Leon Niemczyk: Lepiej się dobrze rozwieść, niż źle żyć

Leon Niemczyk z aktorką Barbarą Brylską
Leon Niemczyk z aktorką Barbarą Brylską Maciej Billewicz / East News RussiaEast News
Leon Niemczyk w filmie "Godziny nadziei'
Leon Niemczyk w filmie "Godziny nadziei'East News
Moim zdaniem, +Nóż w wodzie+ jest jednym z najlepszych debiutów reżyserskich w całym kinie światowym i chyba najlepszym filmem w całym dorobku Polańskiego" - powiedział krytyk.
Moim zdaniem, +Nóż w wodzie+ jest jednym z najlepszych debiutów reżyserskich w całym kinie światowym i chyba najlepszym filmem w całym dorobku Polańskiego" - powiedział krytyk.East News
W 1964 r., w kategorii obraz nieanglojęzyczny, walkę o statuetkę Akademii Filmowej "Nóż w wodzie" przegrał z filmem "Osiem i pół" Federico Felliniego.
W 1964 r., w kategorii obraz nieanglojęzyczny, walkę o statuetkę Akademii Filmowej "Nóż w wodzie" przegrał z filmem "Osiem i pół" Federico Felliniego.East News
"Żyliśmy na barce, niezbyt często schodziliśmy na ląd. Polański miał nas zawsze na oku i wprowadził nieprawdopodobny reżim, z codzienną poranną zaprawą fizyczną. Był bardzo wymagający, trzymał nas żelazną ręką" - dodawał Niemczyk.
"Żyliśmy na barce, niezbyt często schodziliśmy na ląd. Polański miał nas zawsze na oku i wprowadził nieprawdopodobny reżim, z codzienną poranną zaprawą fizyczną. Był bardzo wymagający, trzymał nas żelazną ręką" - dodawał Niemczyk.East News
"Powstawał dziwny film. "Grając jedną z głównych ról, nigdy nie widziałem na oczy scenariusza" - wspominał Leon Niemczyk.
"Powstawał dziwny film. "Grając jedną z głównych ról, nigdy nie widziałem na oczy scenariusza" - wspominał Leon Niemczyk.East News
Debiutowi Polańskiego zarzucano m.in. "kosmopolityzm, nie pasujący do królującej wówczas tzw. szkoły polskiej", a także "gloryfikowanie konsumpcyjnego stylu życia, z konieczności obcego w początkach lat 60. większości rodaków".
Debiutowi Polańskiego zarzucano m.in. "kosmopolityzm, nie pasujący do królującej wówczas tzw. szkoły polskiej", a także "gloryfikowanie konsumpcyjnego stylu życia, z konieczności obcego w początkach lat 60. większości rodaków".East News
W komunistycznej Polsce wywołał burzę prasową i gniew Władysława Gomułki, autorowi otworzył zaś drzwi do kariery międzynarodowej.
W komunistycznej Polsce wywołał burzę prasową i gniew Władysława Gomułki, autorowi otworzył zaś drzwi do kariery międzynarodowej.East News
Na pokładzie rozpoczyna się rywalizacja między mężczyznami, narasta konflikt ambicji. Mężczyźni, reprezentujący dwa różne pokolenia i, na pozór, inne podejście do życia, ostatecznie okazują się tacy sami.
Na pokładzie rozpoczyna się rywalizacja między mężczyznami, narasta konflikt ambicji. Mężczyźni, reprezentujący dwa różne pokolenia i, na pozór, inne podejście do życia, ostatecznie okazują się tacy sami.East News
Andrzej decyduje się zaprosić autostopowicza do samochodu, a później na swój piękny jacht.
Andrzej decyduje się zaprosić autostopowicza do samochodu, a później na swój piękny jacht.East News
Bohaterów "Noża w wodzie" jest troje. Grany przez Niemczyka Andrzej, dziennikarz sportowy, jedzie z atrakcyjną żoną Krystyną (Umecka) na krótki wypoczynek na Mazury. Ich samochód zostaje zatrzymany na drodze przez młodego autostopowicza (Malanowicz).
Bohaterów "Noża w wodzie" jest troje. Grany przez Niemczyka Andrzej, dziennikarz sportowy, jedzie z atrakcyjną żoną Krystyną (Umecka) na krótki wypoczynek na Mazury. Ich samochód zostaje zatrzymany na drodze przez młodego autostopowicza (Malanowicz).East News
Główna kobieca rola przypadła w udziale amatorce Jolancie Umeckiej, którą według z jednej z anegdot, Polański wypatrzyć miał na basenie Legii.
Główna kobieca rola przypadła w udziale amatorce Jolancie Umeckiej, którą według z jednej z anegdot, Polański wypatrzyć miał na basenie Legii.East News
- [Ten film] miał przypominać klasyczny thriller: małżeństwo zabiera na pokład jachtu pasażera, który następnie znika w tajemniczych okolicznościach - wspomniał po latach Polański
- [Ten film] miał przypominać klasyczny thriller: małżeństwo zabiera na pokład jachtu pasażera, który następnie znika w tajemniczych okolicznościach - wspomniał po latach PolańskiEast News
Leon Niemczyk z Małgorzatą Sochą w filmie "Po sezonie"
Leon Niemczyk z Małgorzatą Sochą w filmie "Po sezonie"AKPA
Leon Niemczyk: Lepiej się dobrze rozwieść, niż źle żyć
Leon Niemczyk: Lepiej się dobrze rozwieść, niż źle żyćAKPA
W 2005 roku Janusz Majewski zrealizował film inspirowany biografią Niemczyka. W nostalgicznej komedii "Po sezonie" Niemczykowi - który wystąpił w tym filmie w roli głównej - partnerowały Ewa Wiśniewska, Magdalena Cielecka i Małgorzata Socha.

W grudniu 2005 roku wykryto u niego raka płuc. Powiedział wówczas: "Ja się nie boję. W moim wieku podobno nowotwór jest już niegroźny. Zresztą mam już 83 lata, to ile mi jeszcze zostało?".
W 2005 roku Janusz Majewski zrealizował film inspirowany biografią Niemczyka. W nostalgicznej komedii "Po sezonie" Niemczykowi - który wystąpił w tym filmie w roli głównej - partnerowały Ewa Wiśniewska, Magdalena Cielecka i Małgorzata Socha. W grudniu 2005 roku wykryto u niego raka płuc. Powiedział wówczas: "Ja się nie boję. W moim wieku podobno nowotwór jest już niegroźny. Zresztą mam już 83 lata, to ile mi jeszcze zostało?".AKPA
Z Kazimierzem Kaczorem Niemczyk pracował przy serialu "Złotopolscy". 

"Pan Leon był człowiekiem o dużym poczuciu humoru, chętnie opowiadał, ale i słuchał anegdot. Przy tym był człowiekiem dobrotliwym i prawym. W imię tej prawości gotów był mówić prawdę, nawet dosyć ostro. Ale dzięki urokowi osobistemu, to mówienie prawdy nikomu nie robiło przykrości" - powiedział Kaczor.
Z Kazimierzem Kaczorem Niemczyk pracował przy serialu "Złotopolscy". "Pan Leon był człowiekiem o dużym poczuciu humoru, chętnie opowiadał, ale i słuchał anegdot. Przy tym był człowiekiem dobrotliwym i prawym. W imię tej prawości gotów był mówić prawdę, nawet dosyć ostro. Ale dzięki urokowi osobistemu, to mówienie prawdy nikomu nie robiło przykrości" - powiedział Kaczor.AKPA
"Ten bodaj najpłodniejszy z polskich aktorów filmowych zawsze będzie kojarzyć się ze złotym okresem polskiego kina, przełomu lat 50. i 60." - uważa krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski.

Jego zdaniem, Niemczyk (na zdjęciu, w środku, w filmie "Pan Kleks w kosmosie") odnajdywał się we wszystkich gatunkach filmowych: kryminałach, filmach psychologicznych, komediach i filmach kostiumowych. 

"Miał pewną chropowatość i nonszalancję aktorów amerykańskich" - dodał krytyk.
"Ten bodaj najpłodniejszy z polskich aktorów filmowych zawsze będzie kojarzyć się ze złotym okresem polskiego kina, przełomu lat 50. i 60." - uważa krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski. Jego zdaniem, Niemczyk (na zdjęciu, w środku, w filmie "Pan Kleks w kosmosie") odnajdywał się we wszystkich gatunkach filmowych: kryminałach, filmach psychologicznych, komediach i filmach kostiumowych. "Miał pewną chropowatość i nonszalancję aktorów amerykańskich" - dodał krytyk.East News/POLFILM
We wtorek, 29 listopada 2016, mija dokładnie 10 lat od śmierci Leona Niemczyka.

Był  uznawany był za rekordzistę wśród polskich aktorów pod względem liczby zagranych ról - przez 50 lat swojej kariery aktorskiej zagrał w ponad 400 filmach.

Najważniejsze z nich to m.in. "Sprawa pilota Maresza" (1955), "Eroica" (1957), "Baza ludzi umarłych" (1958), "Krzyżacy" (1960), "Nóż w wodzie" (1961), "Wielki Szu" (1982), " Obywatel Piszczyk" (1988), "Sztos" (1997).

Pod koniec lat 60. zagrał w "Stawce większej niż życie" ("Ściśle tajne"), a później można było go zobaczyć w pojedynczych odcinkach także innych popularnych seriali, takich jak m.in. "Kopernik" (1972), "Karino" (1974) czy "Czterdziestolatek" (1974-77). Jednak najlepsza pod tym względem była dla niego ostatnia dekada, gdyż pojawiał się w tak znanych produkcjach, jak: "Złotopolscy", "Na dobre i na złe", "Miodowe lata", "Świat według Kiepskich", "Pierwsza miłość" i "Ranczo".
We wtorek, 29 listopada 2016, mija dokładnie 10 lat od śmierci Leona Niemczyka. Był uznawany był za rekordzistę wśród polskich aktorów pod względem liczby zagranych ról - przez 50 lat swojej kariery aktorskiej zagrał w ponad 400 filmach. Najważniejsze z nich to m.in. "Sprawa pilota Maresza" (1955), "Eroica" (1957), "Baza ludzi umarłych" (1958), "Krzyżacy" (1960), "Nóż w wodzie" (1961), "Wielki Szu" (1982), " Obywatel Piszczyk" (1988), "Sztos" (1997). Pod koniec lat 60. zagrał w "Stawce większej niż życie" ("Ściśle tajne"), a później można było go zobaczyć w pojedynczych odcinkach także innych popularnych seriali, takich jak m.in. "Kopernik" (1972), "Karino" (1974) czy "Czterdziestolatek" (1974-77). Jednak najlepsza pod tym względem była dla niego ostatnia dekada, gdyż pojawiał się w tak znanych produkcjach, jak: "Złotopolscy", "Na dobre i na złe", "Miodowe lata", "Świat według Kiepskich", "Pierwsza miłość" i "Ranczo". Cezary PecoldReporter
"To był aktor typowo filmowy. To było bardzo nietypowe dla polskich aktorów, ale właśnie Leon Niemczyk był niezwykle wyczulony na kamerę. Spotkałem się z nim dwa razy, raz przy 'Celulozie', drugi raz przy realizacji 'Pociągu'. Przy pracy nad tym drugim filmem Niemczyk zaskoczył mnie swoją grą. Potrzebowałem takiego zwykłego pasażera, zwyczajnego faceta, a on dodał tej postaci niezwykłej tajemnicy i głębi" - Leona Niemczyka wspominał Jerzy Kawalerowicz.

Na zdjęciu - Leon Niemczyk w filmie "Godziny nadziei"
"To był aktor typowo filmowy. To było bardzo nietypowe dla polskich aktorów, ale właśnie Leon Niemczyk był niezwykle wyczulony na kamerę. Spotkałem się z nim dwa razy, raz przy 'Celulozie', drugi raz przy realizacji 'Pociągu'. Przy pracy nad tym drugim filmem Niemczyk zaskoczył mnie swoją grą. Potrzebowałem takiego zwykłego pasażera, zwyczajnego faceta, a on dodał tej postaci niezwykłej tajemnicy i głębi" - Leona Niemczyka wspominał Jerzy Kawalerowicz. Na zdjęciu - Leon Niemczyk w filmie "Godziny nadziei"East News/POLFILM
"Niemczyk był aktorem bardzo wiarygodnym, bardzo skromnym, nigdy nie fałszował, potrafił bezbłędnie grać piekielnie trudne role. Mówiliśmy na niego Leon zawodowiec" - wspomina aktora reżyser Filip Bajon, który spotkał się z Niemczykiem przy realizacji spektaklu telewizyjnego "Hrabia" w 1998 roku.

Na zdjęciu - Leon Niemczyk w komedii "CK Dezerterzy"
"Niemczyk był aktorem bardzo wiarygodnym, bardzo skromnym, nigdy nie fałszował, potrafił bezbłędnie grać piekielnie trudne role. Mówiliśmy na niego Leon zawodowiec" - wspomina aktora reżyser Filip Bajon, który spotkał się z Niemczykiem przy realizacji spektaklu telewizyjnego "Hrabia" w 1998 roku. Na zdjęciu - Leon Niemczyk w komedii "CK Dezerterzy"East News/POLFILM
Życie na Gorąco Retro
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?