Kolejny seksskandal? Szef wytwórni załatwiał kochance role

Amerykański rynek filmowy żyje skandalem, w który zamieszany jest szef wytwórni Warner Bros. Kevin Tsujihara oraz brytyjska aktorka Charlotte Kirk. Z prywatnych wiadomości, które wypłynęły do mediów, wynika, że mężczyzna lobbował wśród producentów, by w kolejnych produkcjach obsadzali jego kochankę.

Charlotte Kirk

Dzięki staraniom Tsujihary Kirk miała pojawić się między innymi w komedii "Ocean's 8" z Sandrą Bullock i Cate Blanchet. Sprawa ujrzała światło dzienne 6 marca 2019 roku.

Reklama

Wobec Tsujihary prowadzone jest już wewnętrzne śledztwo. Według poprzednich dwóch nie wykorzystał on swojej pozycji dla korzyści Kirk. Tym razem głosy z Warner Bros. mówią, że jego dni mogą być policzone.

Kirk i Tsujiharę poznał James Packer, miliarder, producent filmowy i poprzedni kochanek kobiety. Aktorka szybko rozpoczęła relację seksualną z szefem Warner Bros. i zaczęła na nim wymuszać korzyści zawodowe.

Naturę ich znajomości potwierdzają ich smsy i wiadomości z kont społecznościowych. "Wiem, że byłeś zajęty, ale gdy uprawialiśmy seks w motelu powiedziałeś, że mi pomożesz, a teraz mnie ignorujesz i czuję się wykorzystana. Pomożesz mi tak jak obiecałeś?" - pisała do Tsujihary Kirk.

Kolejne wiadomości pokazują, że aktorka była coraz bardziej zniecierpliwiona, gdy nie trafiały do niej propozycje kolejnych ról. W sprawę zaangażował się także reżyser Brett Ratner, który wcześniej poznał Kirk z Packerem.

Prawnicy twórcy "Godzin szczytu" utrzymują, że nie zrobił on nic złego - jedynie wyświadczał przysługę znajomej. Z pomocy Ratnera nic jednak nie wyszło - z powodu oskarżeń o molestowanie seksualne stracił on wkrótce wszystkie swoje wpływy w Hollywood.

Kirk wydała oświadczenie w tej sprawie. "Zaprzeczam, by Brett Ratner, James Packer i Kevin Tsujihar traktowali mnie niestosownie i nie mam wobec nich żadnych zarzutów".

W dalszej części Kirk potwierdziła relację z Packerem oraz znajomość z Tsujihara. Zapewniła, że żaden z nich nic jej nie obiecywał. Natomiast pomoc ze strony Ratnera była "przyjacielską przysługą".

Sprawa jest PR-owym problemem przede wszystkim dla wytwórni Warner Bros. Niedawno Tsujihara otrzymał nowe kompetencje - mimo, że toczyło się wewnętrzne śledztwo przeciwko jego zachowaniu. Teraz jego los wydaje się przesądzony, a studio nie zamierza stosować półśrodków.


Dowiedz się więcej na temat: metoo | Warner Bros. | Brett Ratner

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje