Aktor Krzysztof Pieczyński został pobity w centrum Warszawy - poinformował Polsat News. Do zdarzenia miało dojść w środę, 17 stycznia, na przystanku tramwajowym przy ul. Marszałkowskiej.
Krzysztof Pieczyński po pobiciu na antenie Polsat NewsPolsat
"Idę dość szybko, żeby złapać tramwaj, mija mnie facet, który krzyczy do mnie: 'ty pedale', 'ty ubeku'. Ja mówię: 'Może porozmawiamy, może pan mnie z kimś myli, o co chodzi'? I wtedy zaczyna mnie kopać" - Pieczyński opowiedział o zdarzeniu reporterowi Polsat News.
"Gdy napastnik zaczął mnie kopać, zacząłem się bronić. Odepchnąłem go, ale znów mnie kopnął. W w końcu udało mi się zrobić mu zdjęcie i wtedy uderzył mnie pięścią w twarz"- relacjonował przebieg zajścia aktor.
Pieczyński dodał, że napastnik powiedział do niego, że "w innych krajach takich jak ty się likwiduje". "Zapytałem: 'Za co mnie tak nienawidzisz'? 'Bo masz czerwoną kurtkę, bo masz 70 lat, a ubierasz się jak 14-latek'" - opowiedział aktor.
Pieczyński powiedział też, że nikt z przechodniów nie zareagował na zajście. O pobiciu poinformował już policję.
Według aktora atak na niego może mieć światopoglądowy charakter. W 2016 roku Pieczyński założył Stowarzyszenie Polska Laicka, którego misją jest "wspieranie wszystkich inicjatyw społecznych dążących do funkcjonowania demokratycznego państwa o charakterze świeckim oraz tworzenie warunków dla rozwoju otwartego, tolerancyjnego i nowoczesnego społeczeństwa bez wpływu kleru na życie obywateli".
"Bóg nie jest religią! W sprawie Boga nie potrzebujemy fałszywych pośredników ani polityków sprzedających Polskę Watykanowi"- apelował Pieczyński.
Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski sugeruje jednak, że pobicie Pieczyńskiego może nie mieć nic wspólnego z politycznymi poglądami aktora. Mężczyzna, który uderzył Pieczyńskiego, też zawiadomił policję o pobiciu. Twierdzi, że to aktor go zaatakował.
W najbliższą sobotę, 20 stycznia, aktor będzie gościem Agnieszki Gozdyry w programie "Skandaliści" na antenie Polsat News.
W ostatnich latach pojawiał się na kinowym ekranie w wyrazistych drugoplanowych kreacjach. W "Sali samobójców" (2011) zagrał ojca głównego bohatera, z kolei w "Ziarnie prawdy" (2015) Borysa Lankosza wcielił się w postać oskarżonego o zabójstwo żony Grzegorza Budnika. Ma też na koncie dwie historyczne postacie: Zbigniewa Brzezińskiego (w "Jacku Strongu" Władysława Pasikowskiego i Juliana Przybosia w "Powidokach" Andrzeja Wajdy).
W 2016 roku oglądaliśmy go w dwóch serialach: jako dziennikarza Lesława w "Belfrze" Łukasza Palkowskiego oraz w roli młodszego inspektora Macieja Stasińskiego w "Komisji morderstw" Jarosława Marszewskiego (na zdjęciu).AKPA
W 2016 roku Krzysztof Pieczyński założył Stowarzyszenie Polska Laicka, którego misją jest "wspieranie wszystkich inicjatyw społecznych dążących do funkcjonowania demokratycznego państwa o charakterze świeckim oraz tworzenie warunków dla rozwoju otwartego, tolerancyjnego i nowoczesnego społeczeństwa bez wpływu kleru na życie obywateli".
"Bóg nie jest religią! W sprawie Boga nie potrzebujemy fałszywych pośredników ani polityków sprzedających Polskę Watykanowi"- apeluje Pieczyński.
Tomasz Urbanek / DDTVNEast News
Krzysztof Pieczyński opublikował również kilka tomików wierszy, tom prozy "Listy z Ameryki" i tom opowiadań "Podgarbiony". W 2008 r. wyreżyserował dwa filmy dokumentalne do swoich scenariuszy: "Brakujące słowo" oraz "Spotkanie". W 2011 roku zadebiutował jako reżyser, adaptując na scenie Teatru Wybrzeże własną sztukę "Lekcja angielskiego".
"Nie uważam się za piszącego aktora ani grającego pisarza. Kiedy nie jestem aktorem, zajmuję się czytaniem i pisaniem. Moja twórczość zawsze będzie poświęcona temu, jak człowiek wydobywa się z ciemności w kierunku światła, bo to pragnienie jest częścią ludzkiej ewolucji" - wyznaje.
AKPA
Po powrocie do kraju w 1995 roku znów zaczął występować w polskich filmach, rozpoczynając na nowo karierę występem w "Prowokatorze" Krzysztofa Langa (1995).
Kreacja w dramacie Jana Jakuba Kolskiego "Daleko od okna" przyniosła mu w 2000 roku nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego na Festiwalu Filmowym w Gdyni; rok później na tej samej imprezie otrzymał już Złote Lwy za najlepszą pierwszoplanową rolę męską za występ w "Jutro będzie niebo" Jarosława Marszewskiego.
Oglądaliśmy go również w: "Reichu" Władysława Pasikowskiego (2001), "Pianiście" Romana Polańskiego (2002), biograficznym filmie "Jan Paweł II" Johna Kenta Harrisona (2005) i "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego (2006).AKPA
Dużą sympatię widzów przyniosła Pieczyńskiemu rola doktora Brunona Walickiego w opowiadającym o życiu lekarzy serialu "Na dobre i na złe". W 2004 roku otrzymał za nią TeleEkran - nagrodę przyznawaną przez czytelników pisma "TeleTydzień" w kategorii "ulubiona postać męska". Rok wcześniej aktor podjął decyzję o rezygnacji z występu w serialu.AKPA
Amerykański reżyser Roland Joffe zaangażował Pieczyńskiego do dramatu "Projekt Manhattan" (1989), gdzie Polak wystąpił u boku Paula Newmana, Laury Dern i Johna Cusacka. Z kolei Andrew Davis powierzył Pieczyńskiemu rolę w thrillerze "Reakcja łańcuchowa" (1996), w którym grali m.in. Morgan Freeman i Keanu Reeves.
Pieczyński wystąpił także w amerykańskim filmie akcji "Kosmiczny terror" (1998) Rodney'a McDonalda i w horrorze "Dom Frankensteina" (1997) Petera Wernera.AKPA
Rok 1986 przyniósł Pieczyńskiemu sukces - na festiwalu filmowym w Gdyni uhonorowano go nagrodą za pierwszoplanową rolę męską, za kreację w filmie "Jezioro bodeńskie" Janusza Zaorskiego. W tym samym roku Pieczyński opuścił Polskę - wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał i pracował do 1995 roku.East News/POLFILM
Rok później zebrał dobre recenzje za kreację w filmie "Wielki bieg" Jerzego Domaradzkiego (na zdjęciu). Popularność aktora wzrosła jeszcze bardziej, gdy w 1982 roku zagrał tytułowego bohatera w serialu "Życie Kamila Kuranta" (reż. Grzegorz Warchoł). W 1984 roku wcielił się w postać Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w filmie "Dzień czwarty" Ludmiły Niedbalskiej.East News/POLFILM
Krzysztof Pieczyński - aktor, reżyser, poeta.
Urodził się 27 marca 1957 roku w Opolu. Wykształcenie aktorskie zdobył w PWST w Krakowie, którą ukończył w 1980 roku. Zaraz po studiach związał się w Teatrem Powszechnym w Warszawie, w którym grał do 1986 roku.
Jako aktor filmowy debiutował w 1980 roku rolą w serialu "Dom" Jana Łomnickiego. Wcielił się w postać Bronka Talara, brata głównego bohatera serialu, Andrzeja, i szybko zapisał się w pamięci widzów.East News/POLFILM