"Kokainowy miś" to oparta na faktach czarna komedia o niedźwiedziu, który trafia w lesie na wrak rozbitego samolotu przemytników narkotyków i zjada znalezioną w nim kokainę. Następnie zaczyna terroryzować mieszkańców pobliskiego miasteczka, którzy będą zmuszeni stawić mu czoła. W filmie wyreżyserowanym przez Elizabeth Banks wystąpili m.in. Keri Russell, Ray Liotta i Alden Ehrenreich. Choć filmowy niedźwiedź został stworzony za pomocą efektów komputerowych, aktorzy musieli mieć na planie jakiś punkt odniesienia, dlatego ruchy zwierzęcia imitował Allan Henry.
Allan Henry: To on wcielił się w "kokainowego misia"
Dla tego aktora zdjęcia z wykorzystaniem technologii motion capture to nic nowego. Wcielał się już w rolę małpy w trylogii "Planeta małp". Jego zdaniem zagranie niedźwiedzia różniło się jednak od wcielania się w człekokształtne małpy. "W filmach takich jak trylogia małp czy 'Godzilla vs. Kong' jest w tych postaciach coś ludzkiego. Mają zwiększoną inteligencję i większe doświadczenie. A Kokuś to zwyczajny miś. Wyzwaniem dla mnie było to, aby poruszać się w sposób zbliżony do prawdziwego niedźwiedzia. Z podobną prędkością, podobnym oddechem i podobną obserwacją otoczenia" - powiedział Henry w rozmowie z portalem "Slashfilm".
Aktor wyznał też, że szykując się do tej roli, podglądał inne niedźwiedzie pojawiające się wcześniej w filmach. "Przyglądałem się niedźwiedziowi ze 'Zjawy'. A że wcześniej pracowałem też na planie "Księgi dżungli", to przypomniałem sobie, co zrobiliśmy na jej potrzeby w scenach z miśkiem Baloo. Jednak głównie śledziłem dokumenty o zwierzętach i prywatne nagrania ludzi zaskoczonych tym, że niedźwiedź dobiera się do ich samochodu" - wyznał.
I dodał, że aby jak najlepiej wcielić się w niedźwiedzia, korzystał ze specjalnych urządzeń pomagających w imitacji ruchu zwierzęcia. "Przedramiona wspierane były specjalnym pierścieniem, z którego wychodziły pręty i uchwyty na dłonie, których mogłem się trzymać. W ten sposób moje ramiona były o pół metra dłuższe. Do tego dochodził kask z aluminiowymi prętami i silikonowym niedźwiedzim pyskiem oraz piłeczkami pingpongowymi imitującymi oczy. Mogłem wąchać innych aktorów bez robienia im krzywdy" - zdradził Henry.











