Jak informuje portal "Deadline", Netflix zakupił już prawa do filmu Levinsona. Szacuje się, że zapłacił za to aż 30 milionów dolarów. Wcześniej za 20 milionów kupił prawa do filmu "Bruised" - reżyserskiego debiutu Halle Berry, która wciela się w tym filmie w rolę byłej zawodniczki MMA, Jackie Justice. Lata po tym, jak w niesławie zakończyła swoją karierę sportową, sportsmenka postanawia wrócić do klatki. W skrócie można więc powiedzieć, że jest to żeńska wersja polskiego filmu "Underdog" Macieja Kawulskiego. Gdyby tego było mało, Netflix kupił też prawa do filmu "Pieces of a Woman", który zapewnił występującej w nim w roli głównej Vanessie Kirby nagrodę aktorską na festiwalu filmowym w Wenecji. Nakręcony na czarno-białej taśmie 35-milimetrowej "Malcolm & Marie" w tajemnicy został nakręcony w trakcie lockdownu spowodowanego pandemią COVID-19. To zarazem pierwszy film, który zostanie ukończony w całości po zamrożeniu rynku z powodu koronawirusa. Zdjęcia do niego realizowane były w dniach od 17 czerwca do 2 lipca w przyjaznym środowisku szklanym domu nazwanym The Caterpillar House, mieszczącym się w miejscowości Carmel w Kalifornii. Levinson zdobył zgody wszystkich koniecznych organizacji, zastosował się też do protokołów bezpieczeństwa związanych z COVID-19.
W rolach głównych w filmie "Malcolm & Marie" wystąpili gwiazdor "Tenet" John David Washington oraz Zendaya, która współpracowała już z Levinsonem na planie serialu HBO "Euforia". Washington wciela się w rolę filmowca, który wraca do domu razem ze swoją dziewczyną. Właśnie zakończyła się premiera jego najnowszego filmu, który jest skazany na sukces zarówno finansowy, jak i artystyczny. Niespodziewanie na jaw zaczynają wychodzić tajemnice związane ze związkiem pary, które przetestują siłę ich uczucia.










