Reklama

Louis de Funès: Cichy i nieśmiały człowiek

W filmach potrafił w niezwykły sposób zdominować każdą scenę swoją osobą. Prywatnie Louis de Funès, gwiazda filmów "Żandarm z Saint-Tropez", "Oskar", "Skrzydełko czy nóżka", był cichym i nieśmiałym człowiekiem.

Louis de Funès (1914–1983)

W filmach pełen energii i ekspresji, prywatnie był bardzo cichym i nieśmiałym człowiekiem. W stosunku do prasy przejawiał wręcz daleko idącą tremę i zagubienie.

Przez całe dorosłe życie był też bardzo religijnym, tradycjonalistycznym katolikiem. W takim duchu wychował też obu synów ze swojego drugiego małżeństwa. Jednak najstarszy syn, Daniel, z pierwszego małżeństwa, został przez Louisa de Funes wykluczony z rodzinnego życia.

Trudne początki

Reklama

Pełne nazwisko brzmi Louis Germain David de Funes de Galarza. Urodził się 31 lipca 1914 roku w arystokratycznej hiszpańskiej rodzinie, która na przełomie XIX i XX wieku nie posiadała już wielkiego majątku. Ojciec Carlos Luis de Funes de Galarza był adwokatem. Matka, Leonor Soto Reguera, zajmowała się głównie domem. Nie wiodło się im najlepiej. Toteż w 1904 postanowili opuścić swe rodzinne strony okolic Sewilli i przenieść się do Francji.

Osiedlili się pod Paryżem. Tam przyszło na świat troje ich dzieci. W 1906 urodziła się Maria, cztery lata później Carlos, a po upływie kolejnych czterech lat Louis. Po przyjeździe do nowego kraju ojciec porzucił adwokaturę i zajął się handlem diamentami. Nie zbił na nich majątku, a popadł w długi. Matka zajęła się wychowaniem dzieci. Była choleryczką, miała zmienne nastroje, od śmiechu po złość, stając się później pierwowzorem dla wielu fikcyjnych postaci w filmach syna.

Szybko rzucił szkołę

Z Courbevoie - gdzie urodził się Louis - rodzina de Funesów przeniosła się do małego domku z ogródkiem w Val-de-Marne. Tam też, w teatrze miejskim, 12-letni Louis po raz pierwszy stanął za scenie w sztuce "Le Royal Dindon". Lecz wówczas nie myślał jeszcze o aktorstwie. W ogóle nie zamierzał się uczyć, szybko porzucił szkołę i zaczął imać się różnych zajęć, by mieć własne pieniądze. Jednym z ulubionych było grywanie na pianinie w barach.

W wieku 22 lat Louis poznał zawodową tenisistkę Germaine Elodie Carroyer, która została jego pierwszą żoną. W 1937 roku urodził im się syn Daniel. Wybuch II wojny światowej rozdzielił rodzinę, bo choć wcześniej, z powodu niskiego wzrostu (164 cm) i piórkowej wagi (55 kilogramów) nie został przyjęty do wojska, to w czasie wojny powołano go do rezerwy. Po powrocie do cywila w 1942 roku wrócił do żony, ale w małżeństwie nie układało się już zbyt dobrze, w listopadzie tego samego roku rozwiedli się. Syn Daniel miał wówczas 5 lat, prawie nie znał ojca i nigdy nie udało mu się do niego zbliżyć. Louis zresztą nie zabiegał o to zbytnio, gdyż bardzo szybko założył nową rodzinę.

Pod koniec 1942 roku, w czasie kursów teatralnych, de Funes poznał Jeanne Augustine Barthélemy de Maupassant, która była w tym czasie sekretarką. W kwietniu 1943 wzięli ślub. W 1944 przyszedł na świat ich pierwszy syn - Patrick, a w 1949 młodszy - Olivier. Młoda para zamieszkała w ciasnym mieszkanku w Paryżu.

Zerwał kontakty z najstarszym synem

Żona de Funesa też pochodziła z arystokratycznego rodu. Była prawnuczką sławnego pisarza Guy de Maupassanta. Rodzina de Funesów często jeździła więc do zamku Clermont, należącego wówczas do ciotki żony. Jeanne z czasem stała się głównym menedżerem i rzecznikiem męża. Mówi się, że to właśnie ona zrobiła wszystko, by jej mąż całkowicie zerwał kontakt z najstarszym synem.

Początki kariery de Funesa, który później dorobił się prawdziwej fortuny, były bardzo trudne. Choć w latach 1945-1962 zagrał w kilkudziesięciu filmach, to głównie były to epizody lub role trzecio- i drugoplanowe. Dopiero w drugiej połowie lat 60. doceniono jego komediowy talent.

Międzynarodową sławę przyniosły mu role m.in. w filmach "Skrzydełko czy nóżka", "Fantomas", "Żandarm z Saint-Tropez", "Gamon", "Oskar" i "Wielki włóczęga".

Starszy syn Louisa Patrick, z zawodu lekarz radiolog, pozostał kawalerem. Młodszy, Olivier, w młodości występujący u boku ojca, porzucił karierę aktorską i został pilotem. W 1973 roku urodziła mu się córka Julie, która stała się oczkiem w głowie sławnego dziadka. Nie nacieszył się nią jednak długo. Miała 4 lata, gdy zmarł w wieku 68 lat na udar mózgu. W testamencie zapisał trzecią część majątku tradycjonalistycznemu katolickiemu Bractwu Św. Piusa X. Niczego nie zostawił najstarszemu synowi. Daniel nie został nawet zaproszony na pogrzeb ojca.

MH


Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Louis de Funes

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje