Reklama

Laura Dern: Pieniądze to temat tabu

Gwiazda serialu „Wielkie kłamstewka” wyznała, że w przeszłości nikt nie udzielił jej potrzebnych rad w kwestii właściwego gospodarowania pieniędzmi. Zdobywczyni Oscara uważa, że kobiety są przez społeczeństwo konsekwentnie zniechęcane do dbania o swoje finanse i dyskutowania o nich. Według Dern panuje powszechne przekonanie, że o posiadanych zerach na koncie rozmawiać zwyczajnie nie wypada. „Pieniądze są wciąż tematem tabu – w większym nawet stopni niż seks!” – stwierdziła.

Laura Dern

Laura Dern należy do grona wyjątkowo cenionych gwiazd - zarówno przez widzów, jak i krytyków. Laureatka Oscara, pięciu Złotych Globów, nagrody BAFTA, Emmy i Critic’s Choice, może poszczycić się nie tylko uznaniem fanów, ale i pokaźnym majątkiem. Jak wynika z udostępnionego w ubiegłym roku raportu "Celebrity Net Worth", zdołała ona do tej pory zgromadzić 20 milionów dolarów. Choć jak na hollywoodzkie standardy nie jest to być może zawrotna kwota, aktorka z całą pewnością na swoją sytuację finansową narzekać nie może.

Rozmawiając z "Vanity Fair" gwiazda głośnego dramatu "Historia małżeńska", za rolę w którym otrzymała m.in. statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej, opowiedziała o swoim stosunku do pieniędzy. Według niej dyskusje na ten temat są wciąż źle widziane, co postrzega jako nad wyraz szkodliwe zjawisko.

Aktorka przyznała, że żałuje, iż nigdy nie otrzymała cennych rad na temat oszczędzania oraz tego, w jaki sposób inwestować posiadane środki. "Nadal nie mogę uwierzyć, że w przeszłości nikt nie doradził mi, jak oszczędzać, jakie konto warto założyć. Nikt o tym nie mówił i nadal nie mówi. Pieniądze są wciąż tematem tabu - w większym nawet stopniu niż seks! Społeczeństwo zniechęca kobiety do dyskutowania o finansach" - stwierdziła Dern.

Reklama

Gwiazda odniosła się również do swojej słynnej roli w serialu "Wielkie kłamstewka", w którym sportretowała wpływową bizneswoman, Renatę Klein. "Nie zamierzam nie być bogata!" - brzmiała jedna z najbardziej pamiętnych kwestii, jakie wygłosiła jej bohaterka, krzycząc w furii na swojego męża, który na skutek malwersacji stracił ich wspólny majątek. Słowa te natychmiast trafiły do obiegu i były wykorzystywane przez twórców wielu popularnych memów. Dern cieszy fakt, że grana przez nią postać zainspirowała kobiety do rozmawiania o pieniądzach.

"Nie sądziłam, że ta kwestia Renaty stanie się tak popularna. Bardzo mnie to cieszy, bo oznacza to, że stajemy się bardziej otwarte w dyskutowaniu o finansach i potrafimy przyznać, że pieniądze w istocie są ważne. To cudowne, że kobiety wreszcie zaczynają rozmawiać o pieniądzach. "Nie zamierzam nie być bogata" - liczę na to, że każda z nas tak myśli" - podkreśliła aktorka.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Laura Dern

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje