Reklama

"Listy do M.4": Uwielbiani bohaterowie wracają

Są takie filmy, które zaskakują widzów… i samych bohaterów. Uwielbiana polska seria romantycznych filmów świątecznych powraca! „Listy do M. 4” trafią na ekrany kin 4 listopada.

Tomasz Karolak zapowiada kolejną część "Listów do M."

Nie ma Świąt bez "Listów do M."! Kultowa seria zgromadziła w kinach łącznie blisko 9 milionów widzów i stała się nieodłączną częścią bożonarodzeniowej tradycji. Od lat w tle świątecznych przygotowaniach towarzyszą nam z ekranu bohaterowie, których wigilijne przygody doprowadzały widzów do łez - zarówno ze śmiechu jak i wzruszenia.

Reklama

Już tej jesieni starzy i nowi przyjaciele znów dostarczą nam niezapomnianych emocji. Ich przedsmak znajdziecie w najnowszym spocie.

"Listy do M.4" to nowa odsłona serii, której pierwsze trzy części przyciągnęły do kin blisko 9 milionów widzów. Uwielbiani bohaterowie wracają. Ich losy znów splotą się w przeddzień Bożego Narodzenia, a nowe postaci wywrócą ich życie do góry nogami.

W swoich rolach powracają Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Wojciech Malajkat, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Iza Kuna i Danuta Stenka a dołączają do nich m.in. Magdalena Boczarska, Cezary Pazura, Rafał Zawierucha, Vanessa Aleksander, Janusz Chabior i Eryk Lubos. Odkrywając, czym jest prawdziwa miłość, bohaterowie zrozumieją, że święta rzeczywiście mogą mieć magiczną moc - moc łączenia. 

Reżyserem kolejnej odsłony popularnej serii jest Patrick Yoka.

Czego spodziewać mogą się fani serii?

"Mamy cztery historie z bohaterami znanymi z poprzednich części. Do tego dochodzą trzy nowe wątki i bohaterowie, w których wcielą się nowe gwiazdy" - wylicza producent TVN Tomasz Blachnicki w rozmowie z PAP Life. "Nasz filmowy Mel, grany przez Tomasza Karolaka, się zakochuje. Do tego jego 'przaśna' Agencja Mikołajów staje się częścią wielkiej korporacji międzynarodowej i on musi się odnaleźć w tych korporacyjnych sytuacjach, które są dla niego nowe i dziwne".

Dużo zamieszania będzie także w wątku filmowych Kariny i Szczepana, granych przez Agnieszkę Dygant i Piotra Adamczyka. Komplikacje w życiu tej wybuchowej pary będą się wiązać z obowiązkami rodzicielskimi. Córka Kariny i Szczepana, mała Amelia (Matylda Radosz) swoją ciekawością świata doprowadzi do wielu napięć między rodzicami.

Wiadomo, że do obsady "Listów do M." dołączył Cezary Pazura. Aktora zobaczymy w wątku Wojciecha (Wojciech Malajkat) i Agaty (Izabela Kuna). Jego bohater mocno namiesza w życiu tej dwójki. Zresztą nie tylko on. "Wojciech, czyli nasz profesor - tutaj krążymy wokół tego tematu, z którym zostawiliśmy go w trzeciej części - coś tam namąci, potem spróbuje to odkręcić i zobaczymy, czy mu się to uda" - mówi tajemniczo Baczyński.

Równie oszczędnie opowiada o nowych wątkach, które pojawią się w filmie. "Mamy jeden wątek samotności starszego małżeństwa, który będzie bardzo wzruszający. Nie wykluczamy więc starszych osób z tej historii, co jest dla nas ważne. Będzie też wątek domu dziecka, będą więc sytuacje, w których i najmłodsi, i najstarsi znajdą coś dla siebie w tym filmie" - kończy.

Gdy zbliża się Wigilia, wszystko może się zdarzyć! Nieoczekiwane zauroczenie, przerwane zaręczyny czy nieplanowane spotkanie sprawią, że bohaterowie na nowo będą musieli zdefiniować, czym jest dla nich "miłość do bliźniego". Świat Mela, Szczepana, Kariny i Wojciecha znów stanie na głowie... Między Karolinę i Filipa wkroczy nowa kobieta, a o Rudolfa upomni się przeszłość. W tym czasie nawet nieśmiały introwertyk wyjdzie z domu, a zbuntowany pechowiec okaże się muzycznym diamentem. Święta to magia, wystarczy dać jej szansę!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Listy do M. 4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje