Gdy publikuje w mediach społecznościowych swoje zdjęcia, zwykle w komentarzach pojawia się lawina zachwytów i komplementów. Od czasu do czasu pojawiają się jednak sugestie, że Jennifer Lopez swój wygląd zawdzięcza temu, że poddaje się odmładzającym zabiegom. Tak było również teraz. Piosenkarka nie zostawiła tego zarzutu bez odpowiedzi. Zapewniła, że nigdy nie stosowała botoksu, a z autorką niewybrednego komentarza podzieliła się swoim "sekretem piękna".
Jennifer Lopez z pewnością nie wygląda na swoje 51 latGary Hershorn-Pool/Getty Images
Słynna piosenkarka i aktorka podziwiana jest nie tylko ze względu na swój talent i osiągnięcia, ale i urodę. Lopez, która w lipcu skończyła 51 lat, wciąż zachwyca młodzieńczym wyglądem, inspirując miliony kobiet na całym świecie. Mimo że gwiazda wielokrotnie zapewniała, że nigdy nie korzystała z dobrodziejstw medycyny estetycznej, w mediach co jakiś czas pojawiają się komentarze sugerujące, iż swój wygląd zawdzięcza chirurgowi plastycznemu lub botoksowi.
Takie zarzuty pojawiły się, gdy niedawno Lopez zamieściła na Instagramie filmik, na którym testuje jeden z produktów pochodzących z wprowadzonej niedawno na rynek jej autorskiej marki kosmetyków do pielęgnacji JLo Beauty. "Właśnie zdjęłam maseczkę. Szczerze mówiąc, nie widzę choćby jednej zmarszczki na swojej twarzy. Moja skóra jest napięta, promienna, piękna. Czuję się, jakbym była o 10 lat młodsza" - zachwala swój produkt gwiazda.
Pod postem pojawiło się mnóstwo entuzjastycznych komentarzy fanek gwiazdy, które komplementowały jej nieskazitelną skórę oraz zapewniały, że wypróbują ową rekomendowaną przezeń maseczkę. Wśród tych pochlebstw Lopez dostrzegła też komentarz sugerujący, że wygląda tak młodo tylko dlatego, że stosuje botoks. "Muszę zauważyć, że twoje czoło i brwi w ogóle się poruszają, kiedy mówisz lub próbujesz wyrazić emocje. Z całą pewnością stosowałaś botoks, tony botoksu. Nie ma w tym nic złego, po prostu mówię, jak jest" - napisała jedna z komentujących post osób.
Wzburzona tymi słowami Lopez odpowiedziała fance. "To po prostu moja twarz! Powiem po raz pięćsetmilionowy - nigdy nie stosowałam botoksu ani żadnych innych zastrzyków czy operacji! Wypróbuj kosmetyki JLo Beauty i poczuj się piękna we własnej skórze!" - napisała.
I podzieliła się z autorką komentarza receptą na doskonały wygląd i samopoczucie, która nie ma nic wspólnego z pielęgnacją. "A oto mój kolejny sekret piękna: Spróbuj spędzać czas na byciu bardziej pozytywną i życzliwą, spróbuj podnosić innych na duchu, zamiast tracić czas na psucie im humoru. To sprawi, że też będziesz wyglądać młodo i pięknie" - poradziła gwiazda.
Najnowsza produkcja z artystką w roli głównej - "Chłopak z sąsiedztwa" - właśnie wchodzi na ekrany naszych kin. Lopez wciela się w tym thrillerze w rozwódkę, która ma romans z nastoletnim sąsiadem, jak się okazuje, niebezpiecznym psychopatą.materiały prasowe
W ciągu ostatniej dekady Lopez zdecydowanie rzadziej pojawiała się na ekranie. W tym czasie mogliśmy ją oglądać w dwóch komediach: "Plan B" oraz "Jak urodzić i nie zwariować". W tej ostatniej, będącej spojrzeniem na ciążę i rodzicielstwo z perspektywy pięciu par, partnerował jej przystojny Rodrigo Santoro.
Z legendą kina - Jane Fondą - Lopez wystąpiła też w komedii "Sposób na teściową". W filmie Roberta Luketica jej bohaterka musiała zmierzyć się z kobietą z piekła rodem w walce o mężczyznę swojego życia - jej syna.materiały prasowe
W "Niedokończonym życiu" aktorka miała okazję wystąpić u boku legend kina, Roberta Redforda i Morgana Freemana. Produkcja Lasse Hallströma opowiadała o kobiecie zmuszonej do przeprowadzki do swojego teścia, z którym łączą ją raczej chłodne stosunki.materiały prasowe
W tym samym roku co "Dziewczyna z Jersey" powstał też o wiele bardziej udany film z Lopez w jednej z głównych ról. W "Zatańcz ze mną" jej bohaterka uczyła nieśmiałego prawnika, granego przez Richarda Gere'a, jak poruszać się na parkiecie.materiały prasowe
Nominację do wspomnianych nagród aktorka otrzymała także za kolejną rolę u boku Afflecka - w wyreżyserowanej przez Kevina Smitha "Dziewczynie z Jersey" (2004). Tym razem triumf został jej oszczędzony, co nie zmienia faktu, że Lopez jest ulubienicą twórców tego plebiscytu - ma ogółem aż 9 nominacji, w tym w specjalnej kategorii najgorsza aktorka dekady.
W romantyczny nastrój aktorka wprowadzała widzów także za sprawą występu w obrazie "Pokojówka na Manhattanie". Wcielała się w nim w tytułową bohaterkę, która uwodzi przystojnego kandydata na senatora (Ralph Fiennes), jednocześnie zatajając informację o swojej prawdziwej profesji.
Przy okazji kolejnej roli, jej bohaterce również ratowano życie (tym razem zawinił... obcas). Produkcja "Powiedz tak" Adam Shankmana opowiadała o specjalistce od planowania ślubów, która zakochuje się w przystojnym lekarzu (Matthew McConaughey). Pech chce, że to jego wesele ma wkrótce zorganizować.
"Oczy anioła", w których Lopez wystąpiła wspólnie z Jamesem Caviezelem, opowiadały z kolei o dręczonej traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa policjantce, której życie ratuje tajemniczy mężczyzna. Wkrótce rodzi się między nimi uczucie.AKPA
Głośno było o roli Lopez w thrillerze "Cela" - i to nie tylko ze względu na liczne i widowiskowe kreacje jej bohaterki w tym filmie. Produkcja Tarsema Singa opowiadała o terapeutce przedostającej się do podświadomości osób pogrążonych w śpiączce. Jej życie zmienia się, gdy FBI wymusza na niej zgłębienie umysłu psychopaty.
Zagrała wówczas również u boku Seana Penna, a także kilku innych gwiazd kina, w "Drodze przez piekło" Olivera Stone'a, thrillerze, którego główny bohater stara się oddać dług mafii, ale zostaje okradziony.materiały prasowe
Bardzo pracowity miała Lopez 1997 rok. Wystąpiła wówczas w tytułowej roli Seleny Quintanilli w dramacie biograficznym Gregory'ego Navy i za swoją wspaniałą kreację była nominowana do Złotego Globu. Ponadto pojawiła się w przygodowym horrorze "Anakonda", opowiadającym o polowaniu na tytułowego węża.
Następnie gwiazda zagrała przed kamerą samego Francisa Forda Coppoli w Komedii "Jack", w której w tytułową rolę wcielał się Robin Williams. Wystąpiła też u boku Jacka Nicholsona w thrillerze "Krew i wino", opowiadajacym historię zamożnego handlowca, który, aby podreperować finanse,
postanawia ukraść brylantowy naszyjnik.
W tym samym roku aktorka pojawiła się też w roli Grace Santiago, o uczucia której rywalizują przyrodni bracia (Wesley Snipes, Woody Harrelson), starający się przy okazji obrabować tytułowy "pociąg z forsą".AKPA
Dzięki roli Fly Girl Lopez otrzymała też kolejne aktorskie propozycje. Wystąpiła w szybko anulowanej produkcji "South Central" oraz w serialu "Uśmiech losu". W tym drugim tak spodobała się producentowi Aaronowi Spellingowi, że postanowił kontynuować jej rolę w innym serialu - "Hotel Malibu". Po występie w kilku odcinkach, Jennifer odmówiła dalszej współpracy (serial i tak miał się skończyć) z nadzieją na rolę na dużym ekranie. Zadebiutowała na nim w 1995 r. za sprawą kreacji w dramacie "Moja rodzina", historii meksykańskich emigrantów opowiedzianej przez jednego z nich.
Jennifer Lopez od dzieciństwa marzyła, by zostać aktorką, jednak karierę artystyczną zaczynała jako tancerka. Przez kilka lat występowała na scenie w różnego rodzaju rewiach. Z czasem zaczęła się pojawiać także w teledyskach. Jej pierwsze prawdziwe osiągnięcie to rola Fly Girl w telewizyjnym programie komediowym "In Living Color" (1991). Tam Lopez wypatrzyła Janet Jackson, która zaangażowała ją do swojego teledysku "That's the Way Love Goes". Jennifer miała nawet jechać na światowe tournée z Jackson, jednak poprosiła gwiazdę, aby ta pozwoliła jej odejść i rozwijać się jako aktorka.