Jerzy Bińczycki: Chore serce

Jerzy Bińczycki
Jerzy BińczyckiINPLUSEast News

Z poczuciem misji

Krytycy piszą, że najważniejszą cechą jego aktorstwa była duchowa dojrzałość, dzięki której nawet grając dla wielomilionowej widowni, potrafił nawiązać kontakt z pojedynczym widzem.
W ostatnich latach życia Jerzy Bińczycki poważnie chorował na serce. Lekarze kazali mu się oszczędzać. Nie posłuchał. W czerwcu 1998 roku zgodził się zostać dyrektorem Starego Teatru. "Nowa funkcja była dla niego zbyt wielkim stresem i obciążeniem" - mówił później Jerzy Hoffman. 2 października 1998 roku aktor miał zawał i zmarł.
"Aktorstwo jest jednym z tych zawodów, w których zawsze chce się pracować, niezależnie od zmęczenia, stanu ducha i kondycji" - mawiał Jerzy Bińczycki.
Na zdjęciu: Iga Cembrzyńska i Jerzy Bińczycki w filmie Jerzego Skolimowskiego "Ferdydurke" (1991)
Krytycy piszą, że najważniejszą cechą jego aktorstwa była duchowa dojrzałość, dzięki której nawet grając dla wielomilionowej widowni, potrafił nawiązać kontakt z pojedynczym widzem. W ostatnich latach życia Jerzy Bińczycki poważnie chorował na serce. Lekarze kazali mu się oszczędzać. Nie posłuchał. W czerwcu 1998 roku zgodził się zostać dyrektorem Starego Teatru. "Nowa funkcja była dla niego zbyt wielkim stresem i obciążeniem" - mówił później Jerzy Hoffman. 2 października 1998 roku aktor miał zawał i zmarł. "Aktorstwo jest jednym z tych zawodów, w których zawsze chce się pracować, niezależnie od zmęczenia, stanu ducha i kondycji" - mawiał Jerzy Bińczycki. Na zdjęciu: Iga Cembrzyńska i Jerzy Bińczycki w filmie Jerzego Skolimowskiego "Ferdydurke" (1991)East News/POLFILM
Po roli w "Nocach i dniach" i serialowej wersji filmu Jerzy Bińczycki z powodzeniem kontynuował karierę aktorską. W latach 70. i 80. XX wieku zagrał m.in. w europejskiej koprodukcji "Dagny" (1976), "Zaklętym dworze" (1976) i "Podróży do Arabii" (1979) Antoniego Krauzego, "Zaległym urlopie" (1978) Janusza Zaorskiego, głośnym obrazie "Szpital przemienienia" (1978) Edwarda Żebrowskiego oraz znakomitym serialu Andrzeja Wajdy i Edwarda Kłosińskiego "Z biegiem lat, z biegiem dni..." (1980), w którym wcielił się w Felicjana Dulskiego.
Na zdjęciu: Jerzy Bińczycki w filmie "Szpital przemienienia".
Po roli w "Nocach i dniach" i serialowej wersji filmu Jerzy Bińczycki z powodzeniem kontynuował karierę aktorską. W latach 70. i 80. XX wieku zagrał m.in. w europejskiej koprodukcji "Dagny" (1976), "Zaklętym dworze" (1976) i "Podróży do Arabii" (1979) Antoniego Krauzego, "Zaległym urlopie" (1978) Janusza Zaorskiego, głośnym obrazie "Szpital przemienienia" (1978) Edwarda Żebrowskiego oraz znakomitym serialu Andrzeja Wajdy i Edwarda Kłosińskiego "Z biegiem lat, z biegiem dni..." (1980), w którym wcielił się w Felicjana Dulskiego. Na zdjęciu: Jerzy Bińczycki w filmie "Szpital przemienienia".East News/POLFILM
Z pewnością najbardziej znaną filmową kreacją Jerzego Bińczyckiego jest rola Bogumiła Niechcica w "Nocach i dniach" (1975), zrealizowanej przez Jerzego Antczaka ekranizacji prozy Marii Dąbrowskiej. Reżyser długo nie mógł zdecydować, komu powierzyć rolę Niechcica.
"Basia Ptak, kostiumolog, powiedziała mi, że zna aktora, który ma dwa metry wzrostu, okrągłą twarz i nazywa się Bińczycki. Pojechałem do Krakowa, obejrzałem spektakl, w którym grał i zaprosiłem go na kolację. Nie chciał się zgodzić. Ostatecznie dał się przekonać" - wspominał po latach Antczak.
"Lubię Bogumiła, ale wierzę, że ta najważniejsza rola jeszcze przede mną" - mówił w wywiadach aktor.
W 1977 roku obraz był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.
Na zdjęciu: Jerzy Bińczycki i Jadwiga Barańska w serialu "Noce i dnie"
Z pewnością najbardziej znaną filmową kreacją Jerzego Bińczyckiego jest rola Bogumiła Niechcica w "Nocach i dniach" (1975), zrealizowanej przez Jerzego Antczaka ekranizacji prozy Marii Dąbrowskiej. Reżyser długo nie mógł zdecydować, komu powierzyć rolę Niechcica. "Basia Ptak, kostiumolog, powiedziała mi, że zna aktora, który ma dwa metry wzrostu, okrągłą twarz i nazywa się Bińczycki. Pojechałem do Krakowa, obejrzałem spektakl, w którym grał i zaprosiłem go na kolację. Nie chciał się zgodzić. Ostatecznie dał się przekonać" - wspominał po latach Antczak. "Lubię Bogumiła, ale wierzę, że ta najważniejsza rola jeszcze przede mną" - mówił w wywiadach aktor. W 1977 roku obraz był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Na zdjęciu: Jerzy Bińczycki i Jadwiga Barańska w serialu "Noce i dnie" East News/POLFILM
Niezapomniane kreacje stworzył w takich filmach, jak "Noce i dnie", "Znachor" czy "Szpital przemienienia". Gdyby żył, Jerzy Bińczycki miałby 80 lat. Urodził się 6 września 1937 roku w Witkowicach pod Krakowem. Aktorem był niezwykłym i pełnym pasji, człowiekiem - nieśmiałym, choć nie pozbawionym poczucia humoru.
"Teatr uważam za najważniejsze miejsce w mojej działalności" - mawiał, ale to film zapewnił mu popularność, uznanie krytyków i podziw widzów.
Niezapomniane kreacje stworzył w takich filmach, jak "Noce i dnie", "Znachor" czy "Szpital przemienienia". Gdyby żył, Jerzy Bińczycki miałby 80 lat. Urodził się 6 września 1937 roku w Witkowicach pod Krakowem. Aktorem był niezwykłym i pełnym pasji, człowiekiem - nieśmiałym, choć nie pozbawionym poczucia humoru. "Teatr uważam za najważniejsze miejsce w mojej działalności" - mawiał, ale to film zapewnił mu popularność, uznanie krytyków i podziw widzów.AKPA

Miał wątpliwości

Zobacz również:

Rodzina i teatr

Jerzy Bińczycki w filmie "Cienie"
Jerzy Bińczycki w filmie "Cienie"INPLUSEast News
Tele Tydzień
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?