Znów głośno o Jarosławie Jakimowiczu. Niegdyś znany aktor, a obecnie celebryta i prezenter TVP zamieścił skandaliczne komentarze pod wpisem Donalda Tuska w mediach społecznościowych.
Jarosław Jakimowicz zasłynął w 1996 roku, kiedy to tuż po premierze filmu "Młode wilki"Jarosława Żamojdy, w którym grał jedną z głównych ról, okrzyknięty został nadzieją polskiego kina. Niestety, aktor nie wykorzystał swojej szansy i nie zrobił oszałamiającej kariery, choć wróżyli mu ją i krytycy filmowi, i widzowie...
W 2019 roku Jarosław Jakimowicz świętował 25-lecie pracy artystycznej. Po raz pierwszy stanął bowiem przed kamerą i zagrał swe debiutanckie role (Strąka w filmie "Tato" i operatora w "Nic śmiesznego") w 1994 roku.
Od kilku lat były aktor jest jednym z gospodarzy cyklu "Pytanie na śniadanie Extra". Ponadto współprowadzi program społeczno-polityczny "W kontrze" na antenie stacji TVP Info, na antenie której jest również częstym gościem programu publicystycznego "Jedziemy", prowadzonego przez Michała Rachonia.
W 2008 roku Jakimowicz wrócił na pierwsze strony gazet plotkarskich z powodu swojego udziału w reality-show "Big Brother VIP", który ostatecznie wygrał. Po zakończeniu programu głośno było o jego rzekomym romansie z Jolantą Rutowicz. Sam Jakimowicz wyznał, że to była tylko gra na rzecz programu i produkowanego później show "J&J – czyli Jola i Jarek", która została poważnie potraktowana przez media plotkarskie.
Na zdjęciu: Jolanta Rutowicz i Jarosław JakimowiczJacek GrąbczewskiAKPA
Jolanta Rutowicz i Jarosław JakimowiczJacek GrąbczewskiAKPA
Dzięki "Młodym wilkom" Jakimowicz miał swoje pięć minut. W 1996 roku odcisnął swoją dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. Jednak nie potrafił powtórzyć sukcesu, jaki towarzyszył mu przy premierze filmu Żamojdy. Nie pomógł nawet zrealizowany w 1998 roku prequel filmu pod tytułem "Młode wilki ½".
Na zdjęciu: Jarosław JakimowiczKurnikowski AKPA
Jakimowicz występował gościnnie w serialach, między innymi w "Na dobre i na złe" oraz "Pierwszej miłości". Zwykle wcielał się w kochanków, którzy mieli niecne zamiary względem uwiedzionych przez siebie kobiet.
Na zdjęciu: Jarosław JakimowiczAKPA
Swoją najważniejszą rolę zagrał na początku kariery. Dla wielu na zawsze będzie już "Cichym" – złodziejem samochodów z "Młodych wilków". Od premiery tego filmu w 1995 roku Jarosław Jakimowicz występował w pełnych metrażach, serialach, telenowelach oraz reality show. 17 lipca 2019 roku obchodzi 50 urodziny.
Na zdjęciu: Jarosław JakimowiczGałązkaAKPA
Jakimowicz debiutował w 1995 roku. Pojawił się w epizodach w filmach "Nic śmiesznego" i "Tato". Jednak prawdziwym przełomem była rola "Cichego" w "Młodych wilkach" Jarosława Żamojdy. Jakimowicz miał szczęście. Gdy był na castingu do (ostatecznie niezrealizowanego) filmu Juliusza Machulskiego, zauważyła go druga reżyser "Młodych wilków". Pół roku później przedstawiła go Żamojdzie. Rolę dostał z miejsca.
Na zdjęciu: Jarosław JakimowiczKurnikowski AKPA
Jarosław Jakimowicz w programie "Apetyt na miłość"MikulskiAKPA
"Młode wilki" opowiadały o grupie młodych ludzi, którzy specjalizują się w kradzieżach samochodów. Dla wielu film Żamojdy ma dziś status kultowego. Równie duża jest grupa jego przeciwników, którzy nazywają go jednym z najgorszych dzieł w historii polskiej kinematografii.
Na zdjęciu: Jarosław JakimowiczPrończykAKPA
Z czasem zaczęło się robić głośniej o życiu prywatnym Jakimowicza. W 1998 roku poślubił on malarkę Joannę Sarapate. Para rozwiodła się w 2010 roku. W 2000 roku urodził się ich syn, Jovan. W 2001 roku na świat przyszedł Jeremiasz, drugi syn aktora. Jego matką była pracująca w klubie Jakimowicza kelnerka. Gdy w 2004 roku okazało się, że trzyletni chłopiec ma poważną wadę wątroby, aktor został jego dawcą i poddał się operacji.
Na zdjęciu: Joanna Sarapata i Jarosław JakimowiczMikulskiAKPA
Cezary Pazura i Jarosław JakimowiczMikulskiAKPA
Jarosław Jakimowicz wyzywa ludzi pod wpisem Donalda Tuska
Jednak niezależnie, gdzie pojawi się Jakimowicz, nie potrafi trzymać się dziennikarskich standardów. Wyzywa innych, zachowuje się nieprofesjonalnie i ostentacyjnie manifestuje swój światopogląd. Najnowszym dowodem na to są komentarze, jakie zamieścił właśnie pod wpisem Donalda Tuska w mediach społecznościowych.
Szef Platformy Obywatelskiej opublikował na Instagramie zdjęcie z Joe Bidenem. Opatrzył je słowami: "Naprawdę jest z czego się cieszyć! No bo wyobraźcie sobie, że prezydentem mógł ponownie zostać polityk zależny od Moskwy, niechętny Ukrainie i Unii Europejskiej, myślący na serio o wycofaniu USA z NATO. Do dziś nie rozumiem, dlaczego cały PiS tak był w Trumpie zakochany. Może ze względu na jego pierwsze imię? Zdjęcie z ostatniej wizyty prezydenta Joe Bidena w Warszawie publikuję dzięki uprzejmości Białego Domu i ambasadora Marka Brzezińskiego".
Post Tuska skomentowało kilkaset osób. Jedną z nich okazał się Jarosław Jakimowicz. "Traktowanie wyborców opozycji za idiotów, analfabetów, głuchych i ślepych trwa" - napisał prowadzący programu "W kontrze".
Jego słowa wywołały burzę. Jeden z internautów wdał się z nim w dyskusję. To wystarczyło, żeby Jakimowicz pokazał swoje prawdziwe oblicze. "Ty do mądrych chyba się nie zaliczasz trollu. Dorobisz się konta, to będziesz miał prawo głosu. A teraz sp..." - napisał.
fot. @instagram/donaldtuskmateriały prasowe
Rozmówca nie pozostawał mu dłużny, więc były aktor dodał jeszcze: "Do budy kasztanie".