Katarzyna Warnke: Jestem LGBT+

Katarzyna Warnke deklaruje: Jestem LGBT+
Katarzyna Warnke deklaruje: Jestem LGBT+Artur ZawadzkiReporter
Nie boi się zaprezentować na czerwonym dywanie z krótkimi włosami bądź sfotografować nago w łóżku z Biblią w ręku. Katarzyna Warnke jest bowiem świadoma swojego seksapilu. Aktorka przyznaje, że pewności siebie dodały jej kreacje projektantki Gosi Baczyńskiej.

Gwiazda twierdzi, że uwielbia projekty Gosi Baczyńskiej i czuje się w nich bezpiecznie i wyjątkowo. Bywają wprawdzie ekstrawaganckie, jednak nie kontrowersyjne - założenie ich nigdy nie jest więc ryzykiem. Kreacje te są łatwe do noszenia, są bowiem świetnie skonstruowane i eksponują zalety kobiecej sylwetki.
Nie boi się zaprezentować na czerwonym dywanie z krótkimi włosami bądź sfotografować nago w łóżku z Biblią w ręku. Katarzyna Warnke jest bowiem świadoma swojego seksapilu. Aktorka przyznaje, że pewności siebie dodały jej kreacje projektantki Gosi Baczyńskiej. Gwiazda twierdzi, że uwielbia projekty Gosi Baczyńskiej i czuje się w nich bezpiecznie i wyjątkowo. Bywają wprawdzie ekstrawaganckie, jednak nie kontrowersyjne - założenie ich nigdy nie jest więc ryzykiem. Kreacje te są łatwe do noszenia, są bowiem świetnie skonstruowane i eksponują zalety kobiecej sylwetki.Piotr AndrzejczakMWMedia
W najnowszym filmie Vegi - wchodzącej na ekrany kin 4 września "Pętli" - Warnke zagrała agentkę ścigającą skorumpowanego policjanta (Antoni Królikowski). W filmie nie zabrakło scen erotycznych, także z udziałem aktorki. Ten erotyzm nie sprowadza się tylko do momentów spełnienia, ale jest w dużej mierze widoczny w każdej ich rozmowie" - tłumaczy Warnke.

Reżyser Patryk Vega przekornie podsumował: "Zawodowi aktorzy twierdzą, że w scenach seksu nie wychodzą poza profesjonalizm. Cóż mogę powiedzieć? Gdyby zawsze tak było, aktorzy grający w filmie nie łączyliby się potem ze sobą w życiu" - Vega nawiązał do sytuacji Warnke i Piotra Stramowskiego, którzy poznali się na planie filmu "W spirali".
W najnowszym filmie Vegi - wchodzącej na ekrany kin 4 września "Pętli" - Warnke zagrała agentkę ścigającą skorumpowanego policjanta (Antoni Królikowski). W filmie nie zabrakło scen erotycznych, także z udziałem aktorki. Ten erotyzm nie sprowadza się tylko do momentów spełnienia, ale jest w dużej mierze widoczny w każdej ich rozmowie" - tłumaczy Warnke. Reżyser Patryk Vega przekornie podsumował: "Zawodowi aktorzy twierdzą, że w scenach seksu nie wychodzą poza profesjonalizm. Cóż mogę powiedzieć? Gdyby zawsze tak było, aktorzy grający w filmie nie łączyliby się potem ze sobą w życiu" - Vega nawiązał do sytuacji Warnke i Piotra Stramowskiego, którzy poznali się na planie filmu "W spirali".materiały prasowe
W kolejnym obrazie Patryka Vegi "Kobiety mafii" Warnke wcieliła się w postać żony gangstera. - Mam taką scenę w filmie, kiedy biorę kałasznikowa i przez przypadek strzelam z niego w małym pomieszczeniu. Bardzo się bałam tej sceny, bo byłam przekonana, że ogłuchnę. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z bronią - przyznawała aktorka.
W kolejnym obrazie Patryka Vegi "Kobiety mafii" Warnke wcieliła się w postać żony gangstera. - Mam taką scenę w filmie, kiedy biorę kałasznikowa i przez przypadek strzelam z niego w małym pomieszczeniu. Bardzo się bałam tej sceny, bo byłam przekonana, że ogłuchnę. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z bronią - przyznawała aktorka.Anna Gostkowska / Vega Investmentsmateriały dystrybutora
Film "Botoks" był pierwszą współpracą aktorki i reżysera Patryka Vegi. W zrealizowanym w 2017 roku obrazie Warnke wcieliła się w postać ginekolog - etatową specjalistkę od aborcji - która w pewnym momencie przestaje wykonywać zabiegi przerwania ciąży.

Film wywołał dyskusję na temat stanu polskiej służby zdrowia, był też krytykowany za wpisywanie się w ideologię ruchów pro-life. Wielu widzów negatywnie odebrało fakt, że w postać ginekolog wcieliła się właśnie Katarzyna Warnke, a więc aktorka znana z zaangażowania w obronę praw kobiet.
Film "Botoks" był pierwszą współpracą aktorki i reżysera Patryka Vegi. W zrealizowanym w 2017 roku obrazie Warnke wcieliła się w postać ginekolog - etatową specjalistkę od aborcji - która w pewnym momencie przestaje wykonywać zabiegi przerwania ciąży. Film wywołał dyskusję na temat stanu polskiej służby zdrowia, był też krytykowany za wpisywanie się w ideologię ruchów pro-life. Wielu widzów negatywnie odebrało fakt, że w postać ginekolog wcieliła się właśnie Katarzyna Warnke, a więc aktorka znana z zaangażowania w obronę praw kobiet. Anna Gostkowska / Vega Investmentsmateriały dystrybutora
W 2018 roku Katarzyna Warnke znalazła się okładce "Playboya". "Chcę, żeby te zdjęcia pokazywały kobietę, która czeka na mężczyznę, kobietę spełnioną, pewną siebie i swojego ciała" - tymi słowami Warnke zapowiadała rozbieraną sesję.

Mimo iż okładkowej fotografii Warnke towarzyszyło hasło "Imperium zmysłów", aktorka tłumaczyła, że inspiracji do rozbieranej sesji poszukiwała raczej w estetyce francuskiej Nowej Fali niż skandalizującym w obrazie Nagisy Oshmy.
W 2018 roku Katarzyna Warnke znalazła się okładce "Playboya". "Chcę, żeby te zdjęcia pokazywały kobietę, która czeka na mężczyznę, kobietę spełnioną, pewną siebie i swojego ciała" - tymi słowami Warnke zapowiadała rozbieraną sesję. Mimo iż okładkowej fotografii Warnke towarzyszyło hasło "Imperium zmysłów", aktorka tłumaczyła, że inspiracji do rozbieranej sesji poszukiwała raczej w estetyce francuskiej Nowej Fali niż skandalizującym w obrazie Nagisy Oshmy.Tomasz ZukowskiEast News
Nagą Katarzynę Warnke mogliśmy zobaczyć wcześniej m.in. w filmie "Ach śpij kochanie", w którym wcieliła się w żonę granego przez Andrzeja Chyrę seryjnego mordercy Władysława Mazurkiewicza.

- Największym wyzwaniem była scena, w której Mazurkiewicz wchodzi z kwiatami do mieszkania i zastaje swoją byłą żonę z kochankiem w łóżku. Istotne było to, że mieliśmy wtedy nawiązać kontakt wzrokowy. To jedno spojrzenie miało powiedzieć bardzo wiele o tej parze. Natomiast ostatecznie nasze oczy w rzeczywistości się nie spotkały. Najpierw ja udawałam dźwiękowo akt miłosny, a Andrzej [Chyra - przyp .red.] zagrał swoje wejście. Natomiast kiedy nagrywaliśmy od mojej strony, chociaż Andrzej był obecny, nie mogliśmy nawiązać kontaktu, bo na linii spojrzeń stała kamera. Wszystko więc odbyło się w naszej wyobraźni - wyjaśniała aktorka.
Nagą Katarzynę Warnke mogliśmy zobaczyć wcześniej m.in. w filmie "Ach śpij kochanie", w którym wcieliła się w żonę granego przez Andrzeja Chyrę seryjnego mordercy Władysława Mazurkiewicza. - Największym wyzwaniem była scena, w której Mazurkiewicz wchodzi z kwiatami do mieszkania i zastaje swoją byłą żonę z kochankiem w łóżku. Istotne było to, że mieliśmy wtedy nawiązać kontakt wzrokowy. To jedno spojrzenie miało powiedzieć bardzo wiele o tej parze. Natomiast ostatecznie nasze oczy w rzeczywistości się nie spotkały. Najpierw ja udawałam dźwiękowo akt miłosny, a Andrzej [Chyra - przyp .red.] zagrał swoje wejście. Natomiast kiedy nagrywaliśmy od mojej strony, chociaż Andrzej był obecny, nie mogliśmy nawiązać kontaktu, bo na linii spojrzeń stała kamera. Wszystko więc odbyło się w naszej wyobraźni - wyjaśniała aktorka.Monolith Filmsmateriały dystrybutora
W erotycznych scenach zobaczyliśmy ją także w filmie "W spirali", w którym na ekranie towarzyszył jej przyszły mąż - Piotr Stramowski. Był to dramat psychologiczny opowiadający historię małżeństwa, które nie potrafi wyzwolić się z toksycznej relacji. 

Zdaniem Katarzyny Warnke film jest nie tylko wiwisekcją toksycznej relacji między małżonkami, lecz także obrazem współczesnej, nowoczesnej kobiety, której osiągnięcia i pozycja zawodowa często powoduje problemy w związku z mężczyzną. Filmowych małżonków łączy bowiem nie tylko życie prywatne, lecz także zawodowe - niezależna i pełna energii Agnes jest producentką filmową, a młodszy od niej Krzysztof aktorem.

- To nie ułatwia im życia, ponieważ ona ma wpływ na to, czy jej mąż dostanie rolę, czy też nie, to już samo w sobie budzi napięcia, jeszcze pojawiają się zdrady - mówiła Katarzyna Warnke.
W erotycznych scenach zobaczyliśmy ją także w filmie "W spirali", w którym na ekranie towarzyszył jej przyszły mąż - Piotr Stramowski. Był to dramat psychologiczny opowiadający historię małżeństwa, które nie potrafi wyzwolić się z toksycznej relacji. Zdaniem Katarzyny Warnke film jest nie tylko wiwisekcją toksycznej relacji między małżonkami, lecz także obrazem współczesnej, nowoczesnej kobiety, której osiągnięcia i pozycja zawodowa często powoduje problemy w związku z mężczyzną. Filmowych małżonków łączy bowiem nie tylko życie prywatne, lecz także zawodowe - niezależna i pełna energii Agnes jest producentką filmową, a młodszy od niej Krzysztof aktorem. - To nie ułatwia im życia, ponieważ ona ma wpływ na to, czy jej mąż dostanie rolę, czy też nie, to już samo w sobie budzi napięcia, jeszcze pojawiają się zdrady - mówiła Katarzyna Warnke.Alter Ego Picturesmateriały dystrybutora
Ekranową karierę Katarzyna Warnke rozpoczynała od roli w produkcji "Lekarze", w której wcieliła się w Izę Wanat - żonę ordynatora ginekologii serialowego szpitala.

"Może to drobiazg, ale gdy gram, bardzo dużą wagę przykładam do kostiumu. Wspólnie z kostiumologiem i makijażystką wymyśliłyśmy elegancki styl Izy. I jej charakterystyczne, bardzo podkreślone usta. Kiedyś nie był mi on bliski. Ale teraz ze zdziwieniem zauważam, że sporo od niej przejmuję. Pewnego dnia szykując się przed randką, stwierdziłam, że wyglądam jak Iza Wanat! Jestem od niej bardziej sentymentalna, wrażliwsza. Przyznam jednak, że to bardzo komfortowe być w jej skórze. Ta kobieta wie, czego chce. Jest racjonalna, konsekwentna i mocno stoi na ziemi. Podbija świat. Jest dobrą inspiracją" - aktorka zwierzała się w rozmowie z PAP Life.
Ekranową karierę Katarzyna Warnke rozpoczynała od roli w produkcji "Lekarze", w której wcieliła się w Izę Wanat - żonę ordynatora ginekologii serialowego szpitala. "Może to drobiazg, ale gdy gram, bardzo dużą wagę przykładam do kostiumu. Wspólnie z kostiumologiem i makijażystką wymyśliłyśmy elegancki styl Izy. I jej charakterystyczne, bardzo podkreślone usta. Kiedyś nie był mi on bliski. Ale teraz ze zdziwieniem zauważam, że sporo od niej przejmuję. Pewnego dnia szykując się przed randką, stwierdziłam, że wyglądam jak Iza Wanat! Jestem od niej bardziej sentymentalna, wrażliwsza. Przyznam jednak, że to bardzo komfortowe być w jej skórze. Ta kobieta wie, czego chce. Jest racjonalna, konsekwentna i mocno stoi na ziemi. Podbija świat. Jest dobrą inspiracją" - aktorka zwierzała się w rozmowie z PAP Life.Piotr LitwicTVN

Zobacz również:

    Katarzyna Warnke: Nie interesuje mnie sumienie lekarzyNewseria Lifestyle/informacja prasowa
    Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?