Reklama

Joaquin Phoenix wampirem?

Joaquin Phoenix ("Gladiator", "Osada") przemieni się w wampira? Producenci filmu "Abraham Lincoln: Łowca wampirów 3D" zaproponowali mu rolę u boku Benjamina Walkera ("Sztandar chwały").

Alternatywną biografię Abrahama Lincolna wyreżyseruje Timur Bekmambetow ("Straż dzienna", "Straż nocna"), producentem filmu jest m.in. Tim Burton. Benjamin Walker został obsadzony w roli amerykańskiego prezydenta. Drugą niezwykle barwną postacią w filmie jest mentor i nauczyciel Lincolna, w roli którego możemy zobaczyć Joaquina Phoeniksa.

Reklama

Film jest adaptacją książki Setha Grahame-Smitha, której fabuła opiera się na treści fałszywych dzienników prezydenta, rzekomo dostarczonych do rąk własnych autora przez wampira o imieniu Henry Sturgess. Według pamiętnika, Sturgess ocalił życie Lincolna, kiedy ten walczył z krwiożerczym wampirem jako nastolatek. Wspomniany epizod okazał się początkiem ich długoletniej przyjaźni. Sturgess wpoił Lincolnowi historię wampiryzmu, ćwiczył go w walce i uczynił z prezydenta tropiciela i zabójcę złych wampirów.

Serwis Deadline donosi, że decyzja na temat wzięcia udziału w projekcie należy w tej chwili wyłącznie do Phoeniksa. Producenci przyznają, że aktor zagra w filmie o ile tylko będzie miał na to ochotę. Trudno jednak powiedzieć, jaka będzie jego ostateczna decyzja. Phoenix do tej pory zwykle (choć nie bezkompromisowo) trzymał się z daleka od wielkiego świata hollywoodzkich produkcji.

Aktor wystąpił ostatnio we własnej osobie w filmie Caseya Afflecka "I'm Still Here". Obecnie otrzymał też interesującą propozycję od Jamesa Franco ("127 godzin"). Aktor/reżyser ogłosił, że poważnie rozpatruje udział Phoeniksa w filmie "As I Lay Dying", nad którym planuje się skupić tego lata. Najwyraźniej aktor ma kilka opcji do wyboru. Dziennikarze serwisu indieWire idą o zakład, że dużo bardziej interesująca wyda mu się propozycja Franco, niż praca na planie wampirycznej superprodukcji. Z drugiej strony, producenci "Abrahama Lincolna..." zapewne zaoferują mu dużo większą gażę. Rolę Sturgessa odrzucił już jednak Tom Hardy ("Incepcja"), zaangażowany w pracę na planie filmu "The Dark Knight Rises" Christophera Nolana.

Finalne decyzje prawdopodobnie zapadną niedługo. Międzynarodowa premiera filmu Timura Bekmambetowa jest zapowiedziana na 22 czerwca 2012 roku. Produkcja powinna zatem ruszyć niebawem.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje