Jej umysł to jeden wielki freudowski bałagan
"To filmowy komentarz dotyczący życia w dzisiejszym świecie, tyle, że przefiltrowany przez pryzmat celebrytów" - tak najnowsze dzieło Davida Cronenberga określa ustawiona w centrum całej opowieści Julianne Moore.
Aktorka zachęcona możliwością współpracy z tym wybitnym reżyserem jako pierwsza dołączyła do obsady "Map gwiazd". Wcieliła się w blaknącą hollywoodzką gwiazdę - Havanę Segrand, żyjącą w cieniu swojej nieżyjącej matki, gwiazdy klasycznego kina.
Artystka mówi, że jedną z zasad doboru ról jest odrzucanie tych, które oznaczają wcielanie się na ekranie w postać aktora - wymagało to więc od Moore dużej elastyczności i wgłębienia się w mroczne rejony psychiki swojej bohaterki.
Julianne wydaje się być wręcz stworzona do tej roli. Jej kreacja została nagrodzona podczas Filmowego Festiwalu w Cannes, krytycy są także zgodni że to rola na miarę Oscara.
Postać stworzona przez Moore jest naznaczona pewnym fatalizmem, kobieta poddaje się coraz bardziej narastającym neurozom. To osoba, która żyje w swoim własnym świecie, jej obsesyjne dbanie o siebie, zakupoholizm i brak przyjaciół sprawiają, że obsesja się pogłębia, zaczyna więc korzystać z pomocy terapeuty (John Cusack).
Jak twierdzi Moore, przygotowując się do roli wzorowała się na ludziach, którzy przewinęli się przez jej życie. Havana to osoba, która funkcjonuje w swoim własnym świecie, nie ma żadnej rodziny, jest pełna gniewu na matkę. "Jej umysł to jeden wielki freudowski bałagan" - mówi o swojej bohaterce Moore. Psychoza Havany przybiera niebezpiecznych rozmiarów, kiedy zaczyna starać się o rolę, która uczyniła z jej matki gwiazdę.
Przeczytaj naszą recenzję "Map gwiazd"!
Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!