Reklama

​Kate Winslet: Co obiecała matce przed jej śmiercią?

Kate Winslet w najnowszym wywiadzie opowiedziała o bliskiej relacji ze zmarłą przed kilkoma laty matką. Aktorka zdradziła, że wciąż stara się dotrzymać złożonej jej niegdyś obietnicy. Gwiazda miała przyrzec, iż za wszelką cenę będzie unikać "popisywania się". "To naprawdę zostało ze mną. Ma to ogromny wpływ na moją pracę, na to, jak do niej podchodzę" - wyznała.

Wraz z mamą zawsze brzydziłyśmy się zarozumiałością - wyznaje Kate Winslet

Kate Winslet to jedna z najsłynniejszych i najbardziej lubianych gwiazd Hollywood. Brytyjska aktorka na przestrzeni lat stworzyła wiele zapadających w pamięć kreacji, którymi zaskarbiła sobie sympatię widzów i uznanie krytyków. Na swoim koncie ma m.in. statuetkę Oscara, którą otrzymała za genialną rolę w głośnym melodramacie "Lektor", a także cztery Złote Globy, trzy nagrody BAFTA i nagrodę Europejskiej Akademii Filmowej.

Winslet ceniona jest nie tylko ze względu na aktorski talent, ale i naturalność - mimo imponujących osiągnięć i wyróżnień, wśród których znajduje się nawet przyznany przez królową Elżbietę II tytuł komandora Orderu Imperium Brytyjskiego, bliżej jej do tzw. dziewczyny z sąsiedztwa niż nieskazitelnej, skrojonej na miarę magazynów kobiecych gwiazdy.

Reklama

Okazuje się, że owa bezpretensjonalność i dystans do siebie, za który Kate Winslet uwielbiają miliony fanów, to cechy, które aktorka zawdzięcza swojej matce, Sally. Jak wyznała w najnowszym wywiadzie gwiazda "Titanica", z rodzinnego domu wyniosła szacunek do pracy i skromność.

"Obie zawsze brzydziłyśmy się zarozumiałością. Mama zawsze mówiła mi: 'Proszę, obiecaj, że nigdy nie będziesz się popisywać'. To naprawdę zostało ze mną. Ma to ogromny wpływ na moją pracę, na to, jak do niej podchodzę" - wyznała w rozmowie z "Mirror".

Aktorka przyznała, że obietnica złożona matce, która zmarła w 2017 roku na raka jajnika, ukształtowała ją i pozwoliła jej uniknąć zachłyśnięcia się sławą. Z hollywoodzkim blichtrem nigdy nie było jej zresztą po drodze. O swoich doświadczeniach związanych z pracą w Fabryce Snów opowiedziała niedawno goszcząc w panelu dyskusyjnym "Los Angeles Times".

"Prawda jest taka, że bałam się Hollywood. To ogromne, przerażające miejsce, gdzie każdy musi być szczupły i wyglądać w określony sposób. Wiedziałam, że ja tak nie wyglądam i że tam nie pasuję" - wyznała Winslet, którą niebawem zobaczymy w filmie "Amonit".

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kate Winslet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje