Reklama

Jennifer Grey: Operacja plastyczna zniszczyła jej karierę

Dwa momenty zdefiniowały aktorską karierę Jennifer Grey, córki legendarnego konferansjera z "Kabaretu" Bobba Fosse - występ w filmie "Dirty Dancing" (znanym w Polsce także jako "Wirujący seks") oraz liczne operacje plastyczne, które nadały nowe znaczenie kluczowemu dla aktora słowu "metamorfoza". Przypominamy najważniejsze momenty jej kariery.

Dwa momenty zdefiniowały aktorską karierę Jennifer Grey, córki legendarnego konferansjera z "Kabaretu" Bobba Fosse - występ w filmie "Dirty Dancing" (znanym w Polsce także jako "Wirujący seks") oraz liczne operacje plastyczne, które nadały nowe znaczenie kluczowemu dla aktora słowu "metamorfoza". Przypominamy najważniejsze momenty jej kariery.
Jennifer Grey /Greg Doherty/Patrick McMullan /Getty Images

Po raz pierwszy Jennifer Grey pojawiła się na ekranie jako 19-latka w telewizyjnej reklamie napoju Dr Pepper. Jej kinowym debiutem był jednak epizod w "Buntowniku z Eberton" (1984). W obsadzie swego kolejnego filmu - "Czerwony świt" (1985) - znalazła się u boku niejakiego Patricka Swayze...

W tym samym roku Jennifer Grey otrzymała niewielką rolę Patsy Dwyer w muzycznym filmie Francisa Forda Coppoli "Cotton Club", gdzie tańczyła w objęciach Nicolasa Cage'a. Z kolei w komedii Johna Hughesa "Wolny dzień pana Ferrisa Buellera" (1986) Grey oglądaliśmy w roli zazdrosnej siostry tytułowego nastolatka (Matthew Broderick).

Reklama

Z Patrickiem Swayze'im Grey spotkała się ponownie na planie "Dirty Dancing". Niezapomnianym "układem tanecznym" pozostała scena, w której bohater Swayze'ego w trakcie tańca podnosi do góry Jennifer Gray. Po raz pierwszy obserwujemy tę sekwencję w scenie nad jeziorem. Jennifer Gray przyznała, że moment, który znalazł się w filmie, był tak naprawdę pierwszym razem, kiedy Swayze podniósł ją do góry. Mieszaninę strachu i ekscytacji, które są udziałem bohaterki Gray, przeżywała też na planie sama aktorka. Słynne "podnoszenie" stało się ikonicznym wyróżnikiem filmu.

Innym pamiętnym momentem filmu była scena, w której Jennifer Gray, stojąc plecami do partnera, obejmuje ręką jego głowę, on zaś podtrzymuje jej ramię. W scenariuszu był to bardzo czuły i romantyczny moment, jednak wyczerpana Grey, tłumacząc się łaskotkami, nieustannie chichotała w trakcie kolejnych dubli. Coraz bardziej zdenerwowany Swayze chciał jak najszybciej zakończyć pracę nad sceną, nie ukrywając złości na niezdyscyplinowaną koleżankę. Producenci zdecydowali się jednak na włączenie tego ujęcia do filmu, choreograf "Dirty Dancing" - Kenny Ortega - uznał zaś tą scenę za "jeden z najbardziej delikatnych i szczerych momentów filmu".

W produkcji z 1987 roku w reżyserii Emile'a Ardolino Grey wcielała się w młodą dziewczynę, która spędza wakacje wraz z rodzicami i siostrą w ekskluzywnym ośrodku wypoczynkowym. To właśnie tutaj poznaje przystojnego instruktora tańca Johnny'ego (Swayze). Między młodymi ludźmi rodzi się uczucie. Kreacja Frances "Baby" Houseman przyniosła aktorce jedyną w karierze nominację do Złotego Globu.

Kolejną kinową rolą Grey były "Ogary z Broadwayu" (1989), gdzie stworzyła wokalny duet z Madonną! Panie zaśpiewały na ekranie piosenkę "I Surrender Dear", ale nominację do Złotej Maliny dla najgorszej aktorki sezonu otrzymała tylko Madonna...

Na początku lat 90. Grey coraz rzadziej pojawiała się na kinowych ekranach. Zobaczyliśmy ją u boku Matthew Modine'a w melodramacie 'Wiatr" (1992), aktorka zadebiutowała również na Broadwayu w sztuce "The Twilight of the Golds", jednak na nagłówki gazet trafiła nie z powodu aktorskich osiągnięć, tylko dzięki operacji plastycznej, po której mało kto mógł ją rozpoznać...

"Poszłam do chirurga plastyka i zrobiłam operację, a potem drugą. I wtedy stało się coś strasznego. Weszłam na salę operacyjną jako gwiazda... Wyszłam z niej jako kompletnie nieznana osoba, której nikt nie rozpoznawał na ulicy. Wszystko się skończyło" - wspominała po latach.

W 2010 roku przyjęła propozycję udziału w amerykańskiej edycji "Tańca z gwiazdami". W tym samym czasie okazało się, że ma nowotwór. Grey nie zrezygnowała jednak z udziału w popularnym show. Postanowiła walczyć zarówno o życie, jak i o Kryształową Kulę. Na szczęście guz okazał się niewielki i został usunięty, a Jennifer była bezkonkurencyjna na parkiecie.

W ciągu ostatnich kilku lat Grey znów zaczęła pojawiać się na ekranie. W 2014 aktorka wystąpiła w niezależnym obrazie "In Your Eyes" autorstwa Jossa Whedona, następnie zagrała w komediowej serii Davida Gordona Greena "Red Oaks", którą wyprodukowało Amazon Studios. W 2018 roku oglądaliśmy ją w dramacie "Untogether" Emmy Forrest, a rok później wcieliła się w Eleanor Roberts w produkcji "Bittersweet Symphony" Jamie Adams.

Niedługo Jennifer Grey powróci do roli "Baby" Houseman w kontynuacji "Wirującego seksu". Film wyreżyseruje Jonathan Levine, twórca takich filmów jak "Wiecznie żywy" oraz "Niedobrani". "Będzie to dokładnie taki film, na jaki czekali fani. Romantyczny i nostalgiczny" - powiedział dyrektor generalny studia Lionsgate, Jon Feltheimer.

W szykowanym sequelu nie zobaczymy odtwórcy roli Johnny'ego, Patrick Swayze zmarł bowiem w 2009 roku na raka trzustki. Ale nie zobaczymy też innego aktora wcielającego się w tę postać. Jak wyznała Grey, twórcy filmu nie chcieli szukać następcy Swayze'ego, bo wiedzieli, że zastąpienie go to karkołomne zadanie. Dlatego też kontynuacja "Dirty Dancing" będzie odrębną opowieścią.

Mimo krążących przed laty plotek na temat konfliktu między odtwórcami głównych ról, aktorka wspomina współpracę ze Swayze'im z ogromnym sentymentem. "Z całą pewnością nie da się go zastąpić. Myślę, że zastępowanie na siłę kogoś, kto zmarł, jest pozbawione sensu. Niemożliwym byłoby odtworzenie tej magicznej chemii, którą mieliśmy na planie. W tej sytuacji należało po prostu wymyślić coś zupełnie nowego, świeżego" - wyjaśniła gwiazda w rozmowie z "People".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Grey
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy