Reklama

Reklama

Linda Evangelista: "Dotarłam do najgłębszych pokładów wstrętu do samej siebie"

Linda Evangelista ujawniła, że jej ciało jest zdeformowane po nieudanym zabiegu medycyny estetycznej, a ona sama od pięciu lat zmaga się ze stanami depresyjnymi. Jej wpis wzruszył ludzi na całym świecie i wstrząsnął ikonami modelingu. Jak zareagowało środowisko?

Linda Evangelista w 2013 roku

"Dotarłam do najgłębszych pokładów wstrętu do samej siebie" – napisała Linda Evangelista w niezwykle szczerym poście na Instagramie. Wyjawiła w nim, dlaczego pięć lat temu zniknęła z mediów i ukryła się przed światem. Przyczyną tej izolacji jest nieudany zabieg kriolipolizy urządzeniem Zeltiq's CoolSculpting, po którym u modelki pojawiły się powikłania. Celem zabiegu było usunięcie komórek tłuszczowych za pomocą głowicy mrożącej, ale u Evangelisty nastąpił niekontrolowany przyrost tych komórek. "Poziom tkanki tłuszczowej w moim ciele zwiększył się. Przeprowadzony zabieg nieodwracalnie zdeformował moje ciało" – napisała.

Reklama

Supermodelka zdradziła także, że poddała się kolejnym dwóm zabiegom, które miały cofnąć deformację ciała, niestety ich efekty nie są zadowalające. Evangelista nie ujawniła, o jakie partie ciała chodzi, za to obszernie opisała, jak wielkim ciosem było dla niej to, co się wydarzyło. 

"Doświadczyłam ogromnego smutku i ciężkich stanów depresyjnych. Teraz chcę pozbyć się zniewalającego wstydu, który uniemożliwiał mi funkcjonowanie. Pragnę podzielić się moją historią. Jestem zmęczona ciągłym ukrywaniem się i towarzyszącą temu alienacją. Chcę znowu wyjść do ludzi z podniesioną głową, pomimo tego, że wyglądem nie przypominam siebie" - napisała. Można więc przypuszczać, że zabieg został wykonany między innymi w okolicach twarzy, np. na linii żuchwy i podbródku. Przypuszczać, bo modelka jeszcze nie zdecydowała się na publiczne wyjście.

Środowisko reaguje

Post Evangelisty wywołał poruszenie nie tylko wśród internautów, ale także wśród sławnych modelek, które były wstrząśnięte postem swojej koleżanki. Najbardziej emocjonalnie zareagowała Helena Christensen, która wyznała, że czuła, że dzieje się coś niedobrego. "Trzeba było ogromnej odwagi i siły, żeby napisać te słowa. Powiem szczerze, że czytając je, zalałam się łzami. Nie tylko dlatego, że w głębi serca wiedziałam, że w jakiś sposób po cichu przechodzisz przez coś głęboko osobistego i trudnego, ale także dlatego, że pomyślałam o wszystkich bliznach, jakie życie pozostawia na nas wszystkich, czy to fizycznych, czy emocjonalnych i o tym, jak długo cierpimy w milczeniu i samotności. To takie ważne i piękne, kiedy ktoś wychodzi z cienia, jest szczery i prawdziwy. Dziękuję Ci za bycie piękną wewnątrz i na zewnątrz" - napisała top modelka.

Słowa wsparcia do Evangelisty skierowała także Naomi Campbell. "Podziwiam Cię za odwagę i siłę, którą się wykazałaś, dzieląc się swoim doświadczeniem, by nie być już jego zakładnikiem. Wiesz, że Cię kocham. Wszyscy Cię kochamy Cię i jesteśmy zawsze przy Tobie. Nie mogę sobie wyobrazić bólu, przez który przeszłaś przez te ostatnie 5 lat. Teraz jesteś od niego wolna. Pamiętaj, kim jesteś i co osiągnęłaś, jaki masz wpływ na życia ludzi, których spotkałaś i nadal to robisz, dzieląc się swoją historią. Jestem z ciebie dumna i wspieram cię na każdym kroku" - napisała.

Na poruszające wyznanie koleżanki zareagowały też Cindy Crawford i Claudia Schiffer. "Linda — twoja siła i charyzma są zawsze rozpoznawalne i kultowe! Brawo!" - napisała pierwsza z supermodelek, a druga dodała: "Jestem taka dumna z ciebie, kocham Cię". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL