Reklama

Reklama

Joaquin Phoenix i Rooney Mara gwiazdami filmu "Polaris"

Lynne Ramsey, brytyjska scenarzystka i reżyserka, która międzynarodowy rozgłos zyskała za sprawą głośnego dramatu psychologicznego "Musimy porozmawiać o Kevinie", ujawniła właśnie, że w obsadzie jej nowego dzieła pojawi się jedna z najgorętszych par Hollywood. Gwiazda "Dziewczyny z tatuażem" i Joker.

Joaquin Phoenix i Rooney Mara

Choć fabuła "Polaris" wciąż owiana jest tajemnicą, wiemy już, że gwiazdami produkcji zostali Rooney Mara i Joaquin Phoenix. "Jest szalony, ale to bez wątpienia najlepszy aktor, jakiego kiedykolwiek spotkałam" - zachwyca się odtwórcą roli Jokera Ramsey.

Joquin Phoenix i Rooney Mara uchodzą za jedną z najgorętszych par Fabryki Snów. Filmowy Joker i gwiazda "Dziewczyny z tatuażem" przez dłuższy czas utrzymywali swój związek w tajemnicy. Choć o ich romansie plotkowano od 2013 roku, kiedy poznali się na planie oscarowego melodramatu "Ona" w reżyserii Spike’a Jonze’a, po raz pierwszy publicznie pokazali się razem dopiero cztery lata później. 

Reklama

Pod koniec września 2020 roku gwiazdorska para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko, synka Rivera. Jak wynika z najnowszych doniesień, świeżo upieczeni rodzice wkrótce rozpoczną pracę nad wspólnym zawodowym projektem. A jest nim nadchodzący film "Polaris" w reżyserii Lynne Ramsey. Udział Mary i Phoenixa potwierdziła sama reżyserka w wywiadzie udzielonym "El Espanol" podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Cinema Jove w Walencji. Rozgłos i uznanie krytyków zapewnił Ramsey głośny dramat psychologiczny "Musimy porozmawiać o Kevinie", w którym główne role brawurowo zagrali Tilda Swinton oraz nieznany jeszcze wówczas szerszej widowni Ezra Miller. 

"Polaris" będzie kolejną odsłoną współpracy brytyjskiej reżyserki i gwiazdora "Jokera" - duet ten przed czterema laty nakręcił świetnie przyjęty thriller "Nigdy cię tu nie było". Phoenix sportretował w nim słynącego z brutalności byłego agenta do zadań specjalnych, który podejmuje się misji odnalezienia porwanej córki senatora.

"Jest szalony, ale to bez wątpienia najlepszy aktor, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Wszystko, co robi na planie, ma swoje uzasadnienie i głęboki sens. Gdy wpadasz na oryginalny, nietuzinkowy pomysł, tak jak w przypadku mojego nowego filmu, jest zdecydowanie trudniej, ale nie sposób nie być podekscytowanym, gdy na pokładzie znajduje się ktoś tak wybitny, jak Joaquin" - zachwyca się Phoenixem reżyserka.

Fabuła nadchodzącego obrazu jest na razie owiana tajemnicą, podobnie zresztą, jak data jego premiery. Widzowie najprawdopodobniej będą jednak musieli uzbroić się w cierpliwość. Gwiazdor "Jokera" pracuje teraz bowiem nad kilkoma innymi projektami.

Laureat Oscara zagra główną rolę w "Disappointment Blvd.", nowej produkcji twórcy horrorów "Dziedzictwo. Hereditary" oraz "Midsommar. W biały dzień", ma w planach również występ w filmie "Kitbag" Ridleya Scotta, w którym sportretuje Napoleona Bonapartego. Rooney Mara z kolei kilka dni temu dołączyła do obsady filmu "Women Talking", w którym wystąpi u boku Claire Foy i Frances McDormand.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Polaris | Joaquin Phoenix | Rooney Mara

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje