Reklama

Reklama

Kevin Spacey żałuje przed sądem przeprosin za napaść seksualną

Zeznający w poniedziałek w procesie przed sądem federalnym na Manhattanie Kevin Spacey stwierdził, że żałuje swoich przeprosin aktora Anthony'ego Rappa za napaść seksualną. Zaprzecza jakoby to miało miejsce.

Zeznający w poniedziałek w procesie przed sądem federalnym na Manhattanie Kevin Spacey stwierdził, że żałuje swoich przeprosin aktora Anthony'ego Rappa za napaść seksualną. Zaprzecza jakoby to miało miejsce.
Kevin Spacey / Alexi J. Rosenfeld /Getty Images

Anthony Rapp oskarżył gwiazdora o napaść seksualną i celowe spowodowanie zaburzeń emocjonalnych w 1986 roku, kiedy miał 14 lat. Stwierdził, że 26-letni wówczas, pijany Kevin Spacey w trakcie przyjęcia w swoim mieszkaniu "położył się na nim, próbując go uwieść".  

Według Rappa, rozpoczynającego w tym czasie karierę na Broadwayu, było to dla niego przerażające i pozostawiające ślady doświadczenie. Pozwał Spaceya w listopadzie 2020 roku, żądając 40 mln dolarów odszkodowania.

Reklama

Sędzia federalny Lewis Kaplan odrzucił w poniedziałek zarzut Rappa o spowodowanie cierpień emocjonalnych. Zezwolił na podtrzymanie pozwu o napaść seksualną.

Spacey w swoim zeznaniu utrzymywał, że oskarżenia Rappa są nieprawdziwe i nigdy nie był z nim sam na sam. Jak dodał, zawarte w tekście "BuzzFeed News" z 2017 zarzuty Rappa stanowiły dla niego szok.

W następstwie artykułu Spacey wydał oświadczenie, w którym ujawnił się jako gej i przeprosił Rappa za nieodpowiednie zachowanie.

"Szczerze mówiąc, nie pamiętam tego spotkania, to było 30 lat temu. Ale jeśli rzeczywiście zachowałem się tak, jak to opisał, jestem mu winien najszczersze przeprosiny. To było głęboko niestosowne, pijackie zachowanie" - kajał się Spacey.

W poniedziałek uhonorowany Oscarem za "American Beauty" gwiazdor powiedział jednak, że teraz żałuje swoich przeprosin.

"Wyciągnąłem lekcję, która brzmi: nigdy nie przepraszaj za coś, czego nie zrobiłeś" - podkreślił aktor cytowany przez Reutersa.

Anthony Rapp zeznawał przed sądem

7 października o wspomnianym zdarzeniu opowiadał Anthony Rapp. Wyznał, że czuł się bezradny, gdy Spacey inicjował akt seksualny.

Rapp łamiącym się głosem zeznał, że 26-letni Spacey zaprosił go na imprezę w swoim mieszkaniu na Upper East Side. Obaj aktorzy grali wówczas na Broadwayu w 1986 roku. Powiedział, że gdy wszedł do sypialni, aby obejrzeć telewizję, dołączył do niego wyglądający na odurzonego Kevin Spacey.

Aktor miał położyć się na 14-latku na łóżku i przycisnąć do niego "cały ciężar" swojej klatki piersiowej i pachwiny. Powiedział, że znalazł sposób na wymknięcie się i ucieczkę z mieszkania, ale zanim to zrobił, Spacey zapytał: "Czy na pewno chcesz wyjść?".

Podczas zeznań Anthony'ego Rappa, Kevin Spacey spisywał notatki w notesie lub siedział z założonymi rękami.

Kevin Spacey: W przyszłym roku kolejny proces

Spacey stoi również w obliczu procesu karnego w Londynie wyznaczonego na przyszły rok. Nie przyznał się do winy w pięciu zarzutach o przestępstwa seksualne w latach 2005-2013.

Zarzuty dotyczą dwóch napaści na czterdziestokilkuletniego obecnie mężczyznę, do których miało dojść w Londynie w marcu 2005 r., a także napaści na trzydziestokilkuletniego obecnie mężczyznę w Londynie w sierpniu 2008 r. i napaści na kolejnego mężczyznę, obecnie również po 30. roku życia, do której miało dojść w kwietniu 2013 r. w Gloucestershire. Ponadto w związku z domniemaną napaścią z 2008 r. postawiono aktorowi dodatkowy zarzut "doprowadzenia do penetracyjnej czynności seksualnej bez zgody" ofiary.

Aktor, który już wcześniej zaprzeczał oskarżeniom, w lipcu przed sądem oświadczył, że nie przyznaje się do winy w żadnym z zarzutów.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kevin Spacey

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy