Reklama

​James Gunn wie, co różni filmy Marvela i DC Comics

Jest jedną z najbardziej kompetentnych osób do wypowiadania się na temat różnic pomiędzy komiksowymi filmami Marvela i DC Comics. James Gunn pracował bowiem dla obu tych firm. Dla Marvela wyreżyserował dwa filmy z serii "Strażnicy Galaktyki", a dla DC Comics czekające na premierę widowisko "Legion samobójców: The Suicide Squad" oraz serial "Peacemaker". Reżyser przybliżył różnice pomiędzy produkcjami tych dwóch największych na świecie komiksowych wydawnictw.

​Co ukrywa James Gunn?

Niewielu jest artystów, którzy tworzyli zarówno filmy Marvela, jak i DC Comics. Większość filmowców wiąże się z jednym z tych wydawnictw, których filmy na duży ekran przenoszą studia Marvela/Disneya oraz Warner Bros. Gunn zaczynał od filmów Marvela, jednak kiedy na jaw wyszły kontrowersyjne tweety jego autorstwa, reżyser został zwolniony. Z okazji skorzystało studio Warnera i DC Comics, które przygarnęły go pod swoje skrzydła. Ten niedługo jednak wróci do Marvela, by nakręcić tam trzecią część "Strażników Galaktyki".

W najnowszym wywiadzie dla gazety "The New York Times", Gunn opowiedział o różnicach pomiędzy produkcjami Marvela i DC Comics. "Bez wątpienia szef Marvel Studios Kevin Feige jest bardziej zaangażowany w proces montażowy niż ludzie z Warnera. Daje więcej uwag. Nie zawsze musisz ich słuchać, a przynajmniej ja tak robię. Miewałem jednak problemy, w których mi pomógł. Pierwsza wersja 'Strażników Galaktyki' nie była idealna, bo po raz pierwszy robiłem coś tak gigantycznego. Musiałem się więc nauczyć, co jest dobre, a co nie, a zbędne rzeczy wyciąć. Prawda jest jednak taka, że im bardziej Marvel się rozwija, tym bardziej Kevin Feige jest rozproszony, bo trzyma pieczę nad połową tych filmów" - tłumaczy Gunn.

Reklama

To, co bardziej podoba się Gunnowi w filmach DC Comics, to różnorodność ich produkcji. Podczas gdy Marvel w pewien sposób stara się tworzyć kolejne filmy utrzymane w tonie poprzednich produkcji, DC Comics pozwala na większy rozstrzał tematyczny swoich filmów. Z jednej strony powstają tam poważne dramaty psychologiczne ubrane w płaszcz kina komiksowego, jak np. "Joker" Todda Phillipsa, a z drugiej kolorowe feministyczne widowiska akcji takie jak "Ptaki Nocy".

"Nie mogę się doczekać 'Batmana' Matta Reevesa. DC Comics przyciąga naprawdę świetnych filmowców. I albo wychodzi z tego hit, albo kit. A ja tylko nie chciałbym się na nich nudzić" - powiedział Gunn, który niedawno wyznał, że większość współczesnych komiksowych filmów to "nudziarstwa".

W tym samym wywiadzie Gunn przyznał, że "Strażnicy Galaktyki 3" to prawdopodobnie będzie ostatni film tej serii wyreżyserowanym przez niego. Produkcja ma trafić do kin 23 maja 2023, a potem niewykluczone, że Gunn wróci do swoich korzeni, czyli mniej budżetowych filmów pokroju komedii sci-fi "Robale" z 2006 roku.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: James Gunn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje