Reklama

Lily Collins: Córeczka mamusi

Lily Collins, którą będziemy mogli wkrótce oglądać w filmowej biografii J.R.R. Tolkiena, przez media jest przede wszystkim przedstawiana jako córka Phila Collinsa. Prawda jest jednak taka, że aktorka o wiele bardzie zżyta jest ze swoją matką.

Lily Collins nigdy nie była specjalnie blisko ze sławnym ojcem

Lily Collins jest córką Philla Collinsa i jego drugiej żony - Jill Tavelman, która jest Amerykanką. Kiedy Lily miała pięć lat, lider grupy Genesis porzucił ją i jej matkę. Swoich bliskich poinformował o tym za pomocą... faksu. Od tamtej pory relacje Collinsa z córką były dalekie od ideału, a dziewczynka widywała ojca tylko sporadycznie.

Reklama

W swojej autobiograficznej książce "Unfiltered" wyznała, że jej dawny problem z anoreksją i bulimią miał związek z alkoholizmem jej ojca i jego ekscesami. Ale po latach okazała mu wyrozumiałość. "Wybaczam ci, że nie zawsze byłeś przy mnie, kiedy cię potrzebowałam i że nie byłeś ojcem, jakiego bym sobie życzyła. Wybaczam ci błędy, które popełniłeś" - napisała.

Wgląd w jej życie rodzinne daje też wywiad, którego niedawno udzieliła kanadyjskiej edycji "Elle". "Nigdy nie miałam z tatą tak dobrego kontaktu jak z mamą. Właściwie jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Moja rodzina zawsze była oddalona od siebie, na pewno chciałabym ze swoimi dziećmi ułożyć to zupełnie inaczej. Nie chcę, żeby kiedykolwiek zabrakło im rozmów przy wielkim stole i rodzinnego ciepła. Świetnie gotuję, dlatego już nie mogę się doczekać, kiedy podzielę się tym z moimi dziećmi. Chciałabym mieć dużą rodzinę!" - stwierdziła.

Przede wszystkim jednak Lily Collins jest zapracowaną aktorką, a nie celebrytką odcinającą kupony od sławy swojego ojca. Zaistniała w Hollywood dzięki roli tytułowej bohaterki w filmie "Królewna Śnieżka" w 2012 roku. 17 maja pojawi się na ekranach polskich kin w produkcji "Tolkien", która przedstawia kluczowe lata życia pisarza, który stworzył "Władcę Pierścieni" i "Hobbita". Collins gra przyszłą żonę i muzę Johna Ronalda Reuela Tolkiena, Edith. To ona była inspiracją dla postaci księżniczek w jego twórczości. W tytułowej roli zobaczymy Nicholasa Houlta.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lily Collins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje