Julianne Moore: Rude włosy i blada cera? Sugerowano, by poprawiła swój wygląd

Oprac.: Tomasz Bielenia

Julianne Moore w filmie "Boogie Nights"
Julianne Moore w filmie "Boogie Nights"Image Capital Pictures / Film StillsAgencja FORUM

Julianne Moore: Rude włosy i blada cera

Zobacz również:

W swoim najnowszym filmie "The Glorias" (2020) Julianne Moore zagrała ikonę feminizmu - Glorię Steinem. Obraz powstał w oparciu o biografię amerykańskiej feministki "Moje życie w drodze". Gloria od lat walczy o prawa kobiet. Jako dziennikarka często w swoich artykułach poruszała temat dyskryminacji kobiet. W latach 70. XX wieku była współorganizatorką marszu równości, który odbył się w Nowym Jorku.

Na zdjęciu: Julianne Moore i Janelle Monáe w filmie "The Glorias"
W swoim najnowszym filmie "The Glorias" (2020) Julianne Moore zagrała ikonę feminizmu - Glorię Steinem. Obraz powstał w oparciu o biografię amerykańskiej feministki "Moje życie w drodze". Gloria od lat walczy o prawa kobiet. Jako dziennikarka często w swoich artykułach poruszała temat dyskryminacji kobiet. W latach 70. XX wieku była współorganizatorką marszu równości, który odbył się w Nowym Jorku. Na zdjęciu: Julianne Moore i Janelle Monáe w filmie "The Glorias"materiały prasowe
W 2018 roku Julianne Moore zagrała w filmie Sebastiána Lelio "Gloria Bell". To  brawurowy i szczery portret współczesnej kobiety. Gloria chce żyć pełnią życia, jej dorosłe dzieci nie mają dla niej czasu, a były mąż znajduje młodszą partnerkę. Kiedy w jednym z klubów nocnych Gloria poznaje Arnolda, nowy romans rozbudza w niej nadzieje na przyszłość.

Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Gloria Bell"
W 2018 roku Julianne Moore zagrała w filmie Sebastiána Lelio "Gloria Bell". To brawurowy i szczery portret współczesnej kobiety. Gloria chce żyć pełnią życia, jej dorosłe dzieci nie mają dla niej czasu, a były mąż znajduje młodszą partnerkę. Kiedy w jednym z klubów nocnych Gloria poznaje Arnolda, nowy romans rozbudza w niej nadzieje na przyszłość. Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Gloria Bell"materiały prasowe
W 2014 i 2015 roku aktorka zagrała w dwóch częściach filmu "Igrzyska śmierci: Kosogłos". Julianne Moore wcieliła się w prezydent Dystryktu 13- Alme Coin. Wyrazista rola bezwzględnej liderki rebelii przeciwko Kapitolowi zapewniła jej przychylne oceny krytyków i sympatię fanów jednej z najpopularniejszej serii ostatnich lat.

Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Igrzyska śmierci: Kosogłos"
W 2014 i 2015 roku aktorka zagrała w dwóch częściach filmu "Igrzyska śmierci: Kosogłos". Julianne Moore wcieliła się w prezydent Dystryktu 13- Alme Coin. Wyrazista rola bezwzględnej liderki rebelii przeciwko Kapitolowi zapewniła jej przychylne oceny krytyków i sympatię fanów jednej z najpopularniejszej serii ostatnich lat. Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Igrzyska śmierci: Kosogłos"materiały prasowe
Julianne Moore można podziwiać na ekranach już od ponad 35 lat. Ma na swym koncie prawie 100 ról filmowych. Jakie role doprowadziły ją do miejsca, w którym jest dzisiaj?
Urodziła się 3 grudnia 1960 roku jako Julie Anne Smith. W pierwszych latach swojego życia często przeprowadzała się z powodu wojskowej kariery swojego ojca. W 1983 roku ukończyła studia na wydziale aktorskim Uniwersytetu w Bostonie. Wtedy też zmieniła imię – okazało się, że jest już nazywająca się identycznie aktorka. Jako Julianne Moore przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie zaczęła występować w lokalnych teatrach.
Julianne Moore można podziwiać na ekranach już od ponad 35 lat. Ma na swym koncie prawie 100 ról filmowych. Jakie role doprowadziły ją do miejsca, w którym jest dzisiaj? Urodziła się 3 grudnia 1960 roku jako Julie Anne Smith. W pierwszych latach swojego życia często przeprowadzała się z powodu wojskowej kariery swojego ojca. W 1983 roku ukończyła studia na wydziale aktorskim Uniwersytetu w Bostonie. Wtedy też zmieniła imię – okazało się, że jest już nazywająca się identycznie aktorka. Jako Julianne Moore przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie zaczęła występować w lokalnych teatrach. Ian GavanGetty Images
W 2014 roku aktorka wcieliła się w rolę uznanej profesor, która zaczyna zdradzać symptomy choroby Alzheimera, w filmie "Motyl – Still Alice". Rola walczącej z chorobą kobiety okazała się jedną z najlepszych w jej karierze. W sezonie nagród nie miała sobie równych. Zwieńczeniem szeregu wyróżnień był długo wyczekiwany Oscar. "Podobno zwycięzcy Oscara żyją o pięć lat dłużej. Jeśli to prawda, to chciałam z całego serca podziękować Akademii, bo mój mąż jest ode mnie o kilka lat młodszy" – żartowała podczas ceremonii.

Na zdjęciu: Julianne Moore
W 2014 roku aktorka wcieliła się w rolę uznanej profesor, która zaczyna zdradzać symptomy choroby Alzheimera, w filmie "Motyl – Still Alice". Rola walczącej z chorobą kobiety okazała się jedną z najlepszych w jej karierze. W sezonie nagród nie miała sobie równych. Zwieńczeniem szeregu wyróżnień był długo wyczekiwany Oscar. "Podobno zwycięzcy Oscara żyją o pięć lat dłużej. Jeśli to prawda, to chciałam z całego serca podziękować Akademii, bo mój mąż jest ode mnie o kilka lat młodszy" – żartowała podczas ceremonii. Na zdjęciu: Julianne MooreChristopher PolkGetty Images
Po zakończeniu swej przygody z telewizją Moore wróciła do teatru. Pojawiała się także w małych rolach w filmach kinowych, między innymi komedii romantycznej "Benny i Joon" oraz thrillerze "Ścigany". Przełomem w jej karierze była rola w "Na skróty" Roberta Altmana. Moore czuła się onieśmielona – otaczali ją głównie uznani aktorzy, a ona była szerzej nieznana. Jednak to jej scena monologu, w którym wystąpiła naga od pasa w dół, była najczęściej dyskutowana po premierze filmu.

Na zdjęciu: Amanda Seyfried i Julianne Moore w filmie "Chloe"
Po zakończeniu swej przygody z telewizją Moore wróciła do teatru. Pojawiała się także w małych rolach w filmach kinowych, między innymi komedii romantycznej "Benny i Joon" oraz thrillerze "Ścigany". Przełomem w jej karierze była rola w "Na skróty" Roberta Altmana. Moore czuła się onieśmielona – otaczali ją głównie uznani aktorzy, a ona była szerzej nieznana. Jednak to jej scena monologu, w którym wystąpiła naga od pasa w dół, była najczęściej dyskutowana po premierze filmu. Na zdjęciu: Amanda Seyfried i Julianne Moore w filmie "Chloe"Collection ChristophelEast News
W 1998 roku Moore zagrała jedną z pobocznych ról w kultowym "Big Lebowskim" braci Coen. Jednak w tym samym roku zagrała także w jednym z najgorszych filmów swojej kariery – nieudanym i niepotrzebnym remake’u "Psychozy" w reżyserii Gusa van Santa. Moore wróciła do formy w następnym roku w melodramacie "Koniec romansu", za który otrzymała swoją drugą nominację do Oscara.

Na zdjęciu: Jeff Bridges i Julianne Moore w filmie "Big Lebowski"
W 1998 roku Moore zagrała jedną z pobocznych ról w kultowym "Big Lebowskim" braci Coen. Jednak w tym samym roku zagrała także w jednym z najgorszych filmów swojej kariery – nieudanym i niepotrzebnym remake’u "Psychozy" w reżyserii Gusa van Santa. Moore wróciła do formy w następnym roku w melodramacie "Koniec romansu", za który otrzymała swoją drugą nominację do Oscara. Na zdjęciu: Jeff Bridges i Julianne Moore w filmie "Big Lebowski"Collection ChristophelEast News
Zachwyceni krytycy i widzowie nie kryli zdumienia. W 2009 roku aktorka stworzyła niezapomnianą rolę w jednym z najlepszych filmów sezonu. "Samotny mężczyzna" to skromna opowieść o uniwersyteckim profesorze (w tej roli Colin Firth), który znajduje się w rozpaczy po utracie swojego ukochanego. Julianne Moore wciela się w rolę przyjaciółki profesora, która pomaga mu przejść przez trudne chwile w życiu. Kreacja w tym filmie przyniosła artystce nominację do Złotego Globu w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. 

Na zdjęciu: Colin Firth i Julianne Moore w filmie "Samotny mężczyzna"
Zachwyceni krytycy i widzowie nie kryli zdumienia. W 2009 roku aktorka stworzyła niezapomnianą rolę w jednym z najlepszych filmów sezonu. "Samotny mężczyzna" to skromna opowieść o uniwersyteckim profesorze (w tej roli Colin Firth), który znajduje się w rozpaczy po utracie swojego ukochanego. Julianne Moore wciela się w rolę przyjaciółki profesora, która pomaga mu przejść przez trudne chwile w życiu. Kreacja w tym filmie przyniosła artystce nominację do Złotego Globu w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Na zdjęciu: Colin Firth i Julianne Moore w filmie "Samotny mężczyzna"Collection ChristophelEast News
W 1995 roku Moore zagrała swoją pierwszą główną rolę w "Schronieniu" Todda Haynesa. Wcieliła się w nieszczęśliwą panią domu, która z powodu rzadkiej choroby traci wszelką odporność na zarazki. Z tego powodu musi żyć w sterylnym środowisku. Moore specjalnie schudła do roli, co później spowodowało problemy z jej zdrowiem. Przysięgła wtedy, że nigdy więcej nie będzie eksperymentować ze swoim zdrowiem dla jakiegokolwiek występu.

Na zdjęciu: Annette Bening i Julianne Moore w filmie "Wszystko w porządku"
W 1995 roku Moore zagrała swoją pierwszą główną rolę w "Schronieniu" Todda Haynesa. Wcieliła się w nieszczęśliwą panią domu, która z powodu rzadkiej choroby traci wszelką odporność na zarazki. Z tego powodu musi żyć w sterylnym środowisku. Moore specjalnie schudła do roli, co później spowodowało problemy z jej zdrowiem. Przysięgła wtedy, że nigdy więcej nie będzie eksperymentować ze swoim zdrowiem dla jakiegokolwiek występu. Na zdjęciu: Annette Bening i Julianne Moore w filmie "Wszystko w porządku"Collection ChristophelEast News
Jedną z najbardziej uznanych ról Moore okazała się kreacja Sary Palin, republikańskiej kandydatki na urząd wiceprezydenta, w biograficznej "Zamianie w grze" z 2012 roku. Aktorka przyznała, że nie chciała naśmiewać się z byłej gubernator Alaski. Zamierzała oddać jej charyzmę i patriotyzm, ale także pokazać, że mimo najszczerszych chęci nie była ona przygotowana do pełnienia urzędu. Moore otrzymała za jej rolę Emmy, Złoty Glob i nagrodę Gildii Aktorów Filmowych.

Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Zmiana w grze"
Jedną z najbardziej uznanych ról Moore okazała się kreacja Sary Palin, republikańskiej kandydatki na urząd wiceprezydenta, w biograficznej "Zamianie w grze" z 2012 roku. Aktorka przyznała, że nie chciała naśmiewać się z byłej gubernator Alaski. Zamierzała oddać jej charyzmę i patriotyzm, ale także pokazać, że mimo najszczerszych chęci nie była ona przygotowana do pełnienia urzędu. Moore otrzymała za jej rolę Emmy, Złoty Glob i nagrodę Gildii Aktorów Filmowych. Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Zmiana w grze"Ferrari PressEast News
W 2002 roku Moore zagrała w "Godzinach" Stephena Daldry’ego i "Daleko od nieba" Haynesa. W 2003 roku stała się jedną z niewielu osób, które podczas tego samego sezonu otrzymały nominacje do Oscara za rolę pierwszoplanową i drugoplanową. I tam razem aktorka nie otrzymała złotej statuetki.

Na zdjęciu: Dennis Quaid i Julianne Moore w filmie "Daleko od nieba"
W 2002 roku Moore zagrała w "Godzinach" Stephena Daldry’ego i "Daleko od nieba" Haynesa. W 2003 roku stała się jedną z niewielu osób, które podczas tego samego sezonu otrzymały nominacje do Oscara za rolę pierwszoplanową i drugoplanową. I tam razem aktorka nie otrzymała złotej statuetki. Na zdjęciu: Dennis Quaid i Julianne Moore w filmie "Daleko od nieba"CLEAR BLUE SKY/JOHN WELLS/KILLER FILMS/ESTION EIGHT/VULCAN / AlbumEast News
Popularność przyniosła jej rola w telenoweli "As the World Turns". Moore wcieliła się w niej w parę przyrodnich sióstr. Aktorka przyznała, że kilkuletni udział w telenoweli przyzwyczaił ją do pracy przed kamerą i dał jej pewność siebie. Gdy w 2010 roku telenowela kończyła się po 43 latach emisji, Moore powtórzyła swoją rolę w jednym z jej ostatnich odcinków.

Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Godziny"
Popularność przyniosła jej rola w telenoweli "As the World Turns". Moore wcieliła się w niej w parę przyrodnich sióstr. Aktorka przyznała, że kilkuletni udział w telenoweli przyzwyczaił ją do pracy przed kamerą i dał jej pewność siebie. Gdy w 2010 roku telenowela kończyła się po 43 latach emisji, Moore powtórzyła swoją rolę w jednym z jej ostatnich odcinków. Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Godziny"PARAMOUNT PICTURES / AlbumEast News
W XXI wieku Moore okazała się jedną z najczęściej nagradzanych amerykańskich aktorek. Nowe stulecie zaczęła od sequela "Milczenia owiec", w którym przejęła rolę od Jodie Foster. "Hannibal" nie powtórzył sukcesu swojego poprzednika. W dodatku wcielający się w tytułowego psychopatę Anthony Hopkins nauczył syna aktorki wydawać syczenie podobne do tego, którym czasem jego postać przerażała tropiącą go agentkę.

Na zdjęciu: Anthony Hopkins i Julianne Moore w filmie "Hannibal"
W XXI wieku Moore okazała się jedną z najczęściej nagradzanych amerykańskich aktorek. Nowe stulecie zaczęła od sequela "Milczenia owiec", w którym przejęła rolę od Jodie Foster. "Hannibal" nie powtórzył sukcesu swojego poprzednika. W dodatku wcielający się w tytułowego psychopatę Anthony Hopkins nauczył syna aktorki wydawać syczenie podobne do tego, którym czasem jego postać przerażała tropiącą go agentkę. Na zdjęciu: Anthony Hopkins i Julianne Moore w filmie "Hannibal"UNIVERSAL / BRAY, PHIL / AlbumEast News
Następnie Moore zaczęła pojawiać się w kinie popularnym. W 1995 roku wystąpiła w komedii romantycznej "Dziewięć miesięcy" z Hugh Grantem i sensacyjnych "Zabójcach" z Sylvestrem Stallonem i Antoniem Bandersem. Kasowym hitem okazał się także "Zaginiony świat" (1997), sequel "Parku jurajskiego" wyreżyserowany przez Stevena Spielberga.

Na zdjęciu: Julianne Moore i Hugh Grant w filmie "Dziewięć miesięcy"
Następnie Moore zaczęła pojawiać się w kinie popularnym. W 1995 roku wystąpiła w komedii romantycznej "Dziewięć miesięcy" z Hugh Grantem i sensacyjnych "Zabójcach" z Sylvestrem Stallonem i Antoniem Bandersem. Kasowym hitem okazał się także "Zaginiony świat" (1997), sequel "Parku jurajskiego" wyreżyserowany przez Stevena Spielberga. Na zdjęciu: Julianne Moore i Hugh Grant w filmie "Dziewięć miesięcy"Everett CollectionEast News
W tym samym roku wcieliła się w aktorkę porno w "Boogie Nights" Paula Thomasa Andersona. Jako matczyna figura grupy wykolejeńców, którzy zyskują popularność w branży filmów dla dorosłych pod koniec lat siedemdziesiątych i później razem przeżywają jej zapaść w kolejnej dekadzie, Moore zachwyciła krytyków i widzów. Za tę rolę otrzymała swoją pierwszą nominację do Oscara. Miała także szansę na Złoty Glob i nagrodę Gildii Aktorów Filmowych.

Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Boogie Nights"
W tym samym roku wcieliła się w aktorkę porno w "Boogie Nights" Paula Thomasa Andersona. Jako matczyna figura grupy wykolejeńców, którzy zyskują popularność w branży filmów dla dorosłych pod koniec lat siedemdziesiątych i później razem przeżywają jej zapaść w kolejnej dekadzie, Moore zachwyciła krytyków i widzów. Za tę rolę otrzymała swoją pierwszą nominację do Oscara. Miała także szansę na Złoty Glob i nagrodę Gildii Aktorów Filmowych. Na zdjęciu: Julianne Moore w filmie "Boogie Nights"New Line CinemaEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?