Reklama

Julie Andrews: Nie tylko Mary Poppins

Brytyjska aktorka, która otrzymała Honorowego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji, Julie Andrews, wpisała się w historię kina rolami bohaterek z innych czasów. Pamiętamy jej kreacje także dzięki licznym kostiumom z epoki.

Julie Andrews na festiwalu filmowym w Wenecji

Od 1956 do 1962 roku na Broadwayu każdego wieczora bilety na "My Fair Lady" z jej udziałem były wyprzedane. Na scenie Rex Harrison, który przyciągał tłumy, udzielał lekcji młodej aktorce, Julie Andrews...

Reklama

Kiedy w 1964 roku musical ten miał zostać sfilmowany, Warner Bros nie uważał Julie Andrews za wystarczająco piękną i znaną. W każdym razie mniej, niż była nią Audrey Hepburn... To był dla niej trudny okres, publiczność na Broadwayu była oburzona, że odmówiono jej tej roli, zwłaszcza że Audrey Hepburn, jakkolwiek piękna, musiała jednak mieć śpiewającą dublerkę.

Zemsta Andrews nastąpiła kilka miesięcy później, gdy Walt Disney zaproponował jej, by została Mary Poppins. Kiedy w 1965 r. za tę rolę zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki, jej styl sufrażystki na długo pozostawał w masowej wyobraźni, a nawet na modowych wybiegach.

Jednak aktorka nigdy nie stała się ikoną mody. "Ona nie jest ikoną stylu" - mówi N.T. Binh, krytyk filmowy. "Ale to sprawia, że jest ponadczasowa. Jedną z mocnych stron Andrews jest zakotwiczenie własnej osobowości w rolach, bez martwienia się o wizerunek. Jej elegancja nie wydaje się wrodzona, nauczyła się ją opanowywać w czasach swojej wielkiej popularności. Jest wytrwałą dziewczyną z sąsiedztwa, która wzniosła się ponad swój stan" - dodaje.

Kreatorka mody Vanessa Seward, która przygotowywała w 2014 r. kostiumy do spektaklu "Parasolki z Cherbourga" dla Teatru Chatelet, mówiła: "Zawsze uważałem Julie Andrews za piękną, podziwiam ją za silną osobowość, która była widoczna w każdej z jej ról i we wszystkich jej kostiumach."

Jeśli aktorka nie ma wyglądu modelki, ani ciała hollywoodzkiej pin-up girl, jej fizyczna swoboda, śpiew i taniec, sprawiły, że dobrze odnalazła się w świecie filmu. "Jej ciemne włosy, porcelanowa cera i różowe policzki w roli Mary Poppins zostaną na zawsze zapamiętane" - uważa Seward.

"W filmie 'Star!', w słynnej scenie, w której nosi czarny garnitur ze strassu, widzisz tylko ten jej uśmiech. A jej strój jest jak wizytówką. Wierzę w połyskujące stroje, szczególnie dla kobiet, takich jak Julie Andrews" - dodaje Seward.

Aktorka została odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego, co uprawnia ją do tytułu Damy. Powróciła na ekran w roli księżnej Clarisse Renaldi, babci tytułowej bohaterki w disneyowskiej produkcji "Pamiętnik księżniczki" z Anne Hathaway i kontynuacji "Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny". To w tym filmie, mimo że w 1997 r., z powodu nieudanej operacji krtani, straciła swój krystalicznie czysty czterooktawowy głos, zdecydowała się zaśpiewać piosenkę "Your Crowning Glory".

Użyczyła również swojego głosu królowej Lilian w superprodukcji "Shrek 2" (2004).

Julie Andrews otrzymała 2 września w Wenecji nagrodę Złotego Lwa za całokształt twórczości. Nagrodę tę skomentowała słowami: "Miałam szczęście, że mogłam zagrać przepiękne role".

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Julie Andrews

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje