Reklama

Reklama

James Cameron o ponownej premierze filmu "Avatar": "Ten film trzeba obejrzeć w kinie"

"Młodzi ludzie nigdy nie mieli okazji zobaczyć tego filmu w kinie. Choć myślą, że obejrzeli tę produkcję, tak naprawdę jej nie widzieli" - powiedział James Cameron o swoim filmie "Avatar", który po 13 latach ponownie trafia na kinowe ekrany.

"Młodzi ludzie nigdy nie mieli okazji zobaczyć tego filmu w kinie. Choć myślą, że obejrzeli tę produkcję, tak naprawdę jej nie widzieli" - powiedział James Cameron o swoim filmie "Avatar", który po 13 latach ponownie trafia na kinowe ekrany.
Kadr z filmu "Avatar" /materiały prasowe

Zremasterowany "Avatar" wraca do kin!

James Cameron obejrzał niedawno zremasterowany film "Avatar" ze swoimi dziećmi i wyznał, że było to dla niego wielkie przeżycie. Głośna produkcja miała kinową premierę w 2009 roku. Jego dzieci, podobnie jak wiele innych młodych osób, oglądały film w streamingu lub na Blu-ray, zamiast na dużym ekranie.

"Młodzi ludzie nigdy nie mieli okazji zobaczyć tego filmu w kinie. Choć myślą, że obejrzeli tę produkcję, tak naprawdę jej nie widzieli" - powiedział Cameron w wywiadzie dla gazety "The New York Times".

Reklama

"Byłem mile zaskoczony nie tylko tym, jak dobrze się film trzyma, ale także jak wspaniały jest po remasteringu" - dodał reżyser "Avatara".

Dzisiaj sporo osób ogląda filmy w domu i rzadko chodzi do kina. Przed laty "Avatar" bił rekordy frekwencyjne i kasowe.

"Dzisiaj mamy łatwy dostęp do filmów w domu i ludzie się do tego przyzwyczaili. To ma nie tylko związek z rozwojem platform streamingowych, ale i z pandemią. Choć ludzie chodzą znowu do kin, to frekwencja jeszcze nie wróciła do swego normalnego poziomu. Wciąż mamy 20% spadek w porównaniu do okresu przed pandemią" - przyznał Cameron w rozmowie z "The New York Times".

"Ludzie chcą kina, ale może nie było tytułów, które by przyciągnęły widzów. 'Avatar' jest takim filmem, który trzeba zobaczyć w kinie" - dodał.

"Avatar": Ratowanie Pandory i dbanie o środowisko

Bohaterowie "Avatara" pragnęli uratować wyjątkową krainę, jaką była Pandora. Film wyraźnie wskazywał, jak ważna jest walka o środowisko naturalne i jego zasoby. James Cameron dowodził, że ludzie muszą zmienić swój styl życia. Jednak produkcja niewiele zmieniła.

Czy reżyser czuje się winny, że jego "film nie uratował świata"?

"Z pewnością nie byłem wtedy i nie jestem dzisiaj jedyną osobą, która mówi ludziom, że muszą się zmienić. W końcu się zmienimy albo umrzemy" - stwierdza Cameron.

"'Avatar' nie próbuje powiedzieć, co konkretnie trzeba robić. Przypomina nam tylko, co możemy utracić. Pokazuje dziecięcy zachwyt nad światem przyrody. Dopóki to piękno wciąż odczuwamy, jest nadzieja" - dodał reżyser.

Film "Avatar" trafi ponownie na ekrany kin 23 września.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: James Cameron | Avatar (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL