Reklama

Janusz Gajos: Bez obrazy dla wierzących

​- W filmie "Kler" nie ma nic takiego, co mogłoby obrazić ludzi głęboko wierzących, ale i myślących jednocześnie. Ta opowieść da nam bardzo dużo do myślenia - Janusz Gajos opowiada o pracy przy nowym filmie Wojtka Smarzowskiego.

Janusz Gajos w filmie "Kler"

"Kler" to pierwsza współpraca Janusza Gajosa i Wojtka Smarzowskiego. Aktor podkreśla, że Smarzowski we wszystkich swoich dziełach nie boi się trudnych tematów. - Jego filmy są zawsze zanurzone w taką rzeczywistość, która ludziom nie daje spokoju po wyjściu z kina. To jest bardzo istotne - mówi Janusz Gajos.

Reklama

Aktor znany z ról w takich filmach jak "Przesłuchanie", "Body/Ciało" czy "Układ zamknięty" w filmie "Kler" wciela się w rolę arcybiskupa. - W tym filmie - mogę z całą odpowiedzialność powiedzieć - nie ma nic takiego, co mogłoby obrazić ludzi głęboko wierzących, ale myślących jednocześnie - mówi Gajos. - Ta opowieść Wojtka da nam dużo do myślenia (...) Uważam, że bardzo poważnie podszedł do tego problemu, opowiadając o ludziach - zaznacza aktor. 

"Kler" to obraz kościoła katolickiego jako instytucji oglądanej "od strony zakrystii", rzucający światło na tematy niewygodne, trudne, często przemilczane, ale też poruszające. Wszystko to ukazane zostało przez pryzmat losów trójki duchownych, których wzloty i upadki udowadniają, że księżom, podobnie jak społeczności wiernych, nic co ludzkie nie jest specjalnie obce.

W rolach głównych, obok Janusza Gajosa, zobaczymy: Arkadiusza Jakubika, Roberta Więckiewicza i Jacka Braciaka. W pełnej gwiazd obsadzie znaleźli się także m.in.: Joanna Kulig, Katarzyna Herman, Rafał Mohr, Robert Wabich, Henryk Talar i Izabela Kuna. 

Przed kilkoma laty tragiczne wydarzenia połączyły losy trzech księży katolickich. Teraz, w każdą rocznicę katastrofy, z której cudem uszli z życiem, duchowni spotykają się, by uczcić fakt swojego ocalenia. Na co dzień układa im się bardzo różnie. Lisowski (Jacek Braciak) jest pracownikiem kurii w wielkim mieście i robi karierę, marząc o Watykanie. Problem w tym, że na jego drodze staje arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos), pławiący się w luksusach dostojnik kościelny, używający politycznych wpływów przy budowie największego sanktuarium w Polsce...

Drugi z księży - Trybus (Robert Więckiewicz) w odróżnieniu od Lisowskiego jest wiejskim proboszczem. Sprawując posługę w miejscu pełnym ubóstwa, coraz częściej ulega ludzkim słabościom. Niezbyt dobrze wiedzie się też Kukule (Arkadiusz Jakubik), który - pomimo swojej żarliwej wiary - właściwie z dnia na dzień traci zaufanie parafian. Wkrótce historie trójki duchownych połączą się po raz kolejny, a wydarzenia, które będą mieć miejsce, nie pozostaną bez wpływu na życie każdego z nich.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Gajos | Kler

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje