Jacek Fedorowicz urodził się 18 lipca 1937 roku w Gdyni. Pochodzi z warszawskiej rodziny, która pracowała w polskiej gospodarce morskiej. Jako siedmiolatek przeżył powstanie warszawskie. W 1960 roku uzyskał dyplom na Wydziale Malarstwa Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku.
Początek jego kariery aktorskiej przypadł na lata 60. Po raz pierwszy pojawił się on na ekranach w roli Jurka w filmie "Do widzenia, do jutra...". W 1966 roku zagrał w "Wojnie domowej" i w filmach "Ściana czarownic" i "Piekło i niebo".

Fedorowicz bez wątpienia jest postacią, która miała ogromny wpływ na kształtowanie polskiej telewizji. W latach 60. popularność przyniosły mu występy w programach rozrywkowych TVP, których współtwórcą był między innymi Jerzy Gruza. Można było oglądać go w "Poznajmy się" i w "Małżeństwie doskonałym". Był także członkiem Kabaretu Wagabunda. Prowadząc "Dziennik Telewizyjny", Federowicz kpił z polityków. Jego poczucie humoru i niezwykły styl wypowiedzi oczarowały widzów. Przez długi czas był był jedną z najbardziej szanowanych postaci polskiego show-biznesu.

Zapytany przez "Życie na gorąco" kilka lat temu o to, czy kiedyś Polacy cechowali się większym poczuciem humoru niż obecnie, odpowiedział:
Nie lubię westchnień 'kiedyś było lepiej', bo moim zdaniem nie było. Choć owszem, były całe rzesze odbiorców złaknionych ironii, aluzji, którzy z zachwytem przyjmowali wszystko, co było wymierzone we władzę. Ale czy to dowód większego poczucia humoru Polaków w tamtych czasach? Odbiorcy brali, co było. Zapominamy o jeszcze większych rzeszach Polaków zakochanych w humorze koszarowym, wulgarnym, prymitywnym, który to humor akurat nie miał w tamtych czasach szerokiego dostępu do mediów. Teraz dostał i pokazuje, ilu ma entuzjastów. Gołym okiem widać, że to przytłaczająca większość.
Jacek Fedorowicz: Pisarz
Oprócz wyczucia estetyki i poczucia humoru Fedorowicz może pochwalić się także talentem pisarskim, który umożliwił mu wydanie wielu książek. Jego debiutem była książka "Poradnik estradowca dla kolegów dramatycznych". W książce "W zasadzie tak" satyryk opisał absurdy PRL-u. Wydanie jej okazało się sporym wyzwaniem ze względu na utrudnienia związane z obowiązującą wówczas cenzurą.
"Wpadłem na pomysł, żeby opisywać PRL z pozycji takiego, któremu ani w głowie jakakolwiek krytyka. Jest jak jest i ja się na to zgadzam. Doradzam tylko, jak w tym żyć i z tych życzliwych porad, bardzo prawdziwych zresztą, wynikało, że żyjemy w jakimś paranoicznym świecie absurdu. Ale autor cały czas podkreśla, że niczego nie krytykuje" - wyjaśniał komik w rozmowie z "Życiem na gorąco".

Jacek Fedorowicz: Związki z polityką
W 2010 roku Jacek Fedorowicz, wytypowany przez członków Platformy Obywatelskiej, zasiadł w radzie programowej TVP. Jednocześnie otwarcie wyrażał swoje poparcie dla Bronisława Komorowskiego podczas kampanii wyborczych w latach 2010 i 2015.
"Dawno temu rzeczywiście kojarzyłem się głównie z rozrywką, ale dziś już chyba nie. Generalnie, zgodnie z podziałem, który niestety stał się już faktem, dla jednych jestem tym, który się nie zmienił w ostatnich latach i dalej pisze po to, by Polska była wolna i demokratyczna, a dla innych - i to jest bardzo liczna grupa - jestem zdradziecką mordą, kanalią, ubekiem, który powinien jak najszybciej umrzeć i jego największym przewinieniem jest, że wciąż tego nie robi" - wyznał otwarcie w rozmowie z "Życiem na gorąco".

Jacek Fedorowicz: Witalność
Jacek Fedorowicz postanowił rozstać się z Telewizją Polską i dziś zajmuje się głównie pisaniem felietonów i książek. W ostatnich latach napisał między innymi "PasTVisko", "Ja jako wykopalisko", "Będąc kolegą kierownikiem", "Święte krowy na kółkach" i "Mistrz offu". 85-letni artysta nie myśli o przejściu na emeryturę. W wywiadach podkreśla, że stara się utrzymywać zarówno formę fizyczną, jak i psychiczną.









!["Ekipa zwierzaków" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MNYGRAVLBT8NK-C401.webp)
