Według Stuhra ataki i groźby, które od dłuższego czasu spotykają twórców "Zielonej granicy", "mają znamiona działań strukturalnych i państwowych". "Brakuje już nam słów" - przyznał aktor. Dodał, że podczas samej premiery filmu nie rozmawiano o samym dziele i jego aspektach, a właśnie o jego przyjęciu — często ze strony osób, które nie obejrzały go i nawet nie zamierzają.
"Zielona granica": Nielegalne fragmenty filmu w TVP
21 września 2023 roku pojawiła się informacja, że kopia "Zielonej granicy" została wykradziona. Jej fragmenty zostały wyemitowane przez TVP. W jednym z nich bohater Stuhra mówi w dosadnych słowach o polskim rządzie.
Biuro prasowe TVP tłumaczyło w oświadczeniu przesłanym do redakcji Wirtualnej Polski, że film "pochodzi z wiarygodnego źródła". "Osoba ta postanowiła w ten sposób wyrazić swój sprzeciw wobec szkalowania straży granicznej poza granicami naszego kraju. Z uwagi na ważny interes społeczny i ochronę dobrego imienia straży granicznej wyemitowano te fragmenty" - głosi jego dalsza treść. TVP nie podało tożsamości swojego źródła.
Jak ujawniła żona Stuhra w mediach społecznościowych, do aktora przychodzą wiadomości pełne gróźb i wulgaryzmów. Załączyła je do posta opublikowanego na Instagramie. Opatrzyła go komentarzem: "Unikam niepokojów i napięć, od dawna jestem na detoksie informacyjnym. Robię swoje, to co uważam za słuszne i dobre, kocham mojego męża, bo mamy wspólny system wartości. Nie umiemy milczeć i nie jesteśmy obojętni. Ma to swoją cenę".
Maciej Stuhr o "Zielonej granicy": "Film pokazuje wspaniałych Polaków
"W wywiadzie z Tomaszem Lisem Stuhr bronił obrazu naszych rodaków z "Zielonej granicy". "Największym kłamstwem o tym filmie jest to, że on przedstawia Polaków jako jakąś zgraję, tłuszczę krwiożerczą i sadystyczną. Otóż wręcz przeciwnie" - wyjaśniał aktor. "To, co jest najpiękniejszego w tym filmie, to jest to, że pokazuje tak wspaniałych Polaków, ludzi, którzy i to jest jedyne światło w tym filmie, bo są w Polsce ludzie, którzy nie mają w sobie zgody na to, żeby ktoś umierał w lesie. I robią oni rzeczy niebywałe".
Dodał, że film Holland jest wspaniałym świadectwem o człowieczeństwie Polaków, z którym można z dumą iść przez świat. Z kolei w rozmowie z serwisem NaTemat dodał, że "Zielona granica" "nie jest wymierzona w Straż Graniczną. To film o ludziach".
Ataki na "Zieloną granicę"
Od czasu swojej premiery na 80. MFF w Wenecji "Zielona granica" jest atakowana przez przedstawicieli prawej strony politycznego sporu. Prezydent Andrzej Duda oskarżył dzieło Holland o wspieranie działań reżimu białoruskiego. Sam film określił jako "w istocie antypolski". Prezydent dodał także, że "Zielonej granicy" nie widział i nie wybiera się do kina, ponieważ "nie będzie ekstra płacił, żeby to obejrzeć". Woli poczekać, "aż w jakiejś telewizji go pokażą".
Piotr Gliński, minister kultury, stwierdził w Programie Trzecim Polskiego Radia, że "artyści używają swojej pozycji do bezwzględnej walki politycznej". Dodał także, że "Zielonej granicy" nie widział i nie zamierza jej komentować.
"W III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców. Dziś mają od tego Agnieszkę Holland..." - napisał na swoim profulu w portalu X (kiedyś Twitter) Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.
Dariusz Matecki, który kandyduje do sejmu z list PiS, opublikował w mediach społecznościowych listę artystów związanych z filmem, poprzedzając ją krótką wiadomością "Andrzej Szalawski, Michał Pluciński, Igo Sym nie byli anonimowy. Wy też nie jesteście anonimowi". Polityk wymienił trójkę aktorów, która w czasie II wojny światowej współpracowała z okupantami.
Należy dodać, że Szalawski robił to z polecenia Związku Walki Zbrojnej. Na jego rozkaz pracował w niemieckiej kronice filmowej i przez dwa lata dostarczał informacji o planach propagandowych i agentach. Z kolei Sym został za swoją współpracę skazany na śmierć przez Wojskowy Sąd Specjalny ZWZ. Wyrok wykonano 7 marca 1941 roku.
"Zielona granica": O czym jest film?
"Przejmująco aktualna 'Zielona granica' to kino na istotny i angażujący temat, które otwiera oczy, trafia prosto w serce i nikogo nie pozostawia obojętnym. W filmie przeplatają się trzy perspektywy — uchodźców, polskich aktywistów i strażników granicznych — ale 'Zielona granica' jest przede wszystkim opowieścią o ludziach. O ludziach stawianych przed sytuacjami granicznymi. Jest filmem o odwadze, o strachu i bohaterstwie, o krzywdzie i nadziei" - czytamy w opisie dystrybutora filmu Kino Świat.
Zobacz również:
W filmie przeplatają się trzy perspektywy — uchodźców, polskich aktywistów i strażników granicznych. "Zielona granica" jest opowieścią o ludziach. O ludziach postawionych w sytuacjach granicznych.
Stworzony przez Agnieszkę Holland film miał swoją premierę 5 września podczas festiwalu filmowego w Wenecji i został uhonorowany nagrodą specjalną jury festiwalowego. Do ogólnopolskiej dystrybucji kinowej wszedł 22 września 2023 roku.











