg Denisa Diderota w reżyserii Andrzeja Pawłowskiego (1993). W 2010 roku na scenie Teatru Polonia wcielił się w tytułową postać Fredrowskiej komedii "Pan Jowialski". "Marian Opania gra pijanego Pana Jowialskiego 'koncertowo" - notowała Joanna Derkaczew. fot. A.Szilagyi
Wraz z Wiktorem Zborowskim tworzy Marian Opania Kabaret Super Duo. "Artyści prezentują program, na który składają się piosenki Młynarskiego, Wysockiego i Brela. W programie kabaretu są także śmieszne szmoncesy (humor żydowski), zapożyczone ze starych warszawskich kabaretów. Całość występu przeplatana jest zabawnymi anegdotami zza kulis teatru oraz opowieściami z planu filmowego. Na występie Super Duo możemy usłyszeć najlepsze teksty znane z kabaretów 60 i Kabaretu Starszych Panów" - czytamy w opisie ich występu.
Wraz z Wiktorem Zborowskim tworzy Marian Opania Kabaret Super Duo. "Artyści prezentują program, na który składają się piosenki Młynarskiego, Wysockiego i Brela. W programie kabaretu są także śmieszne szmoncesy (humor żydowski), zapożyczone ze starych warszawskich kabaretów. Całość występu przeplatana jest zabawnymi anegdotami zza kulis teatru oraz opowieściami z planu filmowego. Na występie Super Duo możemy usłyszeć najlepsze teksty znane z kabaretów 60 i Kabaretu Starszych Panów" - czytamy w opisie ich występu.
Opania występował także z wielkim powodzeniem w spektaklach muzycznych: "Brelu" w reżyserii Emiliana Kamińskiego i Wojciecha Młynarskiego (1985) oraz w kolejnych przedstawieniach w reżyserii Młynarskiego: "Wysockim" (1989) i Hemarze" (1987). "Wprost bezkonkurencyjny jest Marian Opania w utworze 'Ten wąsik' (parodiujący Hitlera, za co Niemcy poszukiwali Hemara po swoim wkroczeniu do Warszawy w 1939)" - notował Zbigniew Mierzwiński.
Opania występował także z wielkim powodzeniem w spektaklach muzycznych: "Brelu" w reżyserii Emiliana Kamińskiego i Wojciecha Młynarskiego (1985) oraz w kolejnych przedstawieniach w reżyserii Młynarskiego: "Wysockim" (1989) i Hemarze" (1987). "Wprost bezkonkurencyjny jest Marian Opania w utworze 'Ten wąsik' (parodiujący Hitlera, za co Niemcy poszukiwali Hemara po swoim wkroczeniu do Warszawy w 1939)" - notował Zbigniew Mierzwiński.
Kolejne lata przyniosły Opani ważne role Maćka Sumińskiego w "Stanie wewnętrznym" Krzysztofa Tchórzewskiego (1983) i Bola w "Piłkarskim pokerze"Janusza Zaorskiego (1988). Z powodzeniem grał w komediach: serialu telewizyjnym Stanisława Barei "Zmiennicy" (1986), "Rozmowach kontrolowanych" Sylwestra Chęcińskiego (1991), "Saunie" Filipa Bajona (1992). Sympatię szerokiej widowni zyskał jednak jako Profesor Zybert w telewizyjnym serialu "Na dobre i na złe" (1999).
Kolejne lata przyniosły Opani ważne role Maćka Sumińskiego w "Stanie wewnętrznym" Krzysztofa Tchórzewskiego (1983) i Bola w "Piłkarskim pokerze"Janusza Zaorskiego (1988). Z powodzeniem grał w komediach: serialu telewizyjnym Stanisława Barei "Zmiennicy" (1986), "Rozmowach kontrolowanych" Sylwestra Chęcińskiego (1991), "Saunie" Filipa Bajona (1992). Sympatię szerokiej widowni zyskał jednak jako Profesor Zybert w telewizyjnym serialu "Na dobre i na złe" (1999).
Jego redaktor Winkel był rolą, w której aktor w pełni objawił się w zupełnie innym wcieleniu, ostatecznie porzucając zapamiętane przez wszystkich emploi - jak sam mówi "specjalistów od pierwszych miłości i zawadiackich żołnierzyków". Opania stworzył przejmującą kreację człowieka w średnim wieku, redaktora Radiokomitetu, pijaka i sługusa systemu, który oddelegowany z Warszawy do strajkującej stoczni ma zbierać materiały kompromitujące jednego z głównych przywódców protestu.
Jego redaktor Winkel był rolą, w której aktor w pełni objawił się w zupełnie innym wcieleniu, ostatecznie porzucając zapamiętane przez wszystkich emploi - jak sam mówi "specjalistów od pierwszych miłości i zawadiackich żołnierzyków". Opania stworzył przejmującą kreację człowieka w średnim wieku, redaktora Radiokomitetu, pijaka i sługusa systemu, który oddelegowany z Warszawy do strajkującej stoczni ma zbierać materiały kompromitujące jednego z głównych przywódców protestu.
Na ekranie zadebiutował dwa lata przed ukończeniem warszawskiej PWST jako Misiek w "Miłości dwudziestolatków". Później mogliśmy go oglądać jako: kaprala Łażewskiego w "Czterech pancernych i psie", redaktora Winkela w "Człowieku z żelaza", czy Roberta w "Komorniku".
Na ekranie zadebiutował dwa lata przed ukończeniem warszawskiej PWST jako Misiek w "Miłości dwudziestolatków". Później mogliśmy go oglądać jako: kaprala Łażewskiego w "Czterech pancernych i psie", redaktora Winkela w "Człowieku z żelaza", czy Roberta w "Komorniku".
Teraz gra w serialach: "Na dobre i na złe" oraz "Prawo Agaty" (na zdjęciu). Ci, którzy chcieliby go zobaczyć na żywo mogą się wybrać do warszawskiego teatru Ateneum.
Teraz gra w serialach: "Na dobre i na złe" oraz "Prawo Agaty" (na zdjęciu). Ci, którzy chcieliby go zobaczyć na żywo mogą się wybrać do warszawskiego teatru Ateneum.TVN
- Rodzina to dla mnie świętość. Czasem żremy się jak psy, ale się kochamy - mówi artysta (na zdjęciu z synem Bartoszem). Gdyby nie wsparcie bliskich Marian Opania pewnie nie mógłby zrealizować wielu zawodowych wyzwań.
- Rodzina to dla mnie świętość. Czasem żremy się jak psy, ale się kochamy - mówi artysta (na zdjęciu z synem Bartoszem). Gdyby nie wsparcie bliskich Marian Opania pewnie nie mógłby zrealizować wielu zawodowych wyzwań.AKPA
To, że nałogi całkiem go nie pochłonęły, Opania zawdzięcza żonie Halinie. Małżeństwem są już 52 lata. Doczekali się dwójki dzieci: syna Bartosza (także aktora) i córki Magdy oraz gromady wnuków.
To, że nałogi całkiem go nie pochłonęły, Opania zawdzięcza żonie Halinie. Małżeństwem są już 52 lata. Doczekali się dwójki dzieci: syna Bartosza (także aktora) i córki Magdy oraz gromady wnuków.MWMedia
Skłonność do bójek nie była jego jedyną przywarą. W przeszłości aktor często zaglądał do kieliszka, pasjonował go też hazard.
Skłonność do bójek nie była jego jedyną przywarą. W przeszłości aktor często zaglądał do kieliszka, pasjonował go też hazard.AKPA
W młodości sport był jego pasją, a siła pięści atutem, z którego często korzystał. - Jestem wyjątkowo spokojny, ale lepiej mnie nie denerwować - śmieje się teraz Marian Opania. I dodaje: - Przeciwnicy często mnie lekceważyli, no bo co może zrobić taki mały facet, a ja odziedziczyłem siłę po dziadku i często wygrywałem.
W młodości sport był jego pasją, a siła pięści atutem, z którego często korzystał. - Jestem wyjątkowo spokojny, ale lepiej mnie nie denerwować - śmieje się teraz Marian Opania. I dodaje: - Przeciwnicy często mnie lekceważyli, no bo co może zrobić taki mały facet, a ja odziedziczyłem siłę po dziadku i często wygrywałem.
Marian Opania - oprócz postaci profesora Zyberta z serialu "Na dobre i na złe", znany jest przede wszystkim z filmowych kreacji (Bolo w "Piłkarskim pokerze", Winkel w "Człowieku z żelaza") oraz scenicznych występów (jego wersja "Cukierków" Brela to już klasyka).
Marian Opania - oprócz postaci profesora Zyberta z serialu "Na dobre i na złe", znany jest przede wszystkim z filmowych kreacji (Bolo w "Piłkarskim pokerze", Winkel w "Człowieku z żelaza") oraz scenicznych występów (jego wersja "Cukierków" Brela to już klasyka).

Zobacz również:

Marian Opania z żoną
Marian Opania z żonąMaciej BillewiczEast News
Tele Tydzień
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?