Reklama

Reklama

Kate Winslet zabroniła reżyserowi "Mare z Easttown" wyretuszować wzdęty brzuch

Fani talentu Kate Winslet mogą oglądać ją obecnie w serialu HBO "Mare z Easttown". Aktorka zagrała w nim charyzmatyczną detektyw, badającą sprawę morderstwa nastolatki. Laureatka Oscara wyznała, że tak bardzo zależało jej na wiarygodnym sportretowaniu swojej bohaterki, że nie pozwoliła reżyserowi retuszować swoich niedoskonałości."Miała być normalną kobietą, ze wszystkimi wadami i ciałem, które wygląda i porusza się adekwatnie dla jej wieku, trybu życia i pochodzenia" – podkreśliła Winslet.

Kate Winslet w serialu "Mare z Easttown"

"Mare z Easttown" to jeden z największych serialowych hitów HBO ostatnich miesięcy. Produkcja opowiadająca o policjantce z małego miasteczka badającej sprawę morderstwa nastoletniej dziewczyny ma pokaźną widownię i uznanie krytyków. W dniu premiery serial pobił rekord oglądalności - pierwszy odcinek obejrzał ponad 1 milion użytkowników platform streamingowych HBO GO i HBO Max. O jego popularności zadecydowała nie tylko wciągająca fabuła, ale i obecność w obsadzie jednej z największych gwiazd Hollywood. W główną bohaterkę, zmęczoną życiem policjantkę w średnim wieku, która nie może uporać się z samobójczą śmiercią syna, wcieliła się sama Kate Winslet.

Reklama

Laureatka Oscara w rozmowie z "The New York Times" zdradziła, że tak bardzo zależało jej na wiarygodnym pokazaniu tej postaci, że zabroniła reżyserowi Craigowi Zobelowi retuszować swoje niedoskonałości. "Kiedy w jednej ze scen seksu na ekranie pojawił się kawałek mojego wzdętego brzucha, Craig chciał to wyciąć. Powiedziałam mu: 'Ani mi się waż!'. Mam wrażenie, że ludzie utożsamili się z Mare między innymi dlatego, że wygląda tak, jak wygląda. Tu nie było żadnych filtrów, żadnego retuszu. Miała być normalną kobietą, ze wszystkimi wadami i ciałem, które wygląda i porusza się adekwatnie dla jej wieku, trybu życia i pochodzenia. Myślę, że trochę nam tego brakuje w kinie i telewizji" - wyznała Winslet.

W innym wywiadzie aktorka odniosła się do spekulacji na temat powstania drugiego sezonu serii. "Bardzo chciałabym ponownie wcielić się w tę bohaterkę. Tęsknię za nią, naprawdę. To bardzo dziwna rzecz, ale czuję się trochę tak, jakbym była w żałobie, bo to była absolutnie cudowna rola. W Mare jest coś uzależniającego, ponieważ jest trochę oburzająca, chwilami okropna, ale też kochana, genialna i tak bardzo prawdziwa" - zaznaczyła Winslet w rozmowie z "TV Line".

Na temat ewentualnej kontynuacji wypowiedział się też reżyser serialu. "Mare Sheehan to w istocie niesamowita postać, więc byłbym podekscytowany, gdybyśmy rzeczywiście nakręcili drugi sezon. Ale produkcja podoba mi się też jako miniserial" - stwierdził Craig Zobel.

Finałowy odcinek serialu jest do obejrzenia na HBO GO od 31 maja.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Kate Winslet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje