Reklama

Reklama

Jamec Cameron pogratulował twórcom "Avengers: Koniec gry"

Do niedawna "Titanic" Jamesa Camerona był drugim najbardziej dochodowym filmem w historii kina. W ostatnich dniach spadł na trzecie miejsce. Wszystko z powodu premiery i niebotycznych zysków "Avengers: Koniec gry". Reżyser zdobywcy 11 Oscarów, James Cameron, pogratulował twórcom superbohaterskiego widowiska.

Do niedawna "Titanic" Jamesa Camerona był drugim najbardziej dochodowym filmem w historii kina. W ostatnich dniach spadł na trzecie miejsce. Wszystko z powodu premiery i niebotycznych zysków "Avengers: Koniec gry". Reżyser zdobywcy 11 Oscarów, James Cameron, pogratulował twórcom superbohaterskiego widowiska.
James Cameron /Michael Tran /Getty Images

Dla niektórych zachowanie Camerona może być zaskakujące. Nigdy nie ukrywał, że nie przepada za kinem superbohaterskim.

Udostępniony przez reżysera w mediach społecznościowych rysunek przedstawia Titanica, który tonie po zderzeniu z symbolem Avengers.

Widnieje na nim także wiadomość Camerona. "Do Kevina [Feige'a - producenta "Końca gry"] i wszystkich w Marvelu. Góra lodowa zatopiła prawdziwego Titanica. By zatopić mojego, potrzebni byli Avengers" - napisał w niej.

"Wszyscy w Lightstorm Entertainment podziwiamy wasze niesamowite osiągnięcie. Pokazaliście, że przemysł filmowy nie tylko żyje i ma się dobrze, ale jest też większy niż kiedykolwiek" - kończy swą wiadomość Cameron.

Reklama

W ciągu dwunastu dni w kinach "Avengers: Koniec gry" zarobił na całym świecie ponad 2,272 miliarda dolarów. "Titanic" wygenerował 2,187 miliarda wpływu w ciągu całego okresu wyświetlania.

Na pierwszym miejscu światowego box-offisu pozostaje "Avatar", także w reżyserii Camerona. Jego wpływy wyniosły 2,788 miliarda dolarów.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Cameron James | Avengers: Koniec gry | Titanic | Avatar (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL