Jubileusz Linde-Lubaszenki

Urodził się w Białymstoku. Przez wiele lat był przekonany, że jest synem oficera Armii Czerwonej. Już jako dorosły mężczyzna dowiedział się, że jego ojcem był Lucjan Linde, Niemiec z pochodzenia. W 1991 roku postanowił dodać człon "Linde" do nazwiska Lubaszenko. Edward Linde-Lubaszenko skończył 23 sierpnia 76 lat.

Edward Linde-Lubuszenko z pewnoscią wielokrotnie usłyszał w niedzielę słowa: Sto lat!

Początkowo studiował medycynę. Przerwał jednak studia i zdał eksternistyczny egzamin aktorski. Pierwszy angaż - Teatr Polski we Wrocławiu. Wcześniej występował w znakomitym studenckim teatrze "Kalambur".

Reklama

Ale medycyna go dopadła na... planie filmowym. Dostał główną rolę w serialu "Układ krążenia" i stał się jednym z najsławniejszych... lekarzy w Polsce. Kiedy w telewizji emitowano "Układ krążenia", za odtwórcą roli doktora Bognara oglądało się trzy czwarte przechodniów. Dziś popularność aktora jest na tyle ugruntowana, że nie wzbudza emocji. "Zjełczała" - jak sam żartuje. Jednak serial pamięta, bo - jak sam wyznaje - "Bognar, to w dużym stopniu - ja".

Z bagażem kilku ról i dziewięciu lat pracy teatralnej został zaproszony do zespołu Starego Teatru. Począwszy od 1973 roku pozostaje wierny tej scenie do dziś. Równie silny jest jego związek z krakowską PWST, gdzie w 1977 uzyskał dyplom reżysera i gdzie od wielu lat prowadzi zajęcia ze studentami Wydziału Aktorskiego.

Zagrał w blisko 60 filmach, w tym w takich produkcjach, jak "Sztos", "Operacja Samum", "Psy" "Chłopaki nie płaczą", "Poranek kojota", "E=mc2", "Piłkarski poker", "V.I.P.", "Kroll", "Lista Schindlera", "Młode wilki", "Wirus", "Słodko gorzki".

Jest ojcem aktora Olafa Lubaszenki oraz Beaty Linde-Lubaszenko. Był zapalonym piłkarzem, podobnie jak syn. Grał w Reprezentacji Artystów Polski.

Dowiedz się więcej na temat: Edward Linde Lubaszenko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje