Panująca w Hollywood presja młodości jest dla aktorek źródłem stresu i niskiej samooceny. "Muszę pracować każdego dnia, aby zaakceptować siebie, nie przychodzi mi to łatwo" - mówi Jane Fonda. 82-letnia gwiazda kina dodaje, że nie zamierza już korzystać z usług chirurgii plastycznej. "Nigdy więcej nie pójdę pod nóż!" - zapewnia.
Jane Fonda nie ukrywa, że poddawała się operacjom plastycznymRachel LunaGetty Images
Jane Fonda przyznała, że panujący w przemyśle filmowym kult wiecznej młodości, rodzi ogromną presję związaną z wyglądem. Dotyczy to głównie kobiet, od których wymaga się, by niezależnie do wieku, prezentowały się jak nastolatki. Nie jest tajemnicą, że Fonda, która mimo ukończonych 82 lat wygląda nad wyraz młodo, poddawała się operacjom plastycznym. Nigdy tego nie ukrywała. Teraz zapewnia, że przygodę ze skalpelem uważa za zakończoną.
Legendarna aktorka, która ma na koncie dwie statuetki Oscara, zdradza, że nie ma zamiaru korzystać w przyszłości z dobrodziejstw medycyny estetycznej. "Nie mogę udawać, że nie jestem próżna, ale nie będzie już żadnej operacji plastycznej. Nigdy więcej nie pójdę pod nóż" - przekonuje w rozmowie z "Elle Canada".
Gwiazda kina dodaje, że inwazyjne zabiegi upiększające były dla niej remedium na niską samoocenę. Przez wiele lat Fonda zmagała się z bulimią. "Muszę pracować każdego dnia, aby zaakceptować siebie. Nie przychodzi mi to łatwo. Przekonanie, że 'nie jestem wystarczająco ładna, chuda, bystra' jest bardzo powszechne wśród kobiet. Walki z takim myśleniem trzeba się nauczyć" - wyjaśnia aktorka.
Do kina wróciła w 2005 roku występem w komedii "Sposób na teściową". "Nie potrafię tego wyjaśnić, byłam po prostu gotowa, w atmosferze musiały pojawić się jakieś odpowiednie wibracje, ponieważ ludzie po prostu zaczęli dzwonić do mojego agenta" - tłumaczyła aktorka. "Jestem inną osobą niż jeszcze 15 lat temu, byłam ciekawa, jak będę odbierana na ekranie, jak te lata wpłyną na moją grę. Do niedawna wcale nie chciałam wracać do filmu, nawet o tym nie myślałam" - dodała.New Line Cinema / Splash NewsEast News
Po premierze "Stanley'a i Iris" (1990) w reżyserii Martina Ritta (na zdjęciu z Robertem De Niro), zdecydowała się na całkowite porzucenie kina. Przez drugą połowę lat 90. zajmowała się propagowaniem świadomego rodzicielstwa, ochroną zwierząt, jogą oraz wegetarianizmem, a także kręceniem interwencyjnych reportaży oraz dokumentów. Oficjalnie odcięła się od swoich wystąpień przeciwko wojnie w Wietnamie, a także maniakalnego uprawiania aerobiku.Screen Prod / PhotononstopEast News
W obrazie "Nad złotym stawem" (1981) Jane Fonda spotkała się na planie z ojcem - Henrym (oraz Katherine Hepburn). Opowieść o dwójce starzejących się kochanków, do których domku nad tytułowym stawem przyjeżdża córka z narzeczonym, przyniosła odtwórcom głównych ról zasłużone Oscary (Jane Fonda zadowolić musiała się jedynie nominacją dla najlepszej aktorki drugoplanowej).Everett CollectionEast News
Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness po opublikowaniu taśmy wideo "Jane Fonda's Workout" w roku 1982. Nagrała potem kolejne 23 taśmy z przedstawieniem ćwiczeń, wydała także 13 nagrań audio i pięć książek, poświęconych tematyce fitness - łącznie sprzedano około 16 milionów kopii tych wydawnictw. Pierwsza kaseta z cyklu "Jane Fonda's Workout" pozostaje do dziś dnia najlepiej sprzedającą się kasetą wideo wszech czasów.East News
W trakcie całej kariery Fonda była aż siedmiokrotnie nominowana do nagrody Akademii. Pierwszego Oscara dla najlepszej aktorki otrzymała w 1971 roku za rolę luksusowej call-girl w thrillerze "Klute" Alana J. Pakuli.
Drugiego Oscara przyniósł jej siedem lat później występ w dramacie "Powrót do domu" (1978), gdzie zagrała żonę amerykańskiego żołnierza, która pracuje jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie nawiązuje romans z weteranem wojny w Wietnamie (Jon Voight).Collection ChristophelEast News
W kolejnym filmime - "Czyż nie dobija się koni?" (1969) w reżyserii Sydneya Pollacka - udowodniła jednak, że nie interesuje jej etykietka symbolu seksu. Za zniuansowaną rolę Glorii Beatty - "cynicznej malkontentki" próbującej wygrać taneczny konkurs - aktorka otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara.Everett CollectionEast News
Dzięki roli Barbarelli - superkobiety i międzygalaktycznej agentki, która walczy z robotami i potworami, przeżywając ekscytujące, również seksualne przygody - Fonda stała się w latach 60. symbolem seksu. Ekranizacja francuskiego komiksu w reżyserii męża aktorki - Rogera Vadima - z powodu śmiałych scen erotycznych oraz scenografii w duchu sci-fi, nazywana była "Seksodyseją kosmiczną 2001".Collection ChristophelEast News
"Boso w parku" (1967) biegała Jane Fonda wspólnie z Robertem Redfordem w komedii obyczajowej Gene'a Saksa, gdzie wcielili się w nowożeńców próbujących ułożyć sobie życie w obskurnej norze na Greenwich Village. Fonda otrzymała rolę w tym filmie po tym, jak Natalie Wood zrezygnowała z angażu, by odpocząć od wyczerpującej kariery. Jej wysiłek doceniła Brytyjska Akademia Filmu i Telewizji, przyznając Fondzie nagrodę BAFTA dla najlepszej zagranicznej aktorki.Everett CollectionEast News
Przełomem w jej aktorskiej karierze okazał się jednak dopiero western "Kasia Ballou" (1965), w którym Fonda zagrała tytułową dziewczynę próbującą pomścić zabójstwo swego ojca. Obraz otrzymał aż 5 nominacji do Oscara i stał się jednym z najbardziej kasowych filmów roku, a 28-letnia aktorka była już na liście życzeń wielu hollywoodzkich reżyserów.Everett CollectionEast News
Kolejny film aktorki - komedia "Niedziela w Nowym Jorku" (1963) - wprawił w zachwyt dziennikarza magazynu "Newsday", który nazwał Fondę "najsłodszą i najbardziej utalentowaną z naszych młodych aktorek". W tym samym roku humorystyczny magazyn "The Harvard Lampoon" zarezerwował jednak dla Fondy tytuł "najgorszej aktorki roku".Everett CollectionEast News
Pierwszą kinową rolą Jane Fondy był występ w komedii "Poderwać wysokiego" (1960), gdzie wcieliła się w postać cheerleaderki próbującej usidlić pewnego koszykarza (Anthony Perkins).
W obrazie Edwarda Dmytryka "Walk on the Wild Side" (1962, na zdjęciu) Fonda zagrała prostytutkę o pseudonimie Kitty Twist i otrzymała pierwszy w karierze Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.Columbia PicturesEast News
Jane Fonda jest córką słynnego amerykańskiego aktora Henry'ego Fondy. To jednak nie ojciec, tylko legendarny wychowaca amerykańskich aktorów - Lee Strasberg - sprawił, że zapragnęła występować przed kamerą. "Poszłam do Actors Studio a Lee Strasberg powiedział, że mam talent. Prawdziwy talent. Po raz pierwszy w życiu ktoś - poza moim ojcem - powiedział mi, że jestem w czymś dobra. To był punkt zwrotny w moim życiu" - przyznała aktorka.Everett CollectionEast News
Jane Fonda świętuje 80. urodziny. Ma na koncie dwa Oscary, trzy burzliwe małżeństwa (ostatnie - z telewizyjnym potentatem Tedem Turnerem) i aktywną karierę społeczno-politycznej aktywistki. Nie wszyscy pamiętają, że pod koniec lat 60. po roli w filmie "Barbarella" uznano ją za symbol seksu; dekadę później zrewolucjonizowała przemysł fitness wypuszczając na rynek kasetę wideo "Jane Fonda’s Workout".
AFP
I dodaje, że dużą rolę w budowaniu pewności siebie i umacnianiu poczucia własnej wartości odegrały w jej życiu silne kobiece przyjaźnie.
"Dorastałam w latach 50. W tamtych czasach sądziłam, że kobiety są jak koty. Konkurują ze sobą, ściągają się nawzajem w dół. A tymczasem, dopiero kiedy współpracujemy ze sobą, jesteśmy niezwyciężone, nie mamy ograniczeń w kwestii tego, co możemy osiągnąć. Teraz na szczęście otaczam się kobietami, które się wspierają i które mogę nazwać swoimi prawdziwymi przyjaciółkami" - konkluduje.
Niedawno oglądaliśmy ją gościnnie w czterech odcinkach serialu "Newsroom", gdzie zagrała pozbawioną skrupułów przedstawicielkę mediów. Wiemy, że w 2013 roku premierę będzie miał serial komediowy "Now What?", gdzie Fonda zagra główną rolę starszej kobiety, która wprowadza się do młodego mężczyzny...
Do kina wróciła w 2005 roku występem w komedii "Sposób na teściową". "Nie potrafię tego wyjaśnić, byłam po prostu gotowa, w atmosferze musiały pojawić się jakieś odpowiednie wibracje, ponieważ ludzie po prostu zaczęli dzwonić do mojego agenta" - tłumaczyła aktorka. "Jestem inną osobą niż jeszcze 15 lat temu, byłam ciekawa, jak będę odbierana na ekranie, jak te lata wpłyną na moją grę. Do niedawna wcale nie chciałam wracać do filmu, nawet o tym nie myślałam" - dodała.
Po premierze "Stanley'a i Iris" (1990) w reżyserii Martina Ritta (na zdjęciu z Robertem De Niro), zdecydowała się na całkowite porzucenie kina. Przez drugą połowę lat 90. zajmowała się propagowaniem świadomego rodzicielstwa, ochroną zwierząt, jogą oraz wegetarianizmem, a także kręceniem interwencyjnych reportaży oraz dokumentów. Oficjalnie odcięła się od swoich wystąpień przeciwko wojnie w Wietnamie, a także maniakalnego uprawiania aerobiku.
"Nazajutrz" (1986) Sidneya Lumeta to ostatnia wielka rola Jane Fondy, która za kreację alkoholiczki znajdującej przy swoim łóżku trupa, otrzymała ostatnią w karierze nominację do nagrody Akademii.East News
W obrazie "Nad złotym stawem" (1981) Jane Fonda spotkała się na planie z ojcem - Henrym (oraz Katherine Hepburn). Opowieść o dwójce starzejących się kochanków, do których domku nad tytułowym stawem przyjeżdża córka z narzeczonym, przyniosła odtwórcom głównych ról zasłużone Oscary (Jane Fonda zadowolić musiała się jedynie nominacją dla najlpeszej aktorki drugoplanowej).
"Elektryczny jeździec" (1979) to tragikomedia w reżyserii Sydneya Pollacka, w którym Fonda po raz kolejny spotkała się na planie z Robertem Redfordem. Aktorka wcieliła się tu w postać telewizyjnej dziennikarki realizującej materiał o byłej legendzie rodeo (Redford), żyjącej obecnie z reklamowania płatków śniadaniowych.
Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness po opublikowaniu taśmy wideo "Jane Fonda's Workout" w roku 1982. Nagrała potem kolejne 23 taśmy z przedstawieniem ćwiczeń, wydała także 13 nagrań audio i pięć książek, poświęconych problematyce fitness - łącznie sprzedano około 16 milionów kopii tych wydawnictw. Pierwsza kaseta z cyklu "Jane Fonda's Workout" pozostaje do dziś dnia najlepiej sprzedającą się kasetą wideo wszech czasów.
Słynne zdjęcie Jane Fondy z podróży do pogrążonego w wojnie Wietnamu stało się dla francuskiego reżysera Jean-Luka Godarda punktem wyjścia do krytycznej analizy statusu hollywoodzkiego gwiazdora. W filmie "List do Jane" - jak pisze Ewa Mazierska - potępił on aktorkę za "wyrażanie wyższości nad uciskanymi grupami społecznymi".
Jane Fonda poświęcała czas nie tylko na aktorstwo. Nie rezygnowała z udziału w debatach społecznych. Walczyła o prawa Indian i przeciwko dyskryminacji mniejszości rasowych. Popierała Solidarność i odwiedziła Polskę w 1987 roku (na zdjęciu - w filmie 'Chiński syndrom" z 1979 roku).
Drugiego Oscara przyniósł jej siedem lat później występ w dramacie "Powrót do domu" (1978), gdzie zagrała żonę amerykańskiego żołnierza, która pracuje jako wolontariuszka w szpitalu, gdzie nawiązuje romans z weteranem wojny w Wietnamie (Jon Voight).AKPA
W trakcie całej kariery Fonda była aż siedmiokrotnie nominowana do nagrody Akademii. Pierwszego Oscara dla najlepszej aktorki otrzymała w 1971 roku za rolę luksusowej call-girl w thrillerze "Klute" Alana J. Pakuli.East News
W kolejnym filmime - "Czyż nie dobija się koni?" (1969) w reżyserii Sydneya Pollacka - udowodniła jednak, że nie interesuje jej etykietka symbolu seksu. Za zniuansowaną rolę Glorii Beatty - "cynicznej malkontentki" próbującej wygrać taneczny konkurs - aktorka otrzymała pierwszą w karierze nominację do Oscara.
Dzięki roli Barbarelli - superkobiety i międzygalaktycznej agentki, która walczy z robotami i potworami, przeżywając ekscytujące, również seksualne przygody - Fonda stała się w latach 60. symbolem seksu. Ekranizacja francuskiego komiksu w reżyserii męża aktorki - Rogera Vadima - z powodu śmiałych scen erotycznych oraz scenografii w duchu sci-fi, nazywana była "Seksodyseją kosmiczną 2001".
"Boso w parku" (1967) biegała Jane Fonda wspólnie z Robertem Redfordem w komedii obyczajowej Gene'a Saksa, gdzie wcielili się w nowożeńców próbujących ułożyć sobie życie w obskurnej norze na Greenwich Village. Fonda otrzymała rolę w tym filmie po tym, jak Natalie Wood zrezygnowała z angażu, by odpocząć od wyczerpującej kariery. Jej wysiłek doceniła Brytyjska Akademia Filmu i Telewizji przyznając Fondzie nagrodę BAFTA dla najlepszej zagranicznej aktorki.
Przełomem w jej aktorskiej karierze okazał się jednak dopiero western "Kasia Ballou" (1965), w którym Fonda zagrała tytułową dziewczynę próbującą pomścić zabójstwo swego ojca. Obraz otrzymał aż 5 nominacji do Oscara i stał się jednym z najbardziej kasowych filmów roku, a 28-letnia aktorka była już na liście życzeń wielu hollywoodzkich reżyserów.
Kolejny film aktorki - komedia "Niedziela w Nowym Jorku" (1963) - wprawiłw zachwyt dziennikarza magazynu "Newsday", który nazwał Fondę "najsłodszą i najbardziej utalentowaną z naszych młodych aktorek". W tym samym roku humorystyczny magazyn "The Harvard Lampoon" zarezerował jednak dla Fondy tytuł "najgorszej aktorki roku".
W obrazie Edwarda Dmytryka "Walk on the Wild Side" (1962) Fonda zagrała prostytutkę o pseudonimie Kitty Twist i otrzymała pierwszy w karierze Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.East News
Pierwszą kinową rolą Jane Fondy był występ w komedii "Poderwać wysokiego" (1960), gdzie wcieliła się w postać cheerleaderki próbującej usidlić pewnego koszykarza (Anthony Perkins).AKPA
Jane Fonda jest córką słynnego amerykańskiego aktora Henry'ego Fondy. To jednak nie ojciec, tylko legendarny wychowaca amerykańskich aktorów - Lee Strasberg - sprawił, że zapragnęła występować przed kamerą. "Poszłam do Actors Studio a Lee Strasberg powiedział, że mam talent. Prawdziwy talent. Po raz pierwszy w życiu ktoś - poza moim ojcem - powiedział mi, że jestem w czymś dobra. To był punkt zwrotny w moim życiu" - przyznała aktorka - fot. Everett Collection
Ma na koncie dwa Oscary, trzy burzliwe małżeństwa (ostatnie - z telewizyjnym potentatem Tedem Turnerem) i aktywną karierę społeczno-politycznej aktywistki. Nie wszyscy pamiętają, że pod koniec lat 60. po roli w filmie "Barbarella" uznano ją za symbol seksu; dekadę później Fonda zrewolucjonizowała przemysł fitness wypuszczając na rynek kasetę wideo "Jane Fonda’s Workout". Jak widać na "załączonym obrazku" - lata lecą, ale figura niezmiennie do pozazdroszczenia - fot. Vittorio Zunino Celotto