Mija 40 lat, od kiedy Linda Evans po raz pierwszy wcieliła się w rolę Krystle w serialu „Dynastia”. Do historii telewizji przeszły sceny z jej udziałem, w których okładała się pięściami z Joan Collins, czyli demoniczną Alexis. Evans przekonuje, że w prawdziwym życiu nigdy nie doszło do kłótni między nią a Collins.
Joan Collins i Linda Evans na planie "Dynastii"Walt Disney TelevisionGetty Images
Saga bardzo bogatej rodziny Carringtonów rozpalała wyobraźnię polskich telewidzów na początku lat 90., a amerykańskich w latach 80. Jednym z kół zamachowych fabuły był konflikt między Krystle, żoną Blake’a Carringtona, nestora rodu, a jego poprzednią partnerką, wyrachowaną Alexis. Z pewnością wielu fanów serialu mogło zastanawiać się, czy dynamika wspólnych scen Evans i Collins przekładała się na ich prawdziwe życie."Nigdy nie miałyśmy osobistego konfliktu w ciągu dziewięciu lat, kiedy robiliśmy serial. Tylko kiedy włączała się kamera, skakałyśmy sobie do gardeł, bo tak było w scenariuszu" - mówi Evans brytyjskiego czasopismu "Closer"."Sceny walki są trudne, bo prowadzisz dialog podczas całej tej aktywności Ale nie przeszkadzały mi popisy kaskaderskie. Joan uwielbia konfrontację słowną, a nie fizyczną, więc było to dla niej większe wyzwanie. Ale radziła sobie, jak na starą wygę przystało. Zawsze było dużo śmiechu, bo to był tak absurdalne sytuacje" - 78-latka wspomina pamiętny sceny z "Dynastii". Najlepiej pamięta szamotaninę w sadzawce - kręcono ją przez cały dzień.
Kryste (Linda Evans) i Alexis (Joan Collins) w wojnie na podszukiWalt Disney TelevisionGetty Images
Evans została również zapytana o to, czemu odeszła z serialu na rok przed zakończeniem zdjęć do tej produkcji. "Ostatnie trzy lata 'Dynastii' były tak ogromnym sukcesem, że nie miałam nawet wolnego dnia. Nie narzekałam strasznie, bo był to dar od Boga, ale wiedziałam, że chcę czegoś więcej od życia. Jednocześnie nie przeczuwałam, że serial skończy się za rok. Gdybym o tym wiedziała, to wytrzymałabym do samego końca" - zwierza się aktorka. Evans nie spodziewała się również, że rozstanie z ekipą telewizyjną będzie dla niej aż tak smutnym doświadczeniem - po tylu latach bliskiej współpracy z innymi, czuła jakby straciła rodzinę.
Za swoje zasługi w dziedzinie sztuki, jak również pracę charytatywną, Collins została uhonorowana Orderem Imperium Brytyjskiego (Order of the British Empire). Aktorka od dawna zaangażowana jest w działalność instytucji działających m.in w obronie praw dziecka, na rzecz dzieci upośledzonych i kalekich, oraz na rzecz kobiet zagrożonych rakiem piersi. Jest fundatorką jednej z części szpitala dziecięcego w Michigan.John Stillwell - WPA PoolGetty Images
Po oscarowej gali w 2011 roku Collins trafiła do szpitala. Przyczyną była zbyt... ciasna sukienka, którą prezentowała aktorka. "Bezsprzecznie to była bardzo ciasna suknia" - przyznała Collins. "Wcisnęłam się w nią i zdecydowałam, że zrezygnuje z jedzenia na przyjęciu" - dodała. Zawroty głowy zmusiły Collins do opuszczenia przyjęcia. Po wyjściu na świeże powietrze gwiazda straciła przytomność. Craig BarrittGetty Images
W 2001 roku Collins spotkała się na planie telewizyjnego filmu "These Old Broads" z trzema legendami kina: Debbie Reynolds, Shirley MacLaine i ElizabethTaylor.
Joan Collins wcielała się również w postać wielkiej księżny Oxfordu w brytyjskim serialu "The Royals", wkrótce zobaczymy ją także w kolejnej serii amerykańskiej produkcji telewizyjnej "American Horror Story".SIPAEast News
Joan Collins znana jest na całym świecie nie tylko jako znakomita aktorka, ale również autorka bestsellerowych pozycji książkowych, producentka, kobieta sukcesu i aktywna uczestniczka akcji charytatywnych. Legendarna Alexis z serialu "Dynastia" ma już 85 lat, jednak - jak przyznaje - tym, co zapewnia jej wieczną młodość jest... dobry romans!
Joan Collins bardzo wcześnie pojawiła się na deskach teatralnych - miała zaledwie dziewięć lat, kiedy wystąpiła w sztuce "Dom lalek" Ibsena wystawianej przez The Arts Theatre. Profesjonalne szlify aktorskie pobierała w słynnej Royal Academy of Dramatic Art w Londynie. Już po 18 miesiącach jej talent został dostrzeżony, co zaowocowało prestiżowym kontraktem z Rank Organization. Owocem tej współpracy były filmy: "Our Girl Friday", "I Believe in You" oraz "The Good Die Young".
Po kilku latach występów w brytyjskich obrazach wytwórnia 20th Century Fox postanowiła podpisać z nią kontrakt jako odpowiedź na gwiazdę studia MGM - Elisabeth Taylor. Collins wzięła nawet udział w zdjęciach próbnych do "Cleopatry", ale tytułową rolę ostatecznie powierzono Taylor. W 1955 roku Collins zadebiutowała w Hollywood w filmie Howarda Hawksa "Land of the Pharaohs".
Jedynym znaczącym tytułem w filmografii Collins z lat 60. XX wieku pozostaje "The Road to Hong Kong" - ostatni wspólny film Binga Crosby'ego i Boba Hope'a.
Po poślubieniu piosenkarza Anthony'ego Newleya i urodzeniu dwójki dzieci postanowiła odpoacząć na jakiś czas od aktorstwa i skoncentrować się na rodzinie.
W latach 60. i 70. Colins pojawiła się w szeregu amerykańskich produkcji telewizyjnych. Wśród nich znalazły się role w serialach "Batman", "The Virginian", "Mission: Impossible", "Police Woman" oraz - najsłynniejszy z nich - w epizodize "The City on the Edge of Forever" serii "Star Trek".
Największy sukces przyniosła jej jednak rola niezapomnianego "czarnego charakteru" tasiemcowego serialu "Dynastia" - Alexis Carrington Colby.Imago Stock and PeopleEast News
Aktorka zarzeka się, że nigdy nie używała i nigdy nie użyje botoksu, bo nie są znane skutki uboczne tej metody walki ze zmarszczkami. "Myślę, że to jest trucizna. Nie wierzę w tę metodę" - powiedziała na łamach magazynu "OK!". - "Nie znamy jeszcze efektów ubocznych, które mogą ujawnić się po pewnym czasie. A poza tym nie lubię tego specyficznego wyrazu twarzy, który daje botoks" - dodała.
Collins wierzy, że można cofnąć lata bez tak drastycznych metod odmładniających. "Myślę, że wyglądam całkiem nieźle jak na swoje lata, a wiele zawdzięczam reżimowi, jakiemu poddaję swoją skórę. Nie wystawiam się na słońce, mam pozytywne nastawienie do życia i trzymam odpowiednią wagę" - zakończyła.TV Festival-Olivier Huitel/ PLS PoolGetty Images
W filmie "Flintstonowie: Niech żyje Rock Vegas!" (2000) Collins wcieliła się w postać Pearl Slaghoople. "Jest bardzo, bardzo zainteresowana strojami ... haute couture w prehistorycznymj wydaniu. Jest przy tym niezwykle próżna i chce stale kontrolować życie swojej córki. Naturalnie, pragnie dla niej wszystkiego co najlepsze, ale w jej mniemaniu źródłem wszelkich rozkoszy są pieniądze" - aktorka mówiła o swojej bohaterce.Darren Michales/UniversalGetty Images
Najbliższą osobą w ekipie "Dynastii" był dla niej odtwórca roli Blake’a, John Forsythe. "Był po prostu najbardziej zachwycającym, czarującym i najpiękniejszym człowiekiem. Był żonaty z niesamowitą kobietą, Julie. Tak dobrze się dogadywaliśmy. Przez lata jeździliśmy razem po całym świecie. Do jego śmierci byliśmy bardzo, bardzo bliskimi przyjaciółmi" - Evans wspomina zmarłego w 2010 r. Forsythe’a.Jest bardzo wdzięczna Aaronowi Spellingowi, twórcy "Dynastii", że nie powierzył roli Krystle młodszej kobiecie, tylko wybrał ją, dobiegającą 40-tki aktorkę. Linda bardzo się cieszy, że dał też szansę innej dojrzałej aktorce - Joan Collins.Gwiazda wciąż jest aktywna jako aktorka. Poza tym bierze udział w sympozjach na kobiece tematy. Jest singielką, była dwukrotnie zamężna, nie ma dzieci.
Zajęła się naprawą pogmatwanych relacji rodzinnych Johna, który był już wcześniej dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa, z primabaleriną Pati Behrs Eristoff, miał córkę i syna, których właściwie nie widywał. To Evans namówiła go na uregulowanie alimentów, część zapłaciła z własnej kieszeni. "Nie znaliśmy go, zanim pojawiła się Linda - mówiła Sean, córka Dereka. - To ona nas odnalazła, praktycznie przedstawiła naszemu własnemu ojcu. Gdy jako 19-latek mój brat został sparaliżowany po wypadku motocyklowym, to ona się nim zajmowała. Wiem, że to brzmi kiczowato, ale Linda naprawdę wierzy, że istnieje dobro we wszechświecie. I zawsze staje po jego stronie".
Gdy w 1968 roku Linda i John brali ślub, to właśnie Sean była ich świadkiem. Choć Evans marzyła o dzieciach, nie spieszyła się. "Zajmowałam się dziećmi Johna, wydawało się, że na swoje mam całą wieczność" - mówiła. Myliła się.The LIFE Picture CollectionGetty Images
Ceną za bajkowe życie z Derekiem była rezygnacja z kariery. Evans właściwie zniknęła z życia publicznego, jeśli nie liczyć... nagich zdjęć w "Playboyu". Derek uwielbiał ją fotografować, a gdy doszedł do wniosku, że brakuje mu pieniędzy na rozwijanie kolejnego z artystycznych przedsięwzięć, namówił ją na publikację. Tę samą sesję wydrukowano ponownie 11 lat później, gdy Evans stała się gwiazdą "Dynastii", ale na razie nic nie wskazywało, że kiedykolwiek zrobi karierę.Frank Edwards/Fotos International/CourtesyGetty Images
Duchowe ćwiczenia pomogły jej, gdy po 70-tce zaczęła mieć poważne kłopoty z kręgosłupem. "Ból był koszmarem. Zrozumiałam, dlaczego ludzie czasem mówią, że nie warto żyć" - opowiadała. Zmaganie z chorobą trwało kilka lat, wreszcie pomogła laserowa operacja i lekarstwa, które sprawiły, że wypadły jej wszystkie włosy. "Cóż, parę lat i odrosną. To, co widzicie, to peruka - wzruszała ramionami w 2017 roku 75-letnia wówczas Evans. I dodawała optymistycznie: "Ludzie w moim wieku mają jeszcze mnóstwo do zdziałania. Nie oddałabym mojej wiedzy i mądrości za gładką twarz i zwarte ciało".Franziska KrugGetty Images
Gdy w 1980 r. dołączyła do obsady "Dynastii", zbliżała się już do 40., a w kuluarach szeptano, że jest zdecydowanie za stara. "Sprawiła, że dojrzałość jest sexy!" - ogłosiły jednak gazety, gdy serial stał się hitem, a zastępy kobiet ruszyły do fryzjera, by "zrobić się na Krystle". Serial oglądało 100 mln widzów w 90 krajach świata, za jeden odcinek Evans zgarniała 40 tys. dolarów, nie mówiąc już o kontraktach reklamowych i lansowaniu specjalnej marki perfum i ubrań żywcem wyjętych z "Dynastii". Chociaż serial stał się synonimem amerykańskiego złego smaku, Evans została doceniona. Począwszy od 1982 roku, przez pięć kolejnych lat nominowano ją do Złotego Globu.Nik Wheeler/CorbisGetty Images
Czy naprawdę była dobrą aktorką? Twórca "Dynastii", Aaron Spelling, ujął to tak: "Hm... Ma przepiękne oczy". Ku rozpaczy fanów, po niemal dekadzie grania roli Krystle i pracy nierzadko po 14 godzin na dobę bez weekendów, Linda zdecydowała się odejść z serialu, który nie potrwał już długo bez niej. Bettmann / ContributorGetty Images
W 1973 r. Derek wreszcie zaproponował jej udział w filmie. Kręcili w Grecji, a gdy dojechała na plan, dowiedziała się, że co prawda mąż cały czas bardzo ją kocha, ale od teraz musi dzielić się nim z 15-letnią Mary Cathleen Collins, znaną później jako Bo Derek - wtedy nieznaną nikomu aktorką, którą Linda jeszcze w Stanach sama przygotowywała do zawodu.
"Bo twierdzi, że byłam spokojna i przyjęłam wszystko ze zrozumieniem, ja pamiętam krzyki i płacz - wspominała Linda. - Miałam ochotę umrzeć. John był dla mnie wszystkim". Do Stanów wróciła sama, wniosła o rozwód. John został w Europie, by doczekać "osiemnastki" Bo i uniknąć procesu o współżycie z nieletnią. Mimo tego Linda przyjaźniła się z nim do końca jego życia, tak samo zresztą jak z Bo i drugą żoną Dereka, Ursulą Andress. Sean do dziś traktuje jak córkę. Bettmann / ContributorGetty Images
Niewiele osób wie, że historia biednej i dobrej sekretarki Krystle z "Dynastii", która nawet po wejściu do najbogatszej i najbardziej zepsutej rodziny Ameryki nie straciła moralnego kompasu, to niemal historia Lindy Evans. No, może z wyjątkiem wściekłego tarzania się z rywalkami po jedwabnych dywanach i zamiłowania do podwójnych poduszek na ramionach.
"Nigdy nie planowałam zostać aktorką, moim marzeniem było stworzenie prawdziwego domu" - powtarzała Evans. Pochodziła z ubogiej rodziny. Jej rodzice, zawodowi tancerze, ledwo wiązali koniec z końcem...Archive PhotosGetty Images
Ojciec umarł na raka, gdy Linda zaczynała liceum. To wtedy, by przełamać smutek i nieśmiałość, dała się namówić na udział w castingu do reklamy. Jej szczupła sylwetka i słynne kości policzkowe zachwyciły producentów - wkrótce Linda nie tylko pojawiała się w reklamach, ale podpisała też aktorski kontrakt z wytwórnią MGM na 250 dolarów tygodniowoArchive Photos/MoviepixGetty Images
Evans porzuciła aktorstwo i na małym ekranie pojawiała się już tylko jako instruktorka fitness w serii autorskich kaset z ćwiczeniami, założyła też sieć centrów gimnastycznych. Duszę i ciało rozwijała z nowym partnerem, obdarzonym bujnym wąsem greckim muzykiem Yannim. Oboje godzili się na częste rozstania, podczas których Yanni komponował w samotności, a Linda poszukiwała nirwany pod okiem duchowej przewodniczki ze Szkoły Oświecenia Ramtha. Po 9 latach związku Yanni tradycyjnie został przyjacielem Lindy, która dalej ruszyła drogą oświecenia samotnie.Ron Galella, Ltd./Ron Galella CollectionGetty Images
Niedługo po rozwodzie wyszła za Stana Hermana, prężnego dewelopera, który zajmował się sprzedażą jej rezydencji po rozstaniu z Derekiem. Małżeństwo przetrwało tylko 4 lata i jak zwykle zakończyło się przyjaźnią. Herman również zamierzał zatrzymać Lindę w domu, ale tym razem postawiła na swoim. "Po kolejnych stadiach smutku i wściekłości pomyślałam, że teraz w końcu zajmę się sobą. I moja kariera natychmiast poszybowała" - mówiła.Ron Galella, Ltd./Ron Galella CollectionGetty Images
Zadebiutowała w odcinku jednego z popularnych sitcomów "Bachelor Father". Jej kariera nabrała tempa dzięki roli w westernowym serialu "The Big Valley", gdzie wcieliła się w córkę bohaterki, granej przez samą Barbarę Stanwyck. Gdy niedługo potem zmarła mama Lindy, Stanwyck wzięła młodziutką aktorkę pod swoje skrzydła. "Nigdy nie zastąpię ci mamy, ale zawsze będziesz miała we mnie oparcie" - powiedziała. I dotrzymała słowa.Hulton ArchiveGetty Images
Na planie serialu Linda poznała producenta, aktora, reżysera i fotografa w jednej osobie, 16 lat od siebie starszego Johna Dereka. "Byłam tak podekscytowana, że ledwo mogłam oddychać - opowiadała. - Gdy byłam nastolatką, miałam plakat z Johnem przyklejony nad łóżkiem. Spędziłam całe lata, wpatrując się w jego oczy". Prawdziwy John Derek sprostał marzeniom zakochanej dziewczyny. "Gdy pewnego wieczora wróciłam do domu, cały salon tonął w świecach. John rozłożył przed kominkiem materac i przykrył go futrami, obok rozstawił kieliszki z szampanem i paterę z winogronami... Było cudownie".Frank Edwards/Fotos International/CourtesyGetty Images