Reklama

Jane Seymour i Joe Lando, gwiazdy serialu "Doktor Quinn", znowu razem na planie

W swoim najnowszym filmie "Friendsgiving", Jane Seymour mogła znów zagrać z Joe Lando, z którym w latach 90. XX wieku tworzyła niezapomniany duet w serialu "Doktor Quinn". Udzielając ostatnio wywiadu, opowiedziała o burzliwej i pełnej namiętności relacji, jaka niegdyś łączyła ją z Lando.

Joe Lando, czyli Byron Sully - wielka miłość serialowej Doktor Quinn

W życiu zawodowym 69-letniej Jane Seymour dzieje się obecnie bardzo dużo. Na ekrany kin w Stanach Zjednoczonych weszły dwie komedie z jej udziałem - "Wojna z dziadkiem", film, w którym występuje obok Roberta de Niro oraz "Friendsgiving", opowieść ze świętem dziękczynienia, jako motywem przewodnim.

W tej drugiej produkcji gra wyzwoloną matkę głównej bohaterki. I tutaj aktorka "załatwiła" epizodyczną rolę staremu znajomemu. Ekipa potrzebowała jakiegoś mężczyzny, który zagrałaby z nią w jednej ze scen. Seymour zaproponowała Joe’a Lando, z którym przez wiele lat pracowała przy "Doktor Quinn".

"Joe pojawił się, by powiedzieć jedną kwestię, czym wyświadczył mi przysługę. Świetnie się bawiliśmy" - wspomina gwiazda.

Reklama

Seymour i młodszy od niej o dekadę Lando są obecnie bliskimi przyjaciółmi, ale w czasie sześciu lat, gdy kręcili "Doktor Quinn", ich relacja bywała momentami tak burzliwa, że w ogóle się do siebie nie odzywali poza kręceniem scen. Najpierw połączył ich gorący romans, ale szybko Seymour porzuciła Lando dla reżysera Jamesa Keacha, którego poznała na planie filmu "Sunstroke". Wyszła za mąż za Keacha, a w wieku 44 lat urodziła mu bliźniaki.

"Joe przepraszał mnie miliony razy, ja jego też. Co interesujące, gdybyśmy byli szczęśliwą parą, być może nie mielibyśmy tej niezwykłej chemii, którą widzę w każdym odcinku serialu. Dzieją się w nich gorące rzeczy" - opowiada.

"Pamiętam, że było to bardzo trudne i bolesne, wiele łez zostało przelanych. Niemniej, udało nam się zrobić świetny serial" - podkreśla Seymour.

Obecnie Seymour przebywa w Madrycie. Pracuje tam na planie serialu o Franciszku z Asyżu, grając Eleonorę Akwitańską, królową Anglii i Francji, która była jedną z najpotężniejszych kobiet średniowiecza.

"Jestem niesamowicie wdzięczna. Uwielbiam pracować, a jednocześnie być uwięzioną w jednym z najwspanialszych miast w Europie. W sytuacji, gdy większość restauracji i muzeów jest tam otwartych, a jednocześnie nie ma tłumów, jest wspaniale" - mówi Seymour portalowi Page Six.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jane Seymour | Joe Lando | Doktor Quinn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje