Reklama

Marek Frąckowiak: Dobry człowiek

W niedzielę, 16 sierpnia, 70. urodziny obchodziłby ulubieniec polskich widzów Marek Frąckowiak. Aktor zdobył sympatię między innymi dzięki rolom w "Psach", "Pierwszej miłości" oraz "Czasie honoru". Zmarł po długiej walce z chorobą w listopadzie 2017 roku.

Polscy widzowie darzyli Marka Frąckowiaka ogromną sympatią

Marek Frąckowiak urodził się w Łodzi. Był absolwentem Wydziału Aktorskiego łódzkiej PWSFTviT (ukończył ją w 1974 roku). Był związany z warszawskimi teatrami: Nowym (1974-1977), Współczesnym (1977-1981), Na Woli (1985-1987), Rozmaitości (1987-1990), Adekwatnym (od 1993) oraz Teatrem Rampa (od 1999).

Reklama

W kinie zadebiutował w 1971 roku w filmie Jerzego Passendorfera "Zabijcie czarną owcę". Rok później wystąpił w "Anatomii miłości" (1972) Romana Załuskiego. Ważniejsze role zagrał także w obrazach: "Niespotykanie spokojny człowiek", "Między ustami a brzegiem pucharu", "C.K. Dezerterzy", "Psy" czy "Młode wilki". Jego ostatnia kinową rolą była kreacja w "Kamerdynerze" Filipa Bajona, w którym Frąckowiak wcielił się w pruskiego żandarma.

Widzowie z pewnością zapamiętali też aktora z kreacji w serialach: "07 zgłoś się", "Alternatywy 4", "Czas honoru", "Ranczo" czy "Plebania".

"Byłem krnąbrny. Nauczyciele nie mieli ze mną łatwego życia. Mamie stawiano ultimatum: syn przejdzie do następnej klasy pod warunkiem, że zmieni szkołę. Po maturze miałem do wyboru trzy drogi. Wszystkie związane z publicznymi występami: księdza, adwokata i artysty" - aktor mówił w jednym z wywiadów.

Frąckowiak jako pierwszy adaptował na scenę i wyreżyserował "Grażynę" Adama Mickiewicza. Premiera odbyła się 18 kwietnia 1993 roku na scenie Teatru Adekwatnego w Warszawie.

Ponadto był założycielem i prezesem Fundacji Przyjaciół Sztuk Aurea Porta, zajmującej się m.in promocją twórczości muzycznej, dramaturgicznej i graficznej Bogusława Schaeffera, a także felietonistą i karykaturzystą w czasopismach "Gentleman", "WIK", "VIP".

Frąckowiak był mężem aktorki Ewy Złotowskiej, najbardziej znanej dzięki rolom dubbingowym, w tym pszczółki Mai, która w latach 80. przyniosła jej olbrzymią popularność.

W 2013 roku u Marka Frąckowiaka wykryto nowotwór, który zaatakował jego kręgosłup. Aktor przeszedł operację usunięcia złośliwego guza z dolnego odcinka kręgosłupa. Rok później u Frąckowiaka zdiagnozowano przerzuty. Po długiej walce artysta przegrał walkę z chorobą. "Do ostatnich dni grał w teatrze" - ujawniła w rozmowie z PAP Maria Wilma ze Związku Artystów Scen Polskich.

"Znowu straciłem kolegę . poznaliśmy się na planie serialu . często spotykaliśmy się gdzieś w locie . pamiętam Twój uśmiech i głos . byłeś dobrym , wesołym , wrażliwym człowiekiem . uśmiecham się dziś w Twoją stronę . dziękuje . żegnaj Marku" [pisownia oryginalna] - tymi słowami pożegnał aktora Łukasz Płoszajski, który z Frąckowiakiem występował w serialu "Pierwsza miłość".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marek Frąckowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje