Reklama

"Kevin sam w Nowym Jorku", czyli za co kochamy Kevina

Kultowa komedia o małym chłopcu, który gubi się rodzicom, od lat jest jednym z najchętniej oglądanych świątecznych filmów. Grający go Macaulay Culkin za popularność zapłacił wysoką cenę.

Macaulay Culkin w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku"

W tym roku nie zobaczymy w Wigilię filmu "Kevin sam w domu", ale spokojnie... tradycji musi stać się zadość. Tym razem Polsat postanowił odwrócić kolejność serii i w niedzielę, 24 grudnia wyemituje film "Kevin sam w Nowym Jorku", a dzień później - "Kevin sam w domu".

Reklama

W filmie "Kevin sam w domu" (emisja w Polsacie w Boże Narodzenie, 25 grudnia) w wyniku zamieszania 8-letni Kevin zostaje... sam w domu. Musi przechytrzyć dwóch rabusiów, którzy czyhają, by okraść dom McCallisterów.

W drugiej części, filmie "Kevin sam w Nowym Jorku" (emisja w Polsacie w Wigilię, 24 grudnia) rodzina Kevina postanawia spędzić święta na Florydzie. Chłopiec gubi się na lotnisku i przez pomyłkę wsiada do samolotu lecącego do Nowego Jorku.

Macaulay Culkin karierę zaczął jako 4-letni brzdąc, ale przełomem okazał się film "Kevin sam w domu" (1990). Chłopiec miał wówczas zaledwie 10 lat! Za rolę Kevina McCallistera zarobił 100 tys. dolarów i z miejsca okrzyknięto go jedną z największych dziecięcych gwiazd Hollywood.

Gorzka cena sławy

Jego wynagrodzenie rosło z każdym kolejnym filmem, sięgając zawrotnych kwot. Za "Moją dziewczynę" (1991) dostał okrągły milion, stając się tym samym pierwszym dziecięcym aktorem, który otrzymał tak duże wynagrodzenie. Niestety, niewinne marzenie małego chłopca, który znakomicie czuł się na kolejnych filmowych planach, szybko zamieniło się w koszmar.

Rodzice Macaulaya na oczach mediów toczyli zażartą wojnę o prawo do opieki nad synem (a przede wszystkim jego potężnym majątkiem), a on sam był coraz bardziej zagubiony i sfrustrowany. Tłumy paparazzi śledziły każdy jego krok, skonfliktowani najbliżsi nie potrafili zaś zapewnić mu wsparcia.

Kiedy z uroczego cherubinka wyrósł przeciętny nastolatek, stracił sympatię widzów. Kolejne filmy z jego udziałem nie przyciągały już tłumów i nie przynosiły dawnych zysków. Dlatego w 1995 roku postanowił rzucić aktorstwo i zacząć dorosłe życie. W wieku zaledwie 18 lat ożenił ze swoją rówieśniczką, aktorką Rachel Miner. 4-letnie małżeństwo w 2002 roku zakończyło się rozwodem.

Potem był w długoletnim związku z Milą Kunis. Kolorowa prasa i tłumy dawnych fanów nadal śledzili każdy jego krok.

- Nie dało się z nim spokojnie przejść ulicą - wspominała gwiazda, która rozstała się z Culkinem w 2011 roku. - To nie była normalna reakcja fanów na widok celebryty. Oni po prostu krzyczeli - mówiła Mila Kunis. Rozpad związku odbił się na psychice dawnego gwiazdora.

W prasie pojawiły się zdjęcia wychudzonego, niechlujnie ubranego mężczyzny, w którym próżno było szukać śladów słodkiego filmowego Kevina. Pisano o jego uzależnieniu od narkotyków i alkoholu. Popadał w konflikty z prawem. W 2013 roku media obiegła plotka o jego... śmierci.

Wyszedł na prostą!

Macaulay nie komentował tych sensacyjnych doniesień. - Żyję bez określonego celu - przyznał jeszcze niedawno w jednym z nielicznych wywiadów.

Najwyraźniej coś się zmieniło. Wrócił do aktorstwa (miał już za sobą kilka mało udanych prób). Teraz pracuje na planie filmu "Changeland", w którym partneruje mu Brenda Song, dawna gwiazda Disneya. Tych dwoje łączy nie tylko praca. Na zdjęciach wyglądają na szczęśliwych. Po latach koszmaru 37-letni Culkin zerwał z nałogami i znalazł nową miłość.

JBJ

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kevin sam w domu | Kevin sam w Nowym Jorku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje