Reklama

Janusz Kamiński: Po trzeciego Oscara

Janusz Kamiński w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim przyznaje, że bardzo się cieszy z nominacji do Oscara za zdjęcia do "Lincolna".

Ceniony operator podkreśla, że film w reżyserii Stevena Spielberga jest według niego bardzo ważny i jest z niego dumny. "To film doskonały" - kwituje. Kamiński z powodu mocnego przeziębienia nie oglądał jednak ceremonii ogłoszenia nominacji.

Reklama

Jak przyjął pan informację o kolejnej nominacji?

Janusz Kamiński: - Najważniejsze, że film otrzymał aż 12 nominacji. To daje nadzieje, że ludzie są zainteresowani takimi filmami. Filmami, które są więcej niż rozrywką.

Członkowie Akademii docenili pana wkład w ten film.

- Jestem z tego dumny. Ten film to jeden z powodów, dla których zostałem filmowcem. To jest opowieść, która jest ważna. Ta nominacja jest dla mnie ważna.

No właśnie, dwa Oscary stoją już na pana półce. Kilka nominacji ma pan za sobą. To kolejna.

- W ubiegłym roku nominacja nie była dla mnie taka ważna. To była zupełnie inna produkcja. To był taki film rozrywkowy [chodzi o film "Czas wojny" - przyp. red.]. Tym razem jest inaczej. Ten film jest doskonały. Bardzo się cieszę.

Jak pan ocenia szanse "Lincolna" na Oscara?

- To doskonały film. Myślę, że ma duże szanse.


O statuetkę Akademii w kategorii "najlepsze zdjęcia" z Januszem Kamińskim rywalizują w tym roku: Seamus McGarvey ("Anna Kareinina"), Robert Richardson ("Django"), Claudio Miranda ("Życie Pi") oraz Roger Deakins ("Skyfall"). Laureatów tegorocznych Oscarów poznamy 24 lutego.

Janusz Kamiński nie jest jedynym członkiem ekipy "Lincoln", który ma szansę na trzeci triumf podczas oscarowej gali. Szansę na trzecią w karierze statuetkę otrzymali również: odtwórca tytułowej roli Daniel Day-Lewis (najlepszy aktor pierwszoplanowy) oraz Sally Field (najlepsza aktorka drugoplanowa).

"Lincoln" to portret jednego z największych liderów Ameryki, który rządził nią w trudnych czasach niewolnictwa i wojny secesyjnej. Ostatnie cztery miesiące życia i prezydentury Abrahama Lincolna, które przedstawia film, to świadectwo jego zaangażowania i pełnej oddania walki z podziałami w narodzie.

Kamiński za pracę ze Spielbergiem zdobył już dwa Oscary - nagrodzono go za zdjęcia do "Listy Schindlera" (1993) i "Szeregowca Ryana" (1998). Ponadto nominowany był do złotej statuetki za zdjęcia do filmów "Amistad" (1998), "Motyl i skafander" (2008) oraz "Czas wojny" (2011). O nagrodę amerykańskiej Akademii Filmowej walczy zatem po raz szósty.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

RMF24.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kamińśki | Janusz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje