Reklama

Krystyna Feldman: Miała swoje zdanie

Uznawana była za jedną z najlepszych polskich aktorek charakterystycznych. Znana była z ról w filmach "Mój Nikifor" i "Pogrzeb kartofla", największą popularność zdobyła rolą babci Kiepskiej w serialu telewizyjnym "Świat według Kiepskich". We wtorek, 24 stycznia, mija pięć lat od jej śmierci.

"Nie dzielę ról na główne i epizodyczne. Nie ma też żadnej różnicy w graniu. Każdą z nich trzeba zagrać dobrze. (...) Epizod ani nie ogranicza aktora, ani w niczym mu nie ujmuje. I trzeba dać z siebie wszystko. Jeszcze bardziej niż w głównej roli" - mówiła w wywiadach.

Reklama

I przez 60 lat jej pracy zawodowej rzeczywiście tak było. Dopiero Krzysztof Krauze powierzył aktorce główną rolę. W wieku 88 lat Krystyna Feldman wcieliła się w postać malarza Nikifora Krynickiego w filmie "Mój Nikifor". Za tę kreację aktorka została nagrodzona wieloma prestiżowymi nagrodami krajowymi i międzynarodowymi, m.in. na festiwalu w Gdyni, Kijowie, Karlowych Warach i Pune w Indiach.

"Krauze zawdzięcza Feldman sukces tego filmu" - mówiła Izabella Cywińska, wieloletnia dyrektor Teatru Nowego w Poznaniu, z którym od 1983 roku związana była aktorka.

Wcześniej taki szum w mediach wywołała tylko jedna kreacja Krystyny Feldman.

"Jestem aktorką. Jak ktoś składa mi propozycję, to ją rozważam. Tak też było w przypadku 'Świata według Kiepskich'" - tłumaczyła zdziwionym jej wyborem dziennikarzom.

"Poza nieco zbyt dużą ilością wulgaryzmów nie znalazłam tam nic takiego, co mogłoby obrażać moje uczucia i moje zasady. Ot, siedzi stara babcia i wysila całą inteligencję, żeby obronić swoją rentę. Ten serial był pomyślany przez jego twórców jako ostry satyryczny obraz polskiej rodziny. Nie na darmo filmową familię nazwano Kiepscy, a nie Potoccy. Wspaniałość naszego zawodu polega na tym, że raz można zagrać babcię Kiepską, a raz Nikifora" - przekonywała.

Po śmierci Krystyny Feldman, Krzysztof Globisz powiedział, że "kończy się pewna epoka polskiego aktorstwa".

"Była nazywana bohaterką drugiego planu. Ale tak naprawdę to jej role wybijały się zawsze na plan pierwszy" - tak z kolei Krystynę Feldman wspominał Rafał Górecki, dyrektor festiwalu "Prowincjonalia". W 2001 roku aktorka otrzymała nagrodę honorową tego festiwalu za całokształt twórczości.

Andrzej Grabowski, który grał z Krystyną Feldman w telewizyjnym serialu "Świat według Kiepskich", powiedział, że była ona dla niego rodziną w serialu, ale czuli się, jakby byli rodziną także poza planem.

"Była uparta, ale uparta w dobrym tego słowa znaczeniu. Zawsze miała swoje zdanie i trzymała się tego zdania. Nie musiała się nikogo obawiać, bo miała już swój wiek, osiągnięcia i szacunek ludzi" - wspominał aktor.

O jej życiu prywatnym wiadomo niewiele. Krystyna Feldman urodziła się 1 marca 1916 roku, choć wszystkie dotychczasowe źródła, m.in. encyklopedie oraz sama aktorka, podawały inną datę urodzenia: 1.03.1920, we Lwowie. Pochodziła z rodziny artystycznej - była córką śpiewaczki operowej i aktora. Po ukończeniu Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie, jako siedemnastolatka zadebiutowała na scenie Teatru Miejskiego we Lwowie.

Podczas II wojny światowej była łączniczką Armii Krajowej. Po zakończeniu wojny występowała w wielu miejscach (Łódź, Opole, Szczecin i Kraków), od 1976 r, związana jest z teatrami poznańskimi: Polskim (lata 1976-83) i Nowym (od 1983 r.).

Jej filmowym debiutem była drobna rola w socrealistycznej "Celulozie" Jerzego Kawalerowicza z 1953 roku. Potem występowała m.in. w "Yesterday" Radosława Piwowarskiego, "To ja złodziej" Jacka Bromskiego, "Pogrzeb kartofla" Jana Jakuba Kolskiego, "Nad rzeką, której nie ma" Andrzeja Barańskiego, "Łagodnej" Mariusza Trelińskiego.

Zarówno w kinie, teatrze, jak i telewizji, Feldman uchodziła przez całe lata za mistrzynię drugiego planu. Dopiero rola w "Moim Nikiforze" podważyła tę opinię. W swoim dorobku ma ponad 80 kreacji telewizyjnych i filmowych.

Rolę, która przyniosła jej spełnienie twórcze i nagrody, zagrała dopiero w wieku 88 lat. Za kreację łemkowskiego malarza w filmie Krzysztofa Krauze "Mój Nikifor", aktorka otrzymała w 2004 roku Złotego Lwa na festiwalu filmowym w Gdyni.

"To, co mnie łączy z Nikiforem, to z pewnością brak chciejstwa. (...) Świadomie rezygnuję z posiadania rzeczy, które uważam za zbędne.(...) Nie chcę być niewolnikiem rzeczy nabytych, które nie są mi do życia potrzebne. Od wartości materialnych znacznie wyżej stawiam wartości duchowe" - mówiła aktorka.

Zobacz zwiastun filmu "Mój Nikifor":


"Nie licz na to, że dadzą ci zagrać amantkę. Ty jesteś aktorką charakterystyczną" - powtarzali jej krytycy.

Niezwykle drobna i szczupła, była jedną z pierwszych kobiet, które chodziły w męskich garniturach. Często też grywała mężczyzn. Jej zdaniem gra się przede wszystkim człowieka, płeć nie jest w aktorskiej kreacji najważniejsza.

Wielką popularność przyniosła Feldman rola babci Kiepskiej w serialu komediowym "Świat według Kiepskich". W swym dorobku ma także role w filmach "Lalka" i "Wspólny pokój" Wojciecha Jerzego Hasa, "Głos z tamtego świata" Stanisława Różewicza, "Pociągu do Hollywood" Radosława Piwowarskiego.

W kwietniu 2005 roku aktorka otrzymała SuperWiktora, nagrodę przyznawaną wybitnym osobowościom telewizyjnym. W tym samym roku otrzymała Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Znana była między innymi z ogromnej niechęci do urządzeń technicznych, podobno w domu miała telewizor, ale nigdy go nie włączała... "Do tej pory nie mam samochodu, a ostatecznie, przez tyle lat, mogłabym. Nie mam komórki ani tego diabła komputera. Nie chcę być niewolnikiem pewnych rzeczy" - wyznała.

Krystyna Feldman zmarła 24 stycznia 2007 roku, w wieku 91 lat, na raka płuc. Całe życie paliła, nałóg rzuciła dopiero po 69 latach, na rok przed śmiercią. Zgodnie z życzeniem, pochowano ją w kostiumie z ostatniego spektaklu - monodramu "I to mi zostało".

Ciekawi Cię, co jeszcze w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje