Reklama

Reklama

Kate Beckinsale: Karierę zawdzięcza Umie Thurman

Gwiazda „Pearl Harbor” i „Aviatora” w najnowszym wywiadzie zdradziła, że swoją międzynarodową sławę zawdzięcza po części Umie Thurman. Sławna koleżanka po fachu zaoferowała jej bowiem swoją pomoc, gdy po przeprowadzce z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych nie miała się gdzie podziać. „Byliśmy w ciężkiej sytuacji. Nie mogliśmy znaleźć mieszkania i wtedy Uma powiedziała, że ma opuszczoną posiadłość, z której od lat nikt nie korzystał. Było tam mnóstwo karaluchów, a dom praktycznie się rozpadał, ale to nas naprawdę uratowało” – wyznała Beckinsale.

Kate Beckinsale i Uma Thurman w 2000 roku

Kate Beckinsale pod koniec lat 90. przeprowadziła się z rodzinnej Anglii do Stanów Zjednoczonych, by spełnić swój amerykański sen. Jej ówczesny partner, Michael Sheen otrzymał właśnie rolę w wystawianym na Broadwayu spektaklu "Amadeus", ona zaś miała wkrótce rozpocząć zdjęcia do dramatu kostiumowego "The Golden Bowl" w reżyserii Jamesa Ivory’ego. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej na świat przyszła ich córka Lily, co utrudniało parze podjęcie decyzji o przeprowadzce na inny kontynent. "Tak naprawdę nie chciałam się przenosić. Dopiero co urodziłam dziecko i miałam mnóstwo obaw. Myślałam sobie: ‘Czy to jest dobry pomysł? Przecież nikogo tam nie znam’" - wspominała aktorka goszcząc w podcaście "Armchair Expert".

Reklama

To właśnie na planie "The Golden Bowl" Beckinsale poznała Umę Thurman. Jak zdradziła gwiazda "Pearl Harbor", sławna koleżanka po fachu zaoferowała jej swoją pomoc w momencie, gdy najbardziej jej potrzebowała. "Byliśmy w ciężkiej sytuacji. Nie mogliśmy znaleźć mieszkania i wtedy Uma powiedziała, że ma opuszczoną posiadłość, z której od lat nikt nie korzystał. Było tam mnóstwo karaluchów, a dom praktycznie się rozpadał, ale to nas naprawdę uratowało" - ujawniła Beckinsale. I dodała, że choć początkowo rezydencja była w bardzo złym stanie, Thurman sfinansowała umeblowanie domu i pomogła go odnowić. "Byliśmy w podbramkowej sytuacji, a Uma nas ocaliła. Była na tyle hojna, że kupiła nam meble. Kiedy przychodziła do nas z wizytą, czuliśmy się, jakby sama królowa nas odwiedzała" - zaznaczyła aktorka.

Kate Beckinsale: Były mąż został przyjacielem

Związek Beckinsale i Sheena rozpadł się w 2003 roku. W najnowszym wywiadzie gwiazda zapewniła jednak, że z byłym partnerem nadal utrzymuje przyjacielskie relacje, gdyż traktuje go jak "najbliższą rodzinę". "Znam go odkąd skończyłam 21 lat. Bardzo go kocham. Kiedy masz z kimś dzieci, starasz się pozostać w dobrych stosunkach po rozstaniu i pamiętać o dobrych chwilach. Gdy związek się kończy, 90 proc. rzeczy, które wkurzały cię w tej osobie, przestają być uciążliwe i przestają mieć znaczenie, bo nie musisz ich już znosić. Nie martwisz się tym, bo nie ma to na ciebie bezpośredniego wpływu" - wyjaśniła aktorka. I dodała, że rozstanie pozwoliło jej skupić się na sobie i własnych potrzebach. "Myślę, że wiele kobiet zatraca siebie w relacjach romantycznych, przestaje dbać o to, na czym im zależy. Jako singielka nie musisz już zgadzać się na rzeczy, na które nie chcesz się zgadzać. To niesamowite uczucie. Polecam" - stwierdziła Beckinsale.

W 2004 roku aktorka wyszła za mąż za reżysera Lena Wisemana, którego poznała na planie filmu "Underworld". I ten związek jednak nie przetrwał - w 2015 roku para ogłosiła separację, a rok później Wiseman wniósł pozew o rozwód. Choć oficjalną przyczyną rozstania miały być "różnice nie do pogodzenia", media donosiły wówczas, że prawdziwym powodem był romans filmowca ze znacznie młodszą od niego modelką. Rozwód pary został sfinalizowany w 2019 roku. Od tego czasu Beckinsale spotykała się m.in. z raperem Machine Gun Kellym, komikiem Petem Davidsonem i kanadyjskim muzykiem Goody Grace’em. "Chyba nie mam określonego typu mężczyzny. W młodości marzyłam o związaniu się z miłym lekarzem, jednak mocno skręciłam w stronę komików... Cóż, ja po prostu uwielbiam się śmiać" - skwitowała aktorka.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Kate Beckinsale | Uma Thurman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje