Reklama

Reklama

Jennifer Connelly: Urodziny na miarę Oscara

Trudno wskazać w Hollywood bardziej pracowitą osobę od Jennifer Connelly. W młodości łączyła wymagające studia z pracą. Kiedy, dzięki swojemu wielkiemu talentowi, stała się sławna, znalazła czas również na działalność społeczną - od lat jest ambasadorką Amnesty International. Ciężka praca popłaca, a Jennifer jest dziś jedną z najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia. 12 grudnia Connelly świętuje swoje 45. urodziny!

Jennifer rozpoczęła swoją karierę bardzo wcześnie. Jednak już jej początki były bardzo obiecujące. W 1984 Connelly zadebiutowała w legendarnym filmie Sergio Leone "Dawno temu w Ameryce". Występ w obrazie tak zacnego reżysera szybko zaprocentował i otworzył Jennifer drzwi do wielkiej kariery.

Na początku lat 90. Jennifer wystąpiła w bardzo ciekawym, ale dziś nieco zapomnianym filmie "Człowiek rakieta". To historia młodego pilota, który przypadkiem wchodzi w posiadanie urządzenia, pozwalającego człowiekowi latać. Film zdobył w tamtym czasie sporą sympatię widzów. Za występ w tym obrazie Jennifer otrzymała nominację do Saturna (odpowiednik Oscarów pośród filmów science-fiction) w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa.  

Reklama

"Mroczne miasto" jest kolejnym futurystycznym obrazem w filmografii Connelly. To kafkowski thriller, opowiadający o cierpiącym na amnezje mężczyźnie, który ścigany jest przez tajemniczych agentów. Film został dobrze przyjęty przez krytykę, a Connelly wystąpiła tam u boku m.in Williama Hurta i Kiefera Sutherlanda. Obraz zdecydowanie godny przypomnienia.

Jennifer Connelly w duecie z Jaredem Leto w "Requiem dla snu" to było pamiętne i szokujące dzieło, wyreżyserowane przez Darrena Aronovsky'ego. Dla Jennifer była to pierwsza wielka rola, która uczyniła z niej prawdziwą gwiazdę kina. Od tego filmu zaczyna się najlepszy okres w karierze Connelly.

W filmie "Piękny umysł" Connelly wcieliła się w żonę Johna Nasha - wybitnego matematyka, który cierpi na schizofrenię. To był pierwszy z trzech filmów, w których Jennifer zagrała wraz z Russellem Crowem. Występ w obrazie Rona Howarda przyniósł Connelly jedynego, jak na razie w jej karierze, Oscara.

To chyba najbardziej kasowy film z udziałem Connelly w jej karierze. W obrazie "Hulk" Jennifer wcieliła się w rolę Betty Ross, młodej pracowniczki laboratorium. Jej współpracownik i były chłopak - Bruce Banner, zostaje poddany silnej dawce promieniowania, przez którą przy silnych emocjach zmienia się w zielonego potwora. "Hulk" rozpoczął wielką karierę filmów o superbohaterach, która trwa do dzisiaj.

"Krwawy diament" to doskonały, zaangażowany politycznie, film w reżyserii Edwarda Zwicka. Opowiada o dwójce mężczyzn, którzy poszukują drogocennego różowego diamentu w ogarniętej wojną domową Sierra Leone. Jennifer Connelly wystąpiła tu w roli amerykańskiej dziennikarki, której losy krzyżują się z losami poszukiwaczy. Doskonała obsada i doskonały film. 

W filmie "Droga do przebaczenia" Connelly wystąpiła w roli matki, która boryka się z ogromną tragedią, jaką jest utrata syna. Rola w tym rewelacyjnym dramacie jest kolejnym ważnym filmem w karierze tej aktorki. W obrazie Terry'ego George'a, Jennifer występuje u boku Joaquina Pheonixa i Marka Ruffalo.

"Dzień, w którym zatrzymała się ziemia" to kapitalny remake klasyka amerykańskiego kina. Jennifer Connelly występuje tu w roli naukowca Helen Benson, która próbuje przekonać przybysza z odległej planety, że ludzkość zasługuje na drugą szansę. To kolejny film z gatunku science-fiction w dorobku Connelly. I kolejny, który wart jest polecenia.

"Noe: Wybrany przez Boga" to interpretacja Biblii w wykonaniu największego ateisty Hollywood - Darrena Arnovsky'ego. Connelly zagrała tu Naameh, żonę Noego. Kobieta towarzyszy swojemu mężowi podczas jego ważnej misji zbudowania łodzi, która ma ocalić życie na naszej planecie. Film doceniony przez krytyków i widzów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Connelly

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje