Ma 81 lat i przeżywa najpiękniejszy czas w swoim życiu. Pogodzona ze sobą, świadoma błędów, jakie popełniła, nie obwinia się już o nie. Jane Fonda cieszy się każdą chwilą, rodziną, dla której wcześniej nie miała tyle czasu oraz karierą, która niespodziewanie ponownie rozkwitła.
- Zbyt długo definiowali mnie inni ludzie. Mężczyźni. Nie czułam się sobą - mówi Jane FondaAndreas RentzGetty Images
Z kinem oficjalnie pożegnała się w latach 90. XX wieku. Jednak później, kiedy przyszła propozycja zagrania w "Sposobie na teściową", postanowiła, że nie będzie konsekwentna.
Obecnie pracuje na planie serialu "Grace i Frankie". Sama jest tym zaskoczona. Spodziewała się, że mając 80 lat, będzie wypoczywać na emeryturze.
Dzieciństwo w cieniu
Talent odziedziczyła po ojcu Henrym Fondzie, który dziś uważany jest za jednego z najlepszych aktorów wszech czasów. Ich relacja była jednak bardzo trudna.
- Bohaterowie nie zawsze są dobrymi ojcami - przyznaje w filmie dokumentalnym "Jane Fonda w pięciu odsłonach" (dostępny na HBO GO) i dodaje gorzko: - Wychowałam się w cieniu zabytku narodowego.
Dzieciństwo u boku surowego, konserwatywnego ojca dodatkowo komplikowała choroba psychiczna matki. Frances Seymour Fonda popełniła samobójstwo, kiedy Jane miała 12 lat.
Z alkoholem było łatwiej
Kolejna żona Henry'ego jasno wyrażała swoją niechęć do nastoletniej pasierbicy i ta postanowiła usamodzielnić się. Próbowała swych sił jako malarka i modelka. Zapisała się też na kursy aktorskie grać. Bez sukcesów. Za to z traumatycznymi wydarzeniami, o których dopiero teraz ma odwagę mówić.
- Byłam gwałcona i wykorzystywana seksualnie. Zostałam też zwolniona z pracy za to, że nie przespałam się z szefem - wyznała przy okazji akcji #metoo.
Jane Fonda w filmie "Koty" (1964), fot. Silver Screen CollectionGetty Images
Wiele się zmieniło, kiedy pojechała do Paryża i poznała reżysera Rogera Vadima. To on przekonał ją do roli w "Barbarelli", którą sam wyreżyserował.
Dziś aktorka bardzo źle wspomina rozbierane sceny. Nagrywała je pijana, bo nie miała odwagi inaczej. Faktem jest, że film przyniósł jej sławę i do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w jej karierze.
Kadr z filmu "Barbarella" (1968), reż. Roger Vadim materiały programowe
Kadr z filmu "Barbarella" (1968), reż. Roger Vadim materiały programowe
Kadr z filmu "Barbarella" (1968), reż. Roger Vadim materiały programowe
Kadr z filmu "Barbarella" (1968), reż. Roger Vadim materiały programowe
Rok po premierze została mamą - urodziła córkę Vanessę. Wraz z nią przyszła depresja poporodowa, brak mleka, więzi z dzieckiem i ogromny strach. Ucieczką stały się filmy "Czyż nie dobija się koni" oraz "Klute" (Oscar w 1972 roku) oraz jej zaangażowanie w działania przeciw wojnie w Wietnamie. Bez żalu porzuciła hollywoodzki blichtr na rzecz walki o pokój. Zostawiła też męża.
Wtedy w jej życiu pojawił się...
Aerobik dla polityki
W jej życiu pojawił się wtedy działacz i pisarz Tom Hayden. Porzuciła wszelkie wygody, zamieszkała z nim bardzo skromnie. Urodził im się syn Troy Garity, przygarnęli też czarnoskórą dziewczynkę. Pod swoim dachem gościli aktywistów, bezdomnych, potrzebujących.
- Byłam szczęśliwa i dumna z siebie. Chciałam pokazać Tomowi, że nie jestem rozpieszczona i potrafię tak żyć - wspomina dziś.
Niestety, organizacji politycznej Kampania na rzecz Demokracji Gospodarczej założonej przez Toma, brakowało środków. Wtedy aktorka wymyśliła, że nagra kasetę z ćwiczeniami. To był strzał w dziesiątkę! VHS-y z aerobikiem Fondy w 1982 roku rozeszły się w 17 milionach egzemplarzy. A jej książka o gimnastyce przez dwa lata utrzymywała się na liście bestsellerów w USA. Wszystkie zyski poszły na cele charytatywne.
Jane w tamtym czasie grała w filmach, które niosły ważne treści m.in. - "Chiński syndrom" (1979) o katastrofie nuklearnej, czy "Od dziewiątej do piątej" (1980) o prawach kobiet.
Niedawno oglądaliśmy ją gościnnie w czterech odcinkach serialu "Newsroom", gdzie zagrała pozbawioną skrupułów przedstawicielkę mediów. Wiemy, że w 2013 roku premierę będzie miał serial komediowy "Now What?", gdzie Fonda zagra główną rolę starszej kobiety, która wprowadza się do młodego mężczyzny...
Do kina wróciła w 2005 roku występem w komedii "Sposób na teściową". "Nie potrafię tego wyjaśnić, byłam po prostu gotowa, w atmosferze musiały pojawić się jakieś odpowiednie wibracje, ponieważ ludzie po prostu zaczęli dzwonić do mojego agenta" - tłumaczyła aktorka. "Jestem inną osobą niż jeszcze 15 lat temu, byłam ciekawa, jak będę odbierana na ekranie, jak te lata wpłyną na moją grę. Do niedawna wcale nie chciałam wracać do filmu, nawet o tym nie myślałam" - dodała.
Po premierze "Stanley'a i Iris" (1990) w reżyserii Martina Ritta (na zdjęciu z Robertem De Niro), zdecydowała się na całkowite porzucenie kina. Przez drugą połowę lat 90. zajmowała się propagowaniem świadomego rodzicielstwa, ochroną zwierząt, jogą oraz wegetarianizmem, a także kręceniem interwencyjnych reportaży oraz dokumentów. Oficjalnie odcięła się od swoich wystąpień przeciwko wojnie w Wietnamie, a także maniakalnego uprawiania aerobiku.
"Nazajutrz" (1986) Sidneya Lumeta to ostatnia wielka rola Jane Fondy, która za kreację alkoholiczki znajdującej przy swoim łóżku trupa, otrzymała ostatnią w karierze nominację do nagrody Akademii.East News
W obrazie "Nad złotym stawem" (1981) Jane Fonda spotkała się na planie z ojcem - Henrym (oraz Katherine Hepburn). Opowieść o dwójce starzejących się kochanków, do których domku nad tytułowym stawem przyjeżdża córka z narzeczonym, przyniosła odtwórcom głównych ról zasłużone Oscary (Jane Fonda zadowolić musiała się jedynie nominacją dla najlpeszej aktorki drugoplanowej).
"Elektryczny jeździec" (1979) to tragikomedia w reżyserii Sydneya Pollacka, w którym Fonda po raz kolejny spotkała się na planie z Robertem Redfordem. Aktorka wcieliła się tu w postać telewizyjnej dziennikarki realizującej materiał o byłej legendzie rodeo (Redford), żyjącej obecnie z reklamowania płatków śniadaniowych.
Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness po opublikowaniu taśmy wideo "Jane Fonda's Workout" w roku 1982. Nagrała potem kolejne 23 taśmy z przedstawieniem ćwiczeń, wydała także 13 nagrań audio i pięć książek, poświęconych problematyce fitness - łącznie sprzedano około 16 milionów kopii tych wydawnictw. Pierwsza kaseta z cyklu "Jane Fonda's Workout" pozostaje do dziś dnia najlepiej sprzedającą się kasetą wideo wszech czasów.
Słynne zdjęcie Jane Fondy z podróży do pogrążonego w wojnie Wietnamu stało się dla francuskiego reżysera Jean-Luka Godarda punktem wyjścia do krytycznej analizy statusu hollywoodzkiego gwiazdora. W filmie "List do Jane" - jak pisze Ewa Mazierska - potępił on aktorkę za "wyrażanie wyższości nad uciskanymi grupami społecznymi".
Jane Fonda poświęcała czas nie tylko na aktorstwo. Nie rezygnowała z udziału w debatach społecznych. Walczyła o prawa Indian i przeciwko dyskryminacji mniejszości rasowych. Popierała Solidarność i odwiedziła Polskę w 1987 roku (na zdjęciu - w filmie 'Chiński syndrom" z 1979 roku).
Drugiego Oscara przyniósł jej siedem lat później występ w dramacie "Powrót do domu" (1978), gdzie zagrała żonę amerykańskiego żołnierza, która pracuje jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie nawiązuje romans z weteranem wojny w Wietnamie (Jon Voight).AKPA
W trakcie całej kariery Fonda była aż siedmiokrotnie nominowana do nagrody Akademii. Pierwszego Oscara dla najlepszej aktorki otrzymała w 1971 roku za rolę luksusowej call-girl w thrillerze "Klute" Alana J. Pakuli.East News
W kolejnym filmime - "Czyż nie dobija się koni?" (1969) w reżyserii Sydneya Pollacka - udowodniła jednak, że nie interesuje jej etykietka symbolu seksu. Za zniuansowaną rolę Glorii Beatty - "cynicznej malkontentki" próbującej wygrać taneczny konkurs - aktorka otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara.
Dzięki roli Barbarelli - superkobiety i międzygalaktycznej agentki, która walczy z robotami i potworami, przeżywając ekscytujące, również seksualne przygody - Fonda stała się w latach 60. symbolem seksu. Ekranizacja francuskiego komiksu w reżyserii męża aktorki - Rogera Vadima - z powodu śmiałych scen erotycznych oraz scenografii w duchu sci-fi, nazywana była "Seksodyseją kosmiczną 2001".
"Boso w parku" (1967) biegała Jane Fonda wspólnie z Robertem Redfordem w komedii obyczajowej Gene'a Saksa, gdzie wcielili się w nowożeńców próbujących ułożyć sobie życie w obskurnej norze na Greenwich Village. Fonda otrzymała rolę w tym filmie po tym, jak Natalie Wood zrezygnowała z angażu, by odpocząć od wyczerpującej kariery. Jej wysiłek doceniła Brytyjska Akademia Filmu i Telewizji przyznając Fondzie nagrodę BAFTA dla najlepszej zagranicznej aktorki.
Przełomem w jej aktorskiej karierze okazał się jednak dopiero western "Kasia Ballou" (1965), w którym Fonda zagrała tytułową dziewczynę próbującą pomścić zabójstwo swego ojca. Obraz otrzymał aż 5 nominacji do Oscara i stał się jednym z najbardziej kasowych filmów roku, a 28-letnia aktorka była już na liście życzeń wielu hollywoodzkich reżyserów.
Kolejny film aktorki - komedia "Niedziela w Nowym Jorku" (1963) - wprawiłw zachwyt dziennikarza magazynu "Newsday", który nazwał Fondę "najsłodszą i najbardziej utalentowaną z naszych młodych aktorek". W tym samym roku humorystyczny magazyn "The Harvard Lampoon" zarezerował jednak dla Fondy tytuł "najgorszej aktorki roku".
W obrazie Edwarda Dmytryka "Walk on the Wild Side" (1962) Fonda zagrała prostytutkę o pseudonimie Kitty Twist i otrzymała pierwszy w karierze Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.East News
Pierwszą kinową rolą Jane Fondy był występ w komedii "Poderwać wysokiego" (1960), gdzie wcieliła się w postać cheerleaderki próbującej usidlić pewnego koszykarza (Anthony Perkins).AKPA
Jane Fonda jest córką słynnego amerykańskiego aktora Henry'ego Fondy. To jednak nie ojciec, tylko legendarny wychowaca amerykańskich aktorów - Lee Strasberg - sprawił, że zapragnęła występować przed kamerą. "Poszłam do Actors Studio a Lee Strasberg powiedział, że mam talent. Prawdziwy talent. Po raz pierwszy w życiu ktoś - poza moim ojcem - powiedział mi, że jestem w czymś dobra. To był punkt zwrotny w moim życiu" - przyznała aktorka - fot. Everett Collection
Ma na koncie dwa Oscary, trzy burzliwe małżeństwa (ostatnie - z telewizyjnym potentatem Tedem Turnerem) i aktywną karierę społeczno-politycznej aktywistki. Nie wszyscy pamiętają, że pod koniec lat 60. po roli w filmie "Barbarella" uznano ją za symbol seksu; dekadę później Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness wypuszczając na rynek kasetę wideo "Jane Fonda’s Workout". Jak widać na "załączonym obrazku" - lata lecą, ale figura niezmiennie do pozazdroszczenia - fot. Vittorio Zunino Celotto
Wywróżony mąż
Sukcesy żony i życie w świetle jupiterów stały się nieznośne dla Toma. Jego ucieczką stał się alkohol i romanse. W końcu rozwód był nieunikniony. Jane została sama w bardzo trudnym dla niej momencie, bo okazało się, że kiedy skończyła 53 lata, zabrakło dla niej ról. Przeżyła załamanie nerwowe, a receptą na kryzys okazała się wtedy... wizyta u wróżki. Wizjonerka zobaczyła wokół Jane pieniądze i ziemię.
- To był Ted Turner - śmieje się aktorka, która znanego przedsiębiorcę poślubiła w 1991 rok. Urzekł ją, bo tak jak ona kochał przyrodę. Razem całymi dniami jeździli konno, pływali w kajakach, urządzali piesze wyprawy. Wtedy też postanowiła rozstać się z kinem, co, jak już wiemy, nie do końca się udało. Po 10 latach uznała też, że za bardzo stara się mężowi przypodobać. Chcąc sprostać jego oczekiwaniom, nie ma czasu na to, co dla niej w tym momencie ważne - działanie w ruchu feministycznym, na rzecz ofiar przemocy seksualnej, zwierząt i pokoju na świecie.
Do kina wróciła w 2005 roku występem w komedii "Sposób na teściową". "Nie potrafię tego wyjaśnić, byłam po prostu gotowa, w atmosferze musiały pojawić się jakieś odpowiednie wibracje, ponieważ ludzie po prostu zaczęli dzwonić do mojego agenta" - tłumaczyła aktorka. "Jestem inną osobą niż jeszcze 15 lat temu, byłam ciekawa, jak będę odbierana na ekranie, jak te lata wpłyną na moją grę. Do niedawna wcale nie chciałam wracać do filmu, nawet o tym nie myślałam" - dodała.New Line Cinema / Splash NewsEast News
Po premierze "Stanley'a i Iris" (1990) w reżyserii Martina Ritta (na zdjęciu z Robertem De Niro), zdecydowała się na całkowite porzucenie kina. Przez drugą połowę lat 90. zajmowała się propagowaniem świadomego rodzicielstwa, ochroną zwierząt, jogą oraz wegetarianizmem, a także kręceniem interwencyjnych reportaży oraz dokumentów. Oficjalnie odcięła się od swoich wystąpień przeciwko wojnie w Wietnamie, a także maniakalnego uprawiania aerobiku.Screen Prod / PhotononstopEast News
W obrazie "Nad złotym stawem" (1981) Jane Fonda spotkała się na planie z ojcem - Henrym (oraz Katherine Hepburn). Opowieść o dwójce starzejących się kochanków, do których domku nad tytułowym stawem przyjeżdża córka z narzeczonym, przyniosła odtwórcom głównych ról zasłużone Oscary (Jane Fonda zadowolić musiała się jedynie nominacją dla najlepszej aktorki drugoplanowej).Everett CollectionEast News
Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness po opublikowaniu taśmy wideo "Jane Fonda's Workout" w roku 1982. Nagrała potem kolejne 23 taśmy z przedstawieniem ćwiczeń, wydała także 13 nagrań audio i pięć książek, poświęconych tematyce fitness - łącznie sprzedano około 16 milionów kopii tych wydawnictw. Pierwsza kaseta z cyklu "Jane Fonda's Workout" pozostaje do dziś dnia najlepiej sprzedającą się kasetą wideo wszech czasów.East News
W trakcie całej kariery Fonda była aż siedmiokrotnie nominowana do nagrody Akademii. Pierwszego Oscara dla najlepszej aktorki otrzymała w 1971 roku za rolę luksusowej call-girl w thrillerze "Klute" Alana J. Pakuli.
Drugiego Oscara przyniósł jej siedem lat później występ w dramacie "Powrót do domu" (1978), gdzie zagrała żonę amerykańskiego żołnierza, która pracuje jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie nawiązuje romans z weteranem wojny w Wietnamie (Jon Voight).Collection ChristophelEast News
W kolejnym filmime - "Czyż nie dobija się koni?" (1969) w reżyserii Sydneya Pollacka - udowodniła jednak, że nie interesuje jej etykietka symbolu seksu. Za zniuansowaną rolę Glorii Beatty - "cynicznej malkontentki" próbującej wygrać taneczny konkurs - aktorka otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara.Everett CollectionEast News
Dzięki roli Barbarelli - superkobiety i międzygalaktycznej agentki, która walczy z robotami i potworami, przeżywając ekscytujące, również seksualne przygody - Fonda stała się w latach 60. symbolem seksu. Ekranizacja francuskiego komiksu w reżyserii męża aktorki - Rogera Vadima - z powodu śmiałych scen erotycznych oraz scenografii w duchu sci-fi, nazywana była "Seksodyseją kosmiczną 2001".Collection ChristophelEast News
"Boso w parku" (1967) biegała Jane Fonda wspólnie z Robertem Redfordem w komedii obyczajowej Gene'a Saksa, gdzie wcielili się w nowożeńców próbujących ułożyć sobie życie w obskurnej norze na Greenwich Village. Fonda otrzymała rolę w tym filmie po tym, jak Natalie Wood zrezygnowała z angażu, by odpocząć od wyczerpującej kariery. Jej wysiłek doceniła Brytyjska Akademia Filmu i Telewizji, przyznając Fondzie nagrodę BAFTA dla najlepszej zagranicznej aktorki.Everett CollectionEast News
Przełomem w jej aktorskiej karierze okazał się jednak dopiero western "Kasia Ballou" (1965), w którym Fonda zagrała tytułową dziewczynę próbującą pomścić zabójstwo swego ojca. Obraz otrzymał aż 5 nominacji do Oscara i stał się jednym z najbardziej kasowych filmów roku, a 28-letnia aktorka była już na liście życzeń wielu hollywoodzkich reżyserów.Everett CollectionEast News
Kolejny film aktorki - komedia "Niedziela w Nowym Jorku" (1963) - wprawił w zachwyt dziennikarza magazynu "Newsday", który nazwał Fondę "najsłodszą i najbardziej utalentowaną z naszych młodych aktorek". W tym samym roku humorystyczny magazyn "The Harvard Lampoon" zarezerwował jednak dla Fondy tytuł "najgorszej aktorki roku".Everett CollectionEast News
Pierwszą kinową rolą Jane Fondy był występ w komedii "Poderwać wysokiego" (1960), gdzie wcieliła się w postać cheerleaderki próbującej usidlić pewnego koszykarza (Anthony Perkins).
W obrazie Edwarda Dmytryka "Walk on the Wild Side" (1962, na zdjęciu) Fonda zagrała prostytutkę o pseudonimie Kitty Twist i otrzymała pierwszy w karierze Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.Columbia PicturesEast News
Jane Fonda jest córką słynnego amerykańskiego aktora Henry'ego Fondy. To jednak nie ojciec, tylko legendarny wychowaca amerykańskich aktorów - Lee Strasberg - sprawił, że zapragnęła występować przed kamerą. "Poszłam do Actors Studio a Lee Strasberg powiedział, że mam talent. Prawdziwy talent. Po raz pierwszy w życiu ktoś - poza moim ojcem - powiedział mi, że jestem w czymś dobra. To był punkt zwrotny w moim życiu" - przyznała aktorka.Everett CollectionEast News
Jane Fonda świętuje 80. urodziny. Ma na koncie dwa Oscary, trzy burzliwe małżeństwa (ostatnie - z telewizyjnym potentatem Tedem Turnerem) i aktywną karierę społeczno-politycznej aktywistki. Nie wszyscy pamiętają, że pod koniec lat 60. po roli w filmie "Barbarella" uznano ją za symbol seksu; dekadę później zrewolucjonizowała przemysł fitness wypuszczając na rynek kasetę wideo "Jane Fonda’s Workout".
AFP
Nie jest idealna i... dobrze
- Zbyt długo definiowali mnie inni ludzie. Mężczyźni. Nie czułam się sobą - wyznaje w filmie "Jane Fonda w pięciu odsłonach". Mówi, że chcąc przypodobać się ojcu, wpadła w bulimię i anoreksję, a walcząc o uczucia pierwszego męża, grała w filmach i w życiu seksownego kociaka. Potem, wspierana przez drugiego męża, dała się porwać walce o pokój na świecie, zaniedbując przy tym dzieci. Dziś mówi, że to błąd i robi wszystko, by naprawić swoją relację z Vanessą i Troy’em.
W wywiadach przeprasza weteranów wojny w Wietnamie za zbyt pochopnie wypowiedziane słowa, które mogły ich obrazić. I za swoje zdjęcie z Hanoi, gdzie pozowała z żołnierzami z Wietnamu. Przyznaje też, że przesadziła w obsesyjnym dążeniu do szczupłej sylwetki, także poprzez aerobik, i ostrzega kobiety, by nie stawały się niewolnicami własnego ciała.
Jane Fonda nie ukrywa, że zrobiła sobie operację plastyczną, ale też żałuje, że nie miała odwagi poddać się upływowi czasu i być naturalną. - Taka już jestem, nieidealna - mówi z rozbrajającą szczerością. Znów słuchają jej tłumy. Staje się przykładem dla kobiet, nie tylko w swoim wieku, które też chcą pokochać swoje niedoskonałości i zaakceptować błędy.
AJ
Jane Fonda w filmie "Krąg" (1964), fot. Continental DistributingGetty Images