Reklama

Reklama

Margot Robbie: Blondynka

​Wszyscy kojarzą ją głównie z "Wilka z Wall Street", gdzie - trzeba uczciwie przyznać - wyglądała nieziemsko, ale 25-letnia Margot Robbie już od jakiegoś czas puka do hollywoodzkich bram i jest coraz bliżej, by zadomowić się tam na dobre. W piątek, 1 lipca, na ekrany kin wchodzi "Tarzan: Legenda", w którym wcieliła się w ukochaną tytułowego bohatera, Jane.


Margot Robbie pochodzi z Australii i to na tamtejszych ekranach miał w 2009 roku miejsce jej debiut. Aktorka została zaangażowana do epizodycznej roli w telenowelowych "Sąsiadach", ale tak bardzo spodobała się widzom serialu, że dołączyła do niego jako stały członek ekipy. Po kolejnych występach w australijskich produkcjach (m.in. thriller "I.C.U.", w którym zaskoczyła przede wszystkim... ciemnymi włosami), Robbie dostała rolę w serialu amerykańskiej stacji ABC "Pan Am". Rozgrywał się on w latach 60. i opowiadał o stewardessach tytułowych linii lotniczych.

Reklama

"Pan Am" nie odniósł sukcesu i został zdjęty z ramówki po zaledwie jednej serii, ale to wystarczyło Robbie, by za sprawą swojej urody zwrócić na siebie uwagę reżyserów i producentów. Pierwszą filmową rolą aktorki poza rodzimą Australią był występ w komedii "Czas na miłość" (2013) Richarda Curtisa, gdzie wcieliła się w przyjaciółkę głównej bohaterki granej przez Rachel McAdams.

Przełomem w jej karierze okazała się rola żony oszusta-milionera, Jordana Belforta w "Wilku z Wall Street" (2013) Martina Scorsese. W jej męża wcielał się Leonardo DiCaprio. "Ona miała tylko 22 lata, gdy się spotkali, po prostu wpadła w wir wydarzeń otaczający Jordana. Dobrze się bawiła, ale dość szybko nastąpiła eskalacja złych rzeczy. Zanim się zorientowała, miała dzieci z seksoholikiem i alkoholikiem, a nie chciała takiego życia" - mówiła o swojej bohaterce Robbie.

Margot Robbie nie zależy jedynie na głównych rolach, decyduje się nawet na epizodyczne kreacje, o ile jest w stanie tchnąć w nie życie. Tak było w przypadku dramatu "Suite Francaise" (2014), opowiadającego o romansie francuskiej wieśniaczki z niemieckim żołnierzem w pierwszych latach wojennej okupacji.

W zeszłym roku mogliśmy podziwiać Robbie w głównej roli w komedii sensacyjnej "Focus", gdzie wcielała się w początkującą oszustkę o imieniu Jess (Margot Robbie), którą emerytowany kanciarz (Will Smith) bierze pod swoje skrzydła. Aktorka zagrała również Ann Burden w ekranizacji powieści Roberta C. O'Briena z 1974 roku "Z jak Zachariasz" (2015), opowiadającej o młodej kobiecie, która przetrwała atomową zagładę. Innymi gwiazdami produkcji byli Chris Pine i Chiwetel Ejiofor. Wiele osób pamięta również jej epizod - zagrała siebie samą - w oscarowym "Big Short" (2015).

W nowej opowieści o przygodach Tarzana aktorka wciela się w Jane Porter, której ukochany - grany przez Alexandra Skarsgårda tytułowy bohater - opuścił afrykańską dżunglę na rzecz cywilizowanego życia w Londynie. Jako John Clayton III, Lord Greystoke decyduje się wrócić do Konga, gdzie ma pełnić funkcję emisariusza rządu z misją handlową. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że jest pionkiem w śmiertelnie niebezpiecznej grze targanego wolą zemsty, chciwego kapitana Leona Roma z Belgii (Christoph Waltz).

Już w sierpniu zobaczymy aktorkę w kolejnej - tym razem dosyć dla niej nietypowej - kreacji. Gwiazda w "Legionie samobójców", adaptacji komiksu "Suicide Squad", zagra pomocnicę Jokera, Harley Quinn. Tytułowa grupa to oddział składający się z uwięzionych złoczyńców, którym oferuje się łaskę w zamian za wykonanie misji zbyt niebezpiecznych nawet dla superbohaterów. Robbie partneruje także Tinie Fey w komedii wojennej "Whiskey Tango Foxtrot" Glenna Ficarry i Johna Requy, z którymi współpracowała już przy okazji "Focusa".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Margot Robbie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje