Reklama

Linda Blair: Życie po "Egzorcyście"

W wieku kilkunastu lat zagrała w kultowym horrorze, dzięki czemu nagle stała się gwiazdą. Jej kariera skończyła się jednak równie szybko, jak się zaczęła. Linda Blair, pamiętna Regan z "Egzorcysty", kończy 22 stycznia 60 lat.

Linda Blair i Max von Sydow w filmie "Egzorcysta"

Rodzice Blair od początku wiązali jej przyszłość z filmem. W wieku pięciu lat została dziecięcą modelką i zaczęła występować w reklamach. Mając dziewięć lat, pojawiła się w telenoweli "Hidden Faces" (1968-1969), a rok po jej zakończeniu dostała pierwszą rolę w filmie kinowym.

Reklama

Przełomem w jej karierze okazał się "Egzorcysta" (1973), kultowy horror Williama Friedkina. Blair wcieliła się w Regan, nastoletnią dziewczynę, która zostaje opętana przez demona. Jej ciało przechodzi szereg groteskowych przemian, a zachowanie staje się coraz bardziej nieobliczalne. O ocalenie duszy dziewczyny walczy dwóch księży - starszy, doświadczony egzorcysta i młody, przechodzący właśnie kryzys wiary duchowny-psychiatra. Blair wybrano spośród ponad 600 nastoletnich aktorek. Film stał się kasowym hitem, a recenzenci nie szczędzili jej pochwał. Wydawało się, że to początek wspaniałej kariery.

W wyścigu oscarowym w 1974 roku Blair przez dłuższy czas uchodziła za faworytkę. Za rolę Regan otrzymała Złotego Globa, nagroda Akademii wydawała się więc pewna. Jednak przed głosowaniem na zwycięzców upubliczniono informację, że demoniczny głos opętanej dziewczynki został podłożony przez Mercedes McCambridge - co producenci dotychczas trzymali w tajemnicy. Niektórzy członkowie Akademii czuli się oszukani, pojawiały się nawet pomysły odebrania Blair nominacji. Ostatecznie nie posunięto się do tak drastycznego rozwiązania, ale jej szanse spadły do zera.

Niestety, na tym nie skończyły się nieprzyjemne reperkusje związane z "Egzorcystą". Część konserwatywnych mediów odebrała film Friedkina jako bluźnierstwo, a w centrum ich nagonki znalazła się właśnie Blair. Z kolei czasopisma plotkarskie rozpisywały się o załamaniu nerwowym, jakie miała rzekomo przeżyć na planie filmu. Aktorka otrzymywała także anonimowe groźby od psychofanów i fanatyków religijnych. Problem był tak poważny, że wytwórnia Warner Bros. przez pół roku opłacała policjantów, którzy przez cały dzień chronili Blair i jej rodzinę.

Te trudności nie przeszkodziły jej jednak w otrzymywaniu angaży do kolejnych ról. W 1975 roku pojawiła się w kontrowersyjnym filmie telewizyjnym "Born Innocent". Wcieliła się w nim w nastolatkę z patologicznej rodziny, która zostaje złapana po ucieczce z domu i osadzona w ośrodku wychowawczym. Tam jest poniżana i molestowana przez personel placówki oraz inne przebywające tam dziewczyny.

Chociaż film był najpopularniejszą telewizyjną produkcją roku, wiązały się z nim liczne kontrowersje. Poziom ukazanej w nim przemocy przekraczał wszystko, co do tej pory emitowano w państwowej telewizji. Wiele mocnych scen wycięto - w tym tę, w której bohaterka Blair zostaje zgwałcona przez starsze dziewczyny z ośrodka. Negatywne obrazowanie osób homoseksualnych zaowocowało protestami organizacji LGBT.

W 1975 roku Blair pojawiła się także w "Porcie lotniczym 1975", kontynuacji popularnego filmu katastroficznego z 1970 roku. Wcieliła się w nastolatkę, która potrzebuje szybkiego przeszczepu nerki. Niestety, samolot, którym leci na operację ma serię wypadków - wpierw kolizję z awionetką - co skutkuje oślepieniem pilota oraz śmiercią jego zastępcy i nawigatora. Później okazuje się, że sterowana autopilotem maszyna może zderzyć się z pasmem górskim. W końcu służby ratunkowe próbują opuścić nowego pilota do środka samolotu z lecącego nad nim helikoptera (nie udaje się, przynajmniej za pierwszym razem). Absurdalny film okazał się umiarkowanym sukcesem kasowym i zebrał fatalne recenzje.

Dobra passa Blair skończyła się w grudniu 1977 roku, gdy policja aresztowała ją za posiadanie kokainy z zamiarem sprzedania. Aktorka przyznała się do winy i otrzymała wyrok trzech lat w zawieszeniu. Miała także dwanaście razy wystąpić publicznie i poinformować o szkodliwości narkotyków. Wyrok ostatecznie przekreślił szansę Blair na wielką karierę.

W 1978 roku Blair powróciła do roli Regan w "Egzorcyście II: Heretyku". Film powstawał bez błogosławieństwa Williama Friedkina, a klimat pierwszej części został zastąpiony elementami s-f. "Egzorcysta II" uznawany jest za jeden z najgorszych filmów w historii kina. Była to jednocześnie ostatnia na wiele lat  wysokobudżetowa produkcja w karierze Blair - kolejną będzie kultowy "Krzyk" (1996) Wesa Cravena, w którym zagrała niepodpisany epizod. Poza nim pojawiała się wyłącznie w kinie klasy B oraz gościnnie w serialach telewizyjnych.

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku Blair wystąpiła w szeregu tanich horrorów i filmów o zemście. W "Piekielnej nocy" (1981) uciekała przed zdeformowanym zabójcą, który w wolnych chwilach mordował nastolatki, w "Dzikich ulicach" (1983) kierowała kobiecym gangiem ścigającym gwałcicieli, w "Dzikiej wyspie" (1985) rozpoczęła powstanie przeciwko handlarzami ludźmi. W większości były to produkcje tanie i słabe, typowe dla okresu rozkwitu VHSów. Krytycy nie zostawiali na niej suchej nitki. Blair otrzymała w tym okresie dwie Złote Maliny za najgorsze role kobiece i aż pięć nominacji.

Niepowodzenia w karierze filmowej nie znaczą jednak, że Blair straciła na popularności. Wręcz przeciwnie. Po roli w "Boogie na wrotkach" (1979) okrzyknięto ją symbolem seksu. Status ten ugruntowała w 1983 roku, gdy rozebrała się w sesji dla magazynu Playboy. Ostatnio popularność zyskała także jej działalność społeczna. Blair jest wegetarianką i promuje zdrowy tryb życia. Większość swoich pieniędzy przeznaczyła na pomoc dla zwierząt. Po huraganie Katrina w 2005 roku przygarnęła 51 psów, które po kataklizmie zostały bez dachu nad głową. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Linda Blair | Egzorcysta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje