Reklama

Lipowska i Kłosowski: Na przyjaciół można liczyć

Romana Kłosowskiego i Teresę Lipowską łączy długa przyjaźń. Aktorzy poznali się przez nieżyjącego męża Lipowskiej, Tomasza Zaliwskiego. Co ciekawe, to Kłosowski wiózł rodzącą żonę przyjaciela do szpitala...

Roman Kłosowski i Teresa Lipowska są przyjaciółmi od wielu lat

Aktorskie małżeństwo - Teresa Lipowska i Tomasz Zaliwski aż dziesięć lat starali się o dziecko. Gdy Lipowska zaszła w ciążę, byli przeszczęśliwi. Mąż bardzo dbał o swoją żonę, co więcej pomógł jej w przygotowaniu domu na przyjście dziecka. Niewiele przed wyznaczonym terminem rozwiązania musiał jednak stawić się na dwóch nieplanowanych dniach zdjęciowych w filmie kręconym w górach. Pojechał tam. Traf chciał, że akurat wtedy Lipowskiej odeszły wody. Aktorką opiekowała się wówczas siostra, ale ta nie miała samochodu.

Reklama

"Dzwonimy do Romka. 'Romek, słuchaj, czy mógłbyś Teresę zawieźć do szpitala, bo się zaczyna poród?'. No i on, biedak, niedługo potem przyjeżdża pociachany na twarzy! Bo akurat się golił, zdenerwował się naszym telefonem, a do tego Romek w ogóle był gapa. I taki pozacinany zawiózł mnie do szpitala. Wieczorem urodziłam Marcina, o 19:25, nawet szybko i sprawnie jak na 36-latkę... A było co urodzić, bo Marcin ważył cztery dwieście!" - opowiada Lipowska w swojej biografii "Nad rodzinnym albumem".

Lipowską i Kłosowskiego wciąż łączy nić przyjaźni. "Romek jest teraz w niedobrej formie. Jestem jedną z bardzo nielicznych osób, które są z nim w stałym kontakcie. Staram się przynajmniej raz na tydzień, na dwa tygodnie z nim zobaczyć, przez telefon rozmawiamy codziennie" - mówi PAP Life aktorka. 88-letni Kłosowski ma poważne problemy ze wzrokiem. W 2013 r. na nowotwór umarła jego żona, Krystyna.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Teresa Lipowska | Roman Kłosowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje