Lindsay Lohan, która przez dłuższy czas nie pojawiała się na ekranie, znów zagra w filmie. Gwiazda takich tytułów, jak "Nie wierzcie bliźniaczkom" czy “Wredne dziewczyny" wystąpi w świątecznej produkcji Netfliksa. Ponadto celebrytka stworzy również autorski podcast.
Lindsay LohanJames GourleyGetty Images
Lindsay Lohan sławę przyniosły jej dziecięce i nastoletnie role, zaś medialny rozgłos zyskała dzięki pijackim ekscesom, o których rozpisywała się prasa brukowa. W licznych wywiadach aktorka mówiła o swoich zmaganiach z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu.
W efekcie z roku na rok odchodziła w medialny niebyt. Na jakiś czas Lohan postanowiła zatem świadomie usunąć się w cień pomieszkując trochę w Europie i Dubaju.
Wielki powrót Lindsay Lohan
Teraz celebrytka wraca na ekran. Aktorka wystąpi w świątecznej produkcji platformy Netflix, do której zdjęcia rozpoczną się w listopadzie. Wiadomo już, że będzie to komedia romantycznych. Lohan wcieli się w postać rozpieszczonej dziedziczki hotelowej fortuny, która ulega wypadkowi na nartach i doznaje amnezji. Opiekę nad nią sprawować będzie przystojny właściciel hotelu i jego córka.
Najnowsza kreacja aktorki pochodzi z kryminalnego horroru "Among the Shadows" (2019). To opowieść o detektyw Kristy Wolfe, która stara się rozwikłać sprawę zabójstwa swojego wuja, przy okazji utrzymując w tajemnicy fakt, iż jest potomkinią rodu wilkołaków. Jak łatwo się domyślić, produkcja przeszła raczej bez echa...
"The Canyons" - w którym Lohan wcielała się w główną rolę - okazał się jednak największą klapą w filmografii aktorki. W pierwszy weekend na amerykańskich ekranach obraz zarobił ledwie 30 tys. dolarów. Poprzednim rekordowym niewypałem w filmografii Lohan był wspomniany "Rozdział 27", który zarobił w weekend otwarcia 56 tysięcy dolarów. Z kolei największym hitem spośród produkcji Lohan wciąż są "Wredne dziewczyny" - 86 milionów dolarów w pierwszy weekend na ekranach.
W 2012 roku Lohan zagrała główną rolę w telewizyjnym dramacie biograficznym "Liz i Dick", wcielając się w samą Elizabeth Taylor. "Zawsze ją podziwiałam i czułam w stosunku do niej duży respekt. Ona nie tylko była niesamowitą aktorką, ale również wspaniałą kobietą" - mówiła przed zdjęciami aktorka. Dla Lohan rola kultowej gwiazdy kina była nie tylko szansą na świetną kreację aktorską, ale również wyciągnięciem ręki i gestem zaufania ze strony amerykańskiego show-biznesu w kierunku młodej, targanej uzależnieniami i problemami z prawem gwiazdki. Gdyby produkcja odniosła sukces, być może Lohan wróciłaby na szczyt, ale tak się nie stało - film "Liz i Dick" okazał się niewypałem.
Kolejny okres w karierze aktorki to już zdecydowanie dojrzalsze kreacje. Lohan wystąpiła m.in. u boku Meryl Streep w "Ostatniej audycji" (2006) Roberta Altmana. Z kolei w komedii "Całe szczęście" (2006) towarzyszył jej na ekranie Chris Pine. Najbardziej udana w tamtym czasie rola aktorki pochodziła jednak z dramatu "Bobby" Emilio Esteveza, opowiadającym historię zabójstwa senatora Roberta F. Kennedy'ego w hotelu Ambassador, widzianą oczami 22 osób.
Kolejne kreacje ugruntowały jej pozycję świetnie się zapowiadającej nastoletniej aktorki, przyszłej gwiazdy Hollywood. W "Wyznaniach małoletniej gwiazdy" (2004) jej bohaterka musiała sobie radzić w prowincjonalnym miasteczku po przeprowadzce z Nowego Jorku. Z kolei we "Wrednych dziewczynach" (2004) Lohan grała nastolatkę, która po kilku latach spędzonych z rodzicami w Afryce, zaczyna uczęszczać do amerykańskiej szkoły średniej. Natomiast w "Garbim - super bryce" (2005) była właścicielką samochodu, który miał niezwykłe właściwości.
Po rolach w telewizyjnych "Life-Size" i "Poszlace", przepustką do kariery okazał się dla Lohan występ u boku Jamie Lee Curtis w komedii "Zakręcony piątek" (2003), stanowiącej remake "Zwariowanego piątku" z 1976 roku (tam w główne role wcielały się Barbara Harris i Jodie Foster). Film opowiadał o matce i córce, które zamieniają się... ciałami. Za swą kreację Lohan otrzymała nagrodę MTV dla nowego aktorskiego talentu.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że gwiazda daje im ku temu znakomite powody, z zaskakującą regularnością łamiąc amerykańskie prawo. W efekcie, o wiele łatwiej znaleźć jej fotografie z kolejnych procesów niż z premier filmowych.David McNewGetty Images
Lindsay Lohan miała być kolejnym cudownym dzieckiem Hollywood, ale rozmieniła swoją karierę na drobne. Alkohol i narkotyki ściągnęły ją na dno. Od dłuższego czasu częściej niż na kinowych ekranach oglądamy ją na okładkach tabloidów, które z perwersyjną wręcz przyjemnością opisują kolejne wybryki celebrytki.
To jednak nie wszystko. Aktorka postanowiła nie tylko wrócić do grania, ale również spróbować swoich sił za mikrofonem i stworzyć autorski podcast we współpracy ze specjalizującym się w produkcji treści cyfrowych Studiem 71. W nienazwanym jeszcze podcaście, którego premiera planowana jest na koniec tego roku lub początek 2022 roku "Lohan będzie mogła odkryć skrywaną dotąd część siebie".
Tak przynajmniej twierdzą producenci jej podcastu. Cokolwiek kryje się za tą lakoniczną zapowiedzią, sama aktorka zdradziła nieco więcej szczegółów na temat projektu. Przyznała bowiem, że "nie może się doczekać intymnych rozmów z przyjaciółmi i ekspertami z różnych dziedzin".